-

stanislaw-orda : unukalhai (unuk.al.hayah@gmail.com)

Aragon mniej znany

Louis Aragon (1897-1982), urodzony w Paryżu jako Louis-Marie Andrieux (był ponoć nieślubnym synem prefekta policji paryskiej Louisa Andrieux), to szeroko rozreklamowany literat-komunista, laureat nagrody Leninowskiej z 1957 r. oraz członek prestiżowej Akademii Goncourtów (w latach 1967-68). No i, rzecz jasna, jeden z dyżurnych autorytetów, którymi europejskie lewactwo kłuje oczy własne i cudze.
https://fr.wikipedia.org/wiki/Louis_Andrieux
Aragon to autor wierszy skatologicznych drukowanych w pornograficznych albumach i zdeklarowany wyznawca ideologii komunistycznej. O genseku komunistycznej partii we Francji Maurycym Thorezie napisał, że jest potrzebny dla kraju jak powietrze do oddychania. Walnie przyczynił się do bezczeszczenia pamięci o życiu i twórczości jednego z czołowych aktywistów Francuskiej Partii Komunistycznej poety Paul-Yves Nizana, który rzucił legitymację partyjną wobec zawarcia paktu sowiecko-niemieckiego w sierpniu 1939 r. Aragon zarzucił mu zdradę, że zamiast sabotować obronę Francji w myśl nakazów Stalina, ówczesnego sojusznika Hitlera, zginął w wojnie obronnej w maju 1940 r. (pod Dunkierką) .
https://en.wikipedia.org/wiki/Paul_Nizan

Aragon ożenił się z Elsą Triolet, kobietą o oczach rzadkiego uroku, której poświęcił wiersz zatytułowany, a jakże, „Oczy Elsy". Wiersz ten został sparodiowany przez poetę Georges-Armand Massona, który tę parodię zatytułował „Nogi Elsy" („Les pies d’Elsa”), a w jego strofach zawarł jawną kpinę, jak np.: „Są piękniejsze, są większe niż nogi Elwiry lub niż nogi Heleny, niż nogi Europy lub nogi Ledy … , ma się wrażenie że pochodzą z Ukrainy, jak powiedział wczoraj Maszinskow w „Prawdzie" :

Oto oryginalne brzmienie ww. fragmentu :

Plus que les pieds d’Elvire et que les pieds d’Hélène
Plus que les pieds d’Europe et les pieds de Léda
Ils sont beaux ils sont grands dans leurs sabots dondaine
On dirait qu’ils viennent d’Ukraine
Comme a dit Machinskov hier dans la Pravda’’

[Elsa Triolet, urodzona jako Ełła Juriewna Kagan w rodzinie bogatego żydowskiego jubilera, nosiła nazwisko po pierwszym mężu, zaś Aragon był jej drugim mężem. Jej starsza siostra Lilya była żoną Osipa Brika oraz kochanką poety Włodzimierza Majakowskiego (w ramach jawnego komunistycznego „trójkąta”);
https://fr.wikipedia.org/wiki/Georges-Armand_Masson;
http://www.editionsdebeaugies.org/jeudi125.php?l=-1 ;
https://pl.wikipedia.org/wiki/Elsa_Triolet ;
https://en.wikipedia.org/wiki/Osip_Brik;
Natomiast ów Maszinskow z wiersza Massona to prawdopodobnie przekręcone nazwisko Siemiona Josifowicza Maszyńskiego (Машинский, Семён Иосифович, 1914 - 1978), sowieckiego naukowca, literaturoznawcy kierującego katedrą literatury rosyjskiej w Instytucie Literackim im. Gorkiego]

I nieco wyimków z wypowiedzi Aragona:
Nienawidzę mego kraju"; „Należymy do tych, którzy zawsze wyciągają rękę do wroga"; „Sr.m na armię francuską"; „Korzystamy z okazji by wypowiedzieć solidarność ze wszystkim co francuskie".

O pakcie Hitler - Stalin z sierpnia 1939 r. twierdził że odsuwa wojnę.

Po kapitulacji Francji i podpisaniu zawieszenia broni, romantycznie faszyzująca gazeta „Je Suis Partout"  („Jestem wszędzie”), kierowana przez Roberta Brasillacha, nazwała Aragona najświeższym sympatykiem Vichy, gdyż utrzymywał on kontakt z „La Nouvelle Revue Française, kolaboracyjnym pismem o sympatiach pronazistowskich, kierowanym przez Pierre’a Drieu La Rochelle’a.
https://fr.wikipedia.org/wiki/Je_suis_partout ;
https://en.wikipedia.org/wiki/Robert_Brasillach ;
https://fr.wikipedia.org/wiki/La_Nouvelle_Revue_fran%C3%A7aise; https://pl.wikipedia.org/wiki/Pierre_Drieu_La_Rochelle;

Natomiast żona Aragona ogłosiła w 1943 r. swoją prawie 550-stronicowa powieść („Biały koń”) w jawnie kolaboracyjnej oficynie wydawniczej Roberta Denöela [Éditions Denoël ], która to oficyna  jako pierwsza wydala przemówienia Hitlera po francusku.
https://en.wikipedia.org/wiki/%C3%89ditions_Deno%C3%ABl

Nagłośnione przez samego pisarza prześladowania w czasie okupacji niemieckiej była jedynie 24-godzinnym zatrzymaniem w areszcie, spowodowanym koniecznością sprawdzenia dokumentów uprawniających do przekroczenia granicy. Aragon tę swoją „niedolę” ogłosił w wierszu zatytułowanym „Pisane w więzieniu", w którym wykorzystał wspomnienia prawdziwych katorżników i więźniów obozów hitlerowskich, kompilując z nich fikcyjne, własne przeżycia. Pozostaje nie rozstrzygniętą kwestia,  czy był z niego większy cynik, czy większy tchórz.

Dopiero w drugiej połowie lat 60-tych XX w. (od 1966 r.) L. Aragon, ale już jako 70-cio latek, zaczął bardziej otwarcie kontestować politykę sowiecką, zwłaszcza w odniesieniu do dyskryminowania tzw. dysydentów. Po zajęciu w 1968 r. Czechosłowacji przez wojska sowieckie w ramach operacji NKWD, znanej jako „Praska wiosna”, otwarcie potępił politykę Kremla w tej kwestii. W 1973 r. napisał osobisty list do sowieckiego genseka L. Breżniewa w sprawie przerwania prześladowania i zwolnienia z więzienia ormiańskiego reżysera Sarkisa Paradżaniana (ros. Siergiej Paradżanow) . I chociaż Paradżaniana zwolniono po kilku latach z więzienia, ale nie miał on już do czego wracać (wyrzucono go mieszkania, z „zawodu”, etc.), a zaraz potem pod byle pretekstem ponownie uwięziono. Aragon zainterweniował skutecznie również w przypadku pisarza Wiktora Niekrasowa, którego „relegowano” ze Związku Sowieckiego wraz z żoną i pasierbem (one way ticket), ale nie pozwolono za granicę wyjechać jego naturalnemu synowi. Aragon zagroził, iż jeśli ta sprawa nie zostanie załatwiona, on ostentacyjnie i przy obecności mediów odmówi przyjęcia przyznanego mu sowieckiego orderu „Przyjaźni Narodów” . Groźba podziałała i synowi pozwolono wyjechać ze Związku Sowieckiego, zaś  Aragon ten order otrzymał 3 listopada 1977 r. I order ten  przyjął.
https://pl. wikipedia.org/wiki/Siergiej_Parad%C5%BCanow ;
https://pl.wikipedia.org/wiki/Wiktor_Niekrasow ;

 

 



tagi: aragon louis 

stanislaw-orda
25 stycznia 2019 20:06
12     725    8 zaloguj sie by polubić
komentarze:
stanislaw-orda @stanislaw-orda
25 stycznia 2019 20:44

Nadwislańskie lewactwo tez nie od macochy.

Np. taki tutejszy autorytet, którego imieniem  jak kraj długi i szeroki otagowane zostału ulice, place, szkoły , placówki kulturalne, naukowe i jakie kto tylko chce.

Lelewel Joachim (1786 – 1861); spolszczone nazwisko pruskie: Loelhoeffel

Jego dziadek Henryk Loelhoeffel von Lowensprung był nadwornym lekarzem króla Augusta III Wettina (Sas).

Dla przybliżenia opcji politycznej Joachima Lelewela, wystarczy wspomnieć, że w 1830 r. domagał się w Polsce rewolucji agrarnej. W 1847 r. został wiceprezesem Międzynarodowego Towarzystwa Demokratycznego, w którego władzach był także Karol Marks. Po ogłoszeniu Manifestu Komunistycznego (Londyn, luty 1848 r.) Lelewel niebawem zgłosił do niego swój akces. Wówczas mieszkał już w Brukseli, w której osiadł na stałe we wrześniu 1833 r. i mieszkał do swojej śmierci. 

  

zaloguj się by móc komentować

Pioter @stanislaw-orda 25 stycznia 2019 20:44
26 stycznia 2019 06:20

Nie to akurat jest najważniejsze, że są gdzieś jakieś ulice Lelewela, a raczej to ... polski historyk, biograf, numizmatyk, heraldyk [cytat za wiki], a nawet bardziej to, że jego prace naukowe nadal stanowią kanon dla kolejnych pokoleń badaczy historii

zaloguj się by móc komentować

bendix @Pioter 26 stycznia 2019 06:20
26 stycznia 2019 06:34

Ale ten patronat szkół i nazwy ulic mierżą. Przyznasz ...

zaloguj się by móc komentować

Pioter @bendix 26 stycznia 2019 06:34
26 stycznia 2019 08:12

Mnie nie. Na Śląsku jest tyle osób uhonorowanych, które nic dobrego dla tej ziemi nie zrobiły (a czasem nawet ich działalność była dla moich przodków niszczycielska), że już zobojętniałem na takie rzeczy, jak i większość Ślązaków zresztą.

zaloguj się by móc komentować

bendix @Pioter 26 stycznia 2019 08:12
26 stycznia 2019 08:20

"deutchland deutchland uber ales" :((((((

zaloguj się by móc komentować

Pioter @bendix 26 stycznia 2019 08:20
26 stycznia 2019 08:23

Kein Deutschland! Slezsko

zaloguj się by móc komentować


Pioter @Pioter 26 stycznia 2019 08:23
26 stycznia 2019 08:27

A wracając do Lelewela, to akurat dla niego te późniejsze hasło z czasu Wiosny Ludów i Sejmu Frankfurckiego doskanale pasuje. W końcu to on starał się o to, by narrację o dziejach Polski ułożyć własnie w taki sposób, aby Polakom się zdawało, że byli tylko bliską zagranicą dla Rzeszy bądź Rosji

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @stanislaw-orda
26 stycznia 2019 12:44

Joachim Lelewel, bohater komunistycznej szkoły. Największy "autorytet" w nauczaniu historii i literatury polskiej. I tak zostało. Wielkie dzięki za "dekonstrukcję autoryteta".

zaloguj się by móc komentować

bendix @pink-panther 26 stycznia 2019 12:44
26 stycznia 2019 12:46

Mnie uczyli że to megaautorytet.

zaloguj się by móc komentować

Kuldahrus @stanislaw-orda 25 stycznia 2019 20:44
26 stycznia 2019 13:43

To w takim razie następna notka o Lelewelu.

zaloguj się by móc komentować

syringa @stanislaw-orda 25 stycznia 2019 20:44
28 stycznia 2019 21:14

1.Wlasnie zamowilam sobie "Tajemnicę smierci J. Lelewela" I. Chrzanowskiego, bo gdzies, kiedys przeczytalam, ze gdy umieral w tej Belgii i wiedzial ze umrze, to bardzo chcial, aby sprowadzono katolickiego ksiadza.

...i przyjechalo 2 panow -"braci" i siedzieli non stop przy łóżku -Pilnowali. Ksiadz -o ile pamietam -nie dotarl.

2. Jest swietna ksiazka "DOm nad rzeka Moskwa" J. Trifonowa-powiesc z kluczem. (to byl dom dla KGBistow) I tam pieknie jest opisana Lili Brik ktora zawsze spadala na 4 lapy. A w ostatnich rozdzialach -znow jedzie do Paryza -do siostry.

3. Aragon caly czas jechal na garnuszku ambasady sowieckiej. Ich dom graniczyl ogrodami z ambasada CCCP wlasnie (coz za przypadek!)

I wlasnie czytam (coz za zbieg okolicznosci) wspanialy opis "le rives gauche" w znakomitej pracy Herberta R. Lottmana "Lewy Brzeg - od Frontu Ludowego do Zimnej WOjny" gdzie wszystko jest dokumentnie opisane miesiac po miesiacu z obszernymi cytatami. Kawal ....z tego Aragon, a jeszcze gorszy R. Rolland.

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować