-

stanislaw-orda : schabowy z resztek mielonego

Dogrywka w hiszpańskiej wojnie domowej

Notka w oparciu o tekst rosyjskiego publicysty Aleksandra Mitrofanowa pt.: „Namiętności  wokół Doliny Poległych”, opublikowany 4 lipca 2025 r. na portalu „Przegląd wojenny”
 (
https://topwar.ru/)
Notka nie jest tłumaczeniem dosłownym, choć wykorzystalem dane z tekstu oryginalnego, dostępne także w innych miejscach, choćby w polskiej WiKi. Przy nazwach lub nazwiskach (pogrubiona czcionka) nie dodałem żadnych linków. Zainteresowani dotrą bez większego trudu do stosowanych danych. Oryginalny tekst zawiera barwne ilustracje, które dostępne są pod adresem:
https://topwar.ru/267350-strasti-vokrug-doliny-pavshih.html

28 marca 1939 r. upadł kominternowski rezim w Hiszpanii i wojska narodowe weszły do Madrytu. Pierwszego kwietnia Generalissimus Francisco Paulino Hermenegildo Teódulo Franco y Bahamonde Salgado Pardo uroczyście ogłosił koniec hiszpańskiej wojny domowej, a 19 maja w Madrycie odbyła się wielka Parada Zwycięstwa. Ulicami w uroczystym pochodzie przeszły dziesiątki tysięcy żołnierzy: Hiszpanów, Marokańczyków, sprzymierzonych z Franco Włochów i Niemców, ochotników z Portugalii, Irlandii, rosyjskich białych emigrantów. Kolumny sprzętu, w tym zdobycze sowieckie czołgi i sześćset samolotów paradowało po niebie, w tym również egzemplarze sowieckie. Hiszpania weszła w trwającą ponad 36 lat fazę frankistowskiej dyktatury. W kraju panował głód i ubóstwo, a gospodarka praktycznie zamarła. Rząd hiszpański znajdował się w szczelnej izolacji międzynarodowej, za wyjątkiem Niemiec i Włoch, ale już niebawem państwa te stały się uczestnikami II wojny światowej, zatem wsparcie dla Hiszpanii przestało być ich priorytetem.

Mimo to Franco zdecydował się na projekt o tytanicznych rozmiarach - budowę w górach Sierra de Guadarrama kompleksu memorialnego na wysokości 1300 metrów nad poziomem morza w dolinie Quelgamuros, zwanej Doliną Poległych (Valle de los Caídos), odległej 58 km od Madrytu. Oczywiście, miejsce to nie zostało wybrane przypadkowo, skoro ledwie kilkanaście kilometrów dzieliło go od zespołu architektonicznego El Escorial, wybudowanego w latach 1563-1584 decyzją hiszpańskiego króla Filipa II. Na zespół ten, wpisany na listę światowego dziedzictwa, składa się pałac królewski, klasztor i królewski grobowiec.

W dniu 1 kwietnia 1940 r., w rocznicę zwycięstwa opcji narodowej, caudillo Franco wydał dekret o wszczęciu budowy obiektów w ww. lokalizacji: „bazyliki, klasztoru i ośrodka szkoleniowego dla młodzieży (…) dla upamiętnienia poległych w naszej chwalebnej krucjacie”.

W połowie tego samego roku firmy budowlane pod kierownictwem architekta Pedro Muguruza Otaño (1893–1952) rozpoczęły prace, do których zaangażowano ok. 20 tys. ludzi. Po jego śmierci budowę przejął asystent zmarłego, Diego Mendez Gonzales (1906-1987). Wg antyfrankistowskiej wersji propagandowej  wykorzystywano głównie niewolniczą pracę republikańskich jeńców wojennych i więźniów politycznych. Jak to bywa z podobnymi faktami medialnymi, zazwyczaj mocno rozmijają się one z rzeczywistymi zdarzeniami. Więźniowiebyli bowiem zatrudniani, poczynając od 1943 r., na zasadzie dobrowolności (wyroki skracano im za udział w budowie) oraz za wynagrodzeniem (2,85 pesety dziennie), choć większość tych pieniędzy była przeznaczana na zakwaterowanie, jedzenie, itp. Praca więźniów politycznych była zorganizowana zgodnie z zasadami Centralnej Rady ds. Umarzania Kar poprzez Pracę (Patronato Central de Redención de Penas por el Trabajo), czyli organizacji, która umożliwiała wykorzystywanie więźniów politycznych jako siły roboczej, w zamian za skrócenie wyroku. Kolejną konfabulację stanowią zarzuty antyfrankistów, jakoby przy budowie pomnika zginęła nezliczona liczba więźniów politycznych. I że był to taki hiszpański odpowiednik sowieckiej inwestycji, szerzej znanej jako „Biełomorkanał”.
Wg szacunków w budowie wzięło udział od 1800 do 2000 więźniów, z których większość pracowała do 1950 r., ponadto, wg oficjalnych danych, w wypadkach podczas budowy zginęło14 osób. Nawet jeśli chodzi tu o bezpośrednie zgony w miejscu wypadku, bez późniejszych wskutek odniesionych obrażeń, to w żaden sposób nie mogło to dotyczyć „tysięcy ofiar”.  Propagandowy szablon wykorzystany przy okazji „bombardowania Guerniki” okazał się kolejny raz przydatny.
https://stanislaw-orda.szkolanawigatorow.pl/troche-o-guernice-o-rezerwie-hiszpanskiego-zota-o-czerwonej-orkiestrze-o-malarzu-pablo-picasso-i-o-kilku-innych-kwestich-epizod-1
Nakład pracy był ogromny, gdyż trzeba było usunąć 200 000 metrów sześciennych skał, aby zbudować bazylikę o większej kubaturze niż Bazylika Świętego Piotra w Watykanie. Z powodu trudności tak technicznych jak i finansowych, a także skutków wojny domowej i II wojny światowej oraz późniejszej izolacji kraju, budowa ciągnęła się przez 18 lat. W tym czasie Hiszpania skazana była na gospodarczą samowystarczalność (autarkia) i zmuszona do realizowania „polityki substytucji importu”.

Ale stopniowo zubożały, jeszcze głównie rolniczy kraj, zdołał nabyć nowoczesne statki, samoloty i samochody, zaczął produkcję nowoczesnego uzbrojenia. Rozpoczeły działalność państwowe linie lotnicze „Iberia”, światowej sławy stocznie  spółki „Navantia” (współczesna nazwa), fabryka samochodów "SEAT", „Telefónica” i wiele innych. Były to przedsiębiorstwa z większościowym udziałem państwa. W kraju budowano sieci autostrad i linii kolejowych. Wpływało to na podniesienie standardu życia większości Hiszpanów .

Mimo iż pomnik został ukończony w sierpniu 1958 r., jego oficjalna inauguracja nastąpiła 1 kwietnia 1959 r., w 20-tą rocznicę zakończenia wojny domowej, w obecności głowy państwa (Jefe del Estado) Francisco Franco.

Podczas wieloletniej budowy zmieniała się także polityka wewnętrzna. Franco, który od drugiej połowy lat 50-ych zaczął łagodzić represje polityczne wobec opozycji, zainicjował politykę „pojednania” (reconciliación), mającą za cel pojednanie między zwaśnionymi stronami uczestników wojny domowej. Pomnik w Dolinie Poległych miał w takim zamyśle symbolizować wszystkich poległych w tym konflikcie, a nie wyłącznie zwycięzców w „Krucjacie Wyzwolenia” od krwawego kominternowskiego reżimu.

Pomnik-mauzoleum jest niewątpliwie jednym z architektonicznych i religijnych cudów świata, na który składają się: esplanada, bazylika z mauzoleum, klasztor benedyktynów z hotelem i szkołą kościelną z internatem oraz największy na świecie krzyż. Budowa całego kompleksu kosztowała ponad miliard peset (równowartość ok. 250 mln euro wg obecnego kursu). Rzeźby autorstwa Juana de Avalosa kosztowały kolejne 300 000 peset. Ogromne ozdobne drzwi z brązu prowadzą z esplanady (o trzy hektarowej powierzchni) do bazyliki Santa Cruz del  Valle de los Caidos wykutej w skale, która mierzy 262 metry długości oraz  max. wysokość 42 metrów. Długi korytarz z bocznymi kaplicami i ścianami, ozdobionymi gobelinami i freskami przedstawiającymi patronów armii, marynarki wojennej, sił powietrznych i Guardia Civil, prowadzi do głównego ołtarza u stóp którego było miejsce przeznaczone na groby przywódców krucjaty, tj.  Francisco Franco i markiza José Antonio Primo de Rivera y Sáenz de Heredia. Tuż przed wejściem do głównej przestrzeni kościoła strzegą doń wejścia dwa ogromne posągi aniołów z mieczami.

Nad głównym ołtarzem znajduje się ogromna kopuła o wysokości 42 metrów i średnicy 40,75 metra.  Jest ona ozdobiona mozaikami autorstwa artysty Santiago Padrosa, składającymi się z 6 milionów ceramicznych elementów. Malowidła przedstawiają zarówno sceny biblijne, jak i podsumowują całą historię Hiszpanii jako narodu katolickiego oraz przedstawiają ofiary wojny domowej z lat 1936-1939.
W tym miejscu artysta umieścił również swój wizerunek z żoną. Po bokach głównego ołtarza znajdują się wejścia do dwóch kaplic podziemnych, w których spoczywają szczątki 33 872 ofiar hiszpańskiej wojny domowej. W podziemiach znajduje się również centrum wykrywania trzęsień ziemi i innych badań naukowych, Laboratorium Geodynamiki i Pływów Ziemi Wydziału Nauk Matematycznych Uniwersytetu w Madrycie i Wysokiej Rady Badań Naukowych.
Wokół lochów bazyliki narosło wiele mitów i legend. Np. że przechowywany jest tam skarb Franco albo jego supertajne dokumenty.

Kompleks pamiątkowy symbolizuje największy na świecie krzyż o wysokości 150 metrów,  grubości 6 metrów oraz 46 metrowej  rozpiętości ramion, który widoczny jest z odległości ponad 40 kilometrów.
(Narodowy Pomnik Świętego Krzyża w Dolinie Poległych - Monumento Nacional de Santa Cruz del Valle de los Caídos)
Krzyż wykonany został  z 45 000 ton betonu i 8 000 ton stali zbrojeniowej  i pokryty rzeźbionymi kamiennymi płytami. Krzyż może wytrzymać siłę wiatru o prędkości do 340 kilometrów na godzinę. Wewnątrz krzyża znajdują się spiralne schody i winda. To wybitne dzieło architektury i inżynierii uzupełniają rzeźby u podstawy krzyża, zaprojektowane i wykonane przez Juana de Avalosa:
18-metrowej wysokości figury czterech Ewangelistów (św. Jana, św. Łukasza, św. Marka i św. Mateusza) oraz 16-metrowe postaci czterech cnót kardynalnych, czyli sprawiedliwości, męstwa, roztropności i umiarkowania). Do podnóża krzyża można dotrzeć kolejką linową lub schodami liczącymi 738 stopni. Ponadto możliwy jest  dostęp do Krzyża specjalną windą przez wnętrze góry.

Po przeciwnej stronie od wejścia do bazyliki znajduje się kompleks klasztoru benedyktynów, którego mnisi są odpowiedzialni za utrzymanie bazyliki. W klasztorze znajduje się również 120-osobowy hotel z biblioteką liczącą 20 tysięcy woluminów oraz szkoła z internatem.

Aby upewnić się, że idea pojednania nie była tylko metaforyczna, rząd Franco postanowił ekshumować szczątki poległych z obu stron wojny domowej z miejsc ich pochówku w różnych częściach kraju, aby pochować je w Dolinie Poległych - największym masowym grobie w Hiszpanii, pod warunkiem, że byli katolikami. Specjalny dekret został zatwierdzony w grudniu 1957 r. przez Radę Roboczą Pomnika Poległych, a w 1959 r. rozpoczęto przenoszenie szczątków poległych.

Wg oficjalnych danych w Dolinie Poległych znajdują się obecnie szczątki 33 833 mężczyzn z obu stron konfliktu (oraz 157 kobiet). Ciała zostały usunięte z masowych grobów lub grobowców (w wielu przypadkach bez zgody krewnych), przeniesione do bazyliki w asyście mnichów benedyktyńskich i pochowane w tzw. kolumbariach. Ostatni pochówek miał miejsce 3 lipca 1983 r. Szczątki 12 410 osób nie zostały zidentyfikowane, ale są w toku prace nad ich identyfikacją. Wg szacunków, faktyczna liczba pochowanych w Dolinie może być nawet dwukrotnie wyższa od oficjalnie zaewidencjonowanej.

30 marca 1959 r. szczątki José Antonio Primo de Rivery, założyciela hiszpańskiej Falangi, straconego przez republikanów 20 listopada 1936 r., zostały umieszczone na terenie bazyliki Świętego Krzyża. Trumna  była przeniesiona przez jego zwolenników z poprzedniego miejsca pochówku w El Escorial, odległego o 17 kilometrów.

W dniu 23 listopada 1975 r. ciało Francisco Franco zostało pochowane w bazylice Świętego Krzyża w Dolinie Poległych. W ceremonii pogrzebowej wzięło udział ok. 100 000 osób

Przez wiele lat Dolina Poległych była miejscem corocznej uroczystej liturgii religijnej ku czci poległych i generała Franco, a także uroczystych ceremonii hiszpańskiej Falangi. Jednak Socjalistyczna Partia Robotnicza Hiszpanii (PSOE), która doszła do władzy i która dawno zapomniała zarówno o socjalizmie, jak i o klasie robotniczej, zaczęła zwalczać wszelkie symbole dawnego reżimu. Ileż trzeba mieć odwagi, aby kopnąć martwego lwa. Bo oto w 2007 r. socjalistyczny rząd wydał „Ustawę o pamięci historycznej”, której 16 artykuł poświęcony był Dolinie Poległych.
W mysl nowego prawa „Dolina Poległych będzie ściśle regulowana przepisami mającymi zastosowanie do miejsc kultu i cmentarzy publicznych” , a  jej terenie nie będzie można „prowadzić działań o charakterze politycznym”. Celem było odebranie znaczenia tego pomnika i ograniczenie jego statusu religijnego.

W 2018 r. PSOE i jej lider Pedro Sánchez ponownie doszli do władzy po okresie rządów Partii Ludowej, która sprzyjała utrzymaniu „status quo” dla Miejsca Pamięci. Jednym z pomysłów nowego rządu było usunięcie z Doliny Poległych szczątków Francisco Franco. W tym celu do „Ustawy o pamięci historycznej” wprowadzono nowelizację, która stanowiła, że „tylko szczątki osób, które zginęły w wyniku hiszpańskiej wojny domowej, mogą znajdować się w Dolinie Poległych”. Po wielu konfliktach prawnych, interwencji hiszpańskiego Sądu Najwyższego, Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości i protestach rodziny, szczątki Francisco Franco zostały przeniesione do grobu rodzinnego na podmadryckim cmentarzu w Mingorrubio (Cemetery El Pardo) w dniu 24 października 2019 r.

W dniu 23 kwietnia 2023 r. to samo  zrobiono ze szczątkami Granda Hiszpanii, Jose Antonio Primo de Rivery markiza de Estella, które zostały przeniesione do rodzinnego grobowca na madryckim cmentarzu św. Izydora, mimo iż nie podlegał on przepisom „Prawa pamięci historycznej”, ponieważ został stracony (rozstrzelany) w trakcie wojny domowej za „udział w buncie przeciwko Republice” w dniu 20 listopada 1936 r.

(…)
Walka z Pomnikiem-memoriałem w Dolinie Poległych nie została jeszcze zakończona. Nadal nie ustają starania ideowych i genetycznych spadkobierców strony przegranej w wojnie domowej o zburzenie tego pomnika, tym bardziej, że jest on zapierającym dech w piersi arcydziełem sztuki inżynieryjnej, budowlanej i sakralnej;
vide:
https://www.google.com/search?sca_esv=a09a5982d5f07aee&rlz=1C1AVFA_enPL749PL749&q=valle+de+los+ca%C3%ADdos&udm=2&fbs=AIIjpHwW-0r_Aj4UyfJvqQzQzjQGITTmC230_MNxN_VvYo5ocHop9ov5eCakTC7Zhh19Os6Spl7OyrGWt6JCOSAH8pp3Br44MUtU4FlZtpREcg3VNSR6RdntHJWtW2Qquh4TiAuN6jUyDR1j7neR8pwUIAWND-1PHwXXfAcQCbjQhYK6VEXAOfRlEVEtp1F630cmJTZV0RYVeq2LMpwuCawQvFP-GASymKrN841q2TDhEJ1sBz1uo9w&sa=X&ved=2ahUKEwi8oJ_K26eOAxXNERAIHedTJ-wQtKgLKAF6BAgeEAE&biw=1366&bih=657&dpr=1

******

Wykaz moich wszystkich notek na portalu "Szkoła Nawigatorów" pod linkiem:

http://stanislaw-orda.szkolanawigatorow.pl/troche-prywaty



tagi: walka z pamięcią - dolina poległych 

stanislaw-orda
20 lipca 2025 18:18
7     1169    11 zaloguj sie by polubić

Komentarze:

MarekBielany @stanislaw-orda
20 lipca 2025 20:20

Do dogrywki:

Praca więźniów politycznych była zorganizowana zgodnie z zasadami Centralnej Rady ds. Umarzania Kar poprzez Pracę (Patronato Central de Redención de Penas por el Trabajo), organizacji, która umożliwiała wykorzystywanie więźniów politycznych jako siły roboczej w zamian za skrócenie wyroku.

, nie będę tłuszczył razy dwa.

Co za kwiecisty język !

 

P.S.

 a ten A.Mitrofanow to taki żart ?

 

 

 

 

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @MarekBielany 20 lipca 2025 22:20
20 lipca 2025 20:26

A jeśli nie żart, to co?

Streszcza zgrabnie,  trochę  można dopisać z innych źródeł, zaś nadgorliwe rusofilstwo pominąć.

zaloguj się by móc komentować

MarekBielany @stanislaw-orda 20 lipca 2025 22:26
20 lipca 2025 20:38

Język kwiecisty.

 

... nawet w tłumaczeniu.

... z innych żródeł ?

Są potrzebne, bo rzeki schną.

 

:)

 

a

podobno jakiś niemiecki wędkarz wpuścił do - tej tam - rzeki tutejszego suma ?

 

 

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @MarekBielany 20 lipca 2025 22:38
20 lipca 2025 21:28

Okrutnie  się nudzisz.

To ciężka i rzadka przypadłość.

W twoim wieku.

zaloguj się by móc komentować

BaZowy @stanislaw-orda
21 lipca 2025 08:05

Super notka. Dziękuję.

zaloguj się by móc komentować

MarekBielany @stanislaw-orda 20 lipca 2025 23:28
21 lipca 2025 20:36

To dobrze dla dobrostanu.

 

Poco się zmieniać po tylu latach ?

 

 

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @MarekBielany 21 lipca 2025 22:36
21 lipca 2025 23:26

dobrze już, dobrze.

nie tłumacz się

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować