Jeszcze jeden odprysk „kacapskiej duszy”
Część III
Po krawędzi Inguleckiego* kamieniołomu
(fragmenty w moim tłumaczeniu - autora i tytuł podałem na końcu notki)
(*) Ingulec - prawy dopływ Dniepru o dł. 550 km, ujście powyżej m.Chersoń. Rzeka przepływa , m. in., przez m. Krzywy Róg)
Dopiski w nawiasach kwadratowych są mojego autorstwa.
Rozdział 1
(…)
Fima miał trzy lata, kiedy przybiegł do domu we łzach.
– Tato, to prawda, że nie jestem Tatarem? Okazało się, że chłopiec z sąsiedztwa odebrał synowi łopatkę do piasku i, odciągając go od piaskownicy, krzyczał, że nikt się z nim nie zadaje:
– ... Nie jesteś Rosjaninem, jesteś Tatarem!
Dowiedziawszy się, że nie jest „Tatarem”, Fima się uspokoił. Ale nie na długo. Rok później, już na innym podwórku, gdzie bawiły się głównie dzieci powściągliwych majorów i pułkowników z renomowanego instytutu, wyjaśniono synowi, kim jest. I to bardzo dokładnie, podkreślając udzieloną lekcję ogromnym siniakiem, który rozlał się pod jego okiem. Syn nie płakał. Wygladało na to, że ogromny, z niebieskim odcieniem siniak, w ogóle go nie interesuje, chociaż opuchnięty policzek bolał.
– Tato, czy to prawda, że jesteś Żydem? – wykrzyknął, rozglądając się; jego głos brzmiał tak, jakby zapytał: „Tato, czy to prawda, że jesteś złodziejem?”.
Byłem zajęty, więc wymamrotałem coś szybko, starając się obrócić kwestię w żart.
– A… mama też jest Żydówką? – zapytał, a w jego głosie zabrzmiała nadzieja. Potwierdziłem to, nadal starając się przekuć wszystko w żart. – A babcia? – Oczy syna zrobiły się okrągłe. Wówczas już zaniepokoiłem się, choć nadal odpowiedzi udzielałem w konwencji klauna. A syn patrzył na mnie skupionym, niedziecięcym spojrzeniem człowieka, na którego spadło nieszczęście. I dopiero wtedy spoważniałem. „Czy nadeszła jego kolej?” Rzuciłem się do niego, posadziłem na kolanach, przytuliłem i, wzywając na pomoc cienie, prawdopodobnie wszystkich gigantów pochodzenia żydowskiego, od Einsteina po Lewitana, którego obrazy niedawno oglądał w Galerii Trietiakowskiej, postarałem się, aby przywrócić synowi równowagę psychiczną.
https://gallerix.ru/album/Levitan
A co najważniejsze, wyjaśniłem mu, jak należy reagować, jeśli będą go gonić, drwić, szarpać.
– Broń się! – powiedziałem mu i rzuciłem się na niego...
Od tego dnia syn uderzał nie samą pięścią, ale całym ciałem z obrotu, tak jakby w pięści skupiała się pełna siła napiętego, rozgniewanego ciała. Tego nauczył mnie niegdyś starszy szeregowy Cybulka, który szanował ludzi wykształconych i cierpiał, widząc gdy zwisałem na drążku jak kulka, wśród dzikiego śmiechu całej szkoły lotniczej.
– Broń się, studencie! – krzyknął wtedy Cybulka i ruszył na mnie, wymachując swoimi żelaznymi pięściami traktorzysty. – Bardzo ci się to przyda.
I jakże się przydało!
Syn złamał kilka „aryjskich” nosów i w taki sposób przywrócone zostało równouprawnienie narodowe na naszym podwórku. Przywrócone skutecznie, bo kiedy przeprowadziliśmy się do innej dzielnicy, chłopcy ze starego podwórka jeszcze długo jeździli na drugi koniec Moskwy z odwiedzinami do Fimy. Ale, póki co, równouprawnienie narodowe przywrócono tylko na naszym podwórku.
Pewnego razu zabrałem chłopców do Muzeum Sztuk Pięknych. Tłoczyliśmy się na tylnym pomoście tramwaju, pełni powagi, w wyczyszczonych butach. Kiedy wagon ruszył, na pomost wskoczył jakiś chłopak, przytrzymując drzwi i odrzucając niedopałek na bruk. Popchnął Fimę, ten zaś ubódł głową grubą kobietę z brudnobiałym fartuchem w ręku. Obejrzała się na chłopca, a jej twarz, czerwona jakby rozgrzana żarem, wykrzywiła się: – A-a!..Wszędzie was pełno!..
Na Fimę spadła niekończąca się lawina pogromowych wyzwisk. Prawdziwie fachowych, jakby zebranych ze wszystkich czarnosecinnych i faszystowskich gazet.
– Na głowę weszli! wściekała się – Na głowę!
Gdyby nie dzieciaki, z którymi wybrałem się do muzeum, zaciągnąłbym ją na komisariat, co zresztą zrobiłem przy kolejnym spotkaniu, mniej więcej rok później. Ale tym razem po prostu odsunąłem ją od dzieci. W milczeniu. Chciałem jej coś odpowiedzieć przez ramię, ale jeden z chłopaków pociągnął mnie za rękę. Szepnął, żebym nie zwracał na nią uwagi.
– To przecież Gliceria. Z budki „Piwo-woda” przy metrze. Mama nazywa ją Klikusza!
[Gliceria – imię chrześcijańskiej męczennicy z Heraklei Trakijskiej z połowy II wieku. Święta w kościele rzymskim i greckim (prawosławnym). Jej relikwie od 1604 r. przewieziono do Moskwy (jako dar).
Klikusza – określenie dla histeryczki, awanturnicy]
Odwróciłem się od Klikuszy. Nadal wrzeszczała. Wydawało się, że nie jest w stanie przestać,tak jak nie może od razu zatrzymać się ciężko załadowany pociąg, który nabrał rozpędu po pochyłości.
Pasażerowie tramwaju reprezentowali szeroki przekrój społeczny Był tam żołnierz z naszywkami pułkownika-czołgisty, wesoła grupa studentów, starsza kobieta w okularach z rulonem rysunków technicznych – być może projektantka nowych miast, i kilku robotników w waciakach. Jedni zagłębili nos w gazety i książki, inni patrzyli przez okna, za którymi na budynku komitetu rejonowego przemknął szkarłatny plakat z wezwaniem do umacniania przyjaźni między narodami. Klikusza nie przebierała w słowach... Dziewczynka z niebieską kokardką, która siedziała obok konduktora, otworzyła usta, ale powstrzymała się od wypowiedzenia choćby słowa. A wagon, przepełniony po brzegi, milczał jak zaklęty. Ale gdy tylko Klikusza wyrzuciła z siebie przekleństwo, z różnych stron wagonu rozległy się gniewne protesty:
– Przestańcie! Tu są dzieci.
Klikusza, zaniechawszy przekleństw, wróciła do głównego wątku, a wagon znów zamilkł, jakby ludziom zatkało uszy.
Nie dawał mi spokoju ten milczący wagon. Co takiego stało się z tymi ludźmi? Całkowity chaos w głowach, jak u tych pułkowników, którzy zaciekle kłócili się na korcie tenisowym o to, za co aresztowano Berię? Jeden twierdził, że za to, że uwięził żydowskich lekarzy. Drugi – że za to,
że ich wypuścił. Ale chyba to po prostu obojętność? Tępa, krowia obojętność, a nawet milcząca aprobata? Nie chcieli wdawać się w kłótnię z bazarową przekupką? Ale przecież ona pastwiła się nad dzieckiem... To co stało się z duszami tych ludzi? …
Smok z dramatu Szwarca, chwali się, że nigdzie indziej nie znajdzie się takich dusz jak w jego mieście: dusze bezrękie, dusze posłuszne, dusze beznogie, dusze głuchonieme, dusze skute łańcuchami, dusze potępione... dziurawe, sprzedajne, wypalone, martwe...Czy naprawdę doszło do tego?
[„Smok” – bajka dla dzieci; sztuka w trzech aktach autorstwa dramaturga Jewgienija Szwarca. Napisana w latach 1942–1944 podczas ewakuacji z oblężonego Leningradu do Stalinabadu (Duszanbe/Tadżykistan)]
(…)
Klikusza trzymałaby język za zębami nawet w Berlinie, choć tam wciąż można spotkać byłych
SS-manów, którzy w swoim czasie zmienili i mundury na cywilne ubrania. I w berlińskim tramwaju, tylko raz kilka lat temu (**), zauważyłem na sobie wnikliwe i otwarcie nieprzyjazne spojrzenie jednonogiego, o kulach, Niemca. Spojrzeniem wskazał mi swoją wnuczkę, która najwyraźniej nigdy nie widziała Żyda, bo oni zostali tam wymordowani jeszcze przed jej narodzinami.
– Jude! – szepnął jej cichutko, żeby, broń Boże, nie dotarło to do mnie.
Ale w Moskwie Klikusza nie boi się, że ktoś ją usłyszy...
Nie mogłem usiedzieć w miejscu, dopóki nie dałem wyrazu swojemu zdziwieniu i niezgodzie wobec „tramwajowych” milczących stronników Klikuszy. Artykuł zatytułowałem „Wagon milczał”. Zaniosłem jego tekst do „Komsomolskiej Prawdy”, a potem do „Literackiej Gazety”, dla tych redaktorów, z którymi razem studiowałem i o których byłem pewien, że nie są antysemitami. Kartki z artykułem „Wagon milczał” krążyły przez dwa, a może nawet trzy lata, po wszystkich moskiewskich redakcjach, w tym także najważniejszej, tj. „Prawdy”.
Czytali go wszyscy naczelni, ale tylko jeden z nich, w czasopiśmie „Przyjaźń narodów”, napisał
w rogu artykułu: „Jestem za publikacją”. Był to Borys Ławrieniow, który poprosił mnie jedynie o uzupełnienie tekstu wstawkami propagandowymi o przyjaźni narodów.
[Borys A. Ławreniow (1891 – 1959; redaktor naczelny od stycznia 1956 r. do grudnia 1957 r.]
- Dlaczego to tak działa?
Zaopatrzyłem się we wszystkie broszury o przyjaźni narodów, jakie ukazały się w ostatnich latach. Były to dziwaczne broszury. Wyglądały tak, jakby zostały wyprodukowane na taśmie produkcyjnej z gotowych elementów. Nie trzeba specjalnej fatygi, aby z treści pięciu z nich „złożyć” szóstą, dziesiątą i dwudziestą. I można mieć pewność, że także dwudziesta będzie wykonana w tym samym sznycie. Oto przykłady.
„Ogromna siła przyjaźni między narodami naszego kraju przejawia się w socjalistycznej rywalizacji górników z zagłębi węglowych w Doniecku, Kuzniecku i Moskwie.”
(„Gospolitizdat”, 1954).
„Tradycją stała się rywalizacja między górnikami z Donbasu i górnikami z zagłębia kuźnieckiego. Przyjaźń górników Donbasu i Karagandy ujawniła się z nową siłą.”
(„Ałma-Ata”, 1954,).
„Przyjaźń między górnikami z Karagandy i Donbasu rośnie i umacnia się. Wielu górników
z Kazachstanu odwiedziło Donbas”
(„Znanie”, Moskwa, 1954).
„Górnicy z rywalizujących ze sobą Donbasu i Kuzbasu systematycznie wymieniają się doświadczeniami produkcyjno-technicznymi”.
(„Znanie”, Moskwa 1955).
Dokładnie takie same fragmenty pojawiły się również w broszurach z lat 1957, 1959 jak również później. Stanisławski mawiał: „Szablonowość to próba wyrażenia tego, czego się nie odczuwa”. Bezduszna, martwa propaganda, martwa od tak wielu lat – żywe świadectwo tego, co się dzieje...
[Stanisławski - właśc. Konstanty Siergiejewicz Aleksiejew (1862 -1938); aktor oraz reżyser teatralny. Twórca systemu reguł gry aktorskiej]
Podsycano antysemityzm w sposób pomysłowy, imponujący, za pomocą kronik „z sali sądowej”, oraz „zjadliwych” felietonów „Krokodyla”, „teoretycznych” artykułów o synach Rosji – prawych i nie-prawych – napisanych przez sekretarzy Związku Pisarzy – głośnych członków Czarnej Sotni.
A jak go gaszą? Dlaczego w studniach strażackich nie ma wody? A może węże są przecięte? Naczelny mnie zapewniał – Na pewno wydrukujemy „Wagon milczał”. – To teraz takie ważne. Jak się jednak okazało, naczelni mieli decydujące słowo, ale nie w sprawach najważniejszych.
Wagon uparcie milczał, gdy szaleńcy krzyczeli, że Hitler nas nie wykończył – milczał, jakby był pusty, i w całej moskiewskiej prasie nie znalazłem już nikogo, kogo by to obchodziło.
**********************
(**)
Grigorij Swirski
„Powieść - dokument: Zakładnicy"
Część trylogii „Gałąź Palestyny”.
(Żydowska tragedia z rosyjskim akcentem )
(Napisane w Belgii)
Edycja: Paris 1974;
(Zrzeszenie Wydawców. Wydawnictwo YMCA – PRESS. Centrum Kultury
im. Alexandra Sołżenicyna).
Elektroniczne archiwum zagraniczne im. Andrieja Siniawskiego.
(Data otwarcia: 08 kwietnia 2010 r.)
W archiwum „Druga literatura” (Вторая литература) znajduje się obecnie (tj. dane sprzed kilku lat) ok. 6,5 tys. publikacji o łącznej objętości ponad 1,2 mln stron).
Вторая литература - dosłownie: literatura uzupełniająca (w znaczeniu: nieocenzurowana)
************
tagi: rosyjscy pisarze dysydenci
|
|
stanislaw-orda |
| 24 maja 2026 08:07 |
Komentarze:
|
|
valser @stanislaw-orda |
| 24 maja 2026 09:48 |
I tak to jest w tym kacapskim burdelu. Nieantyczny dramat, czyli nie tylko brak zgodnosci czasu miejsca i akcji, ale tam nic nie styka.
Po lamaniu aryjskich nosow i "bron sie", przychodzi pomysl, zeby Klikusze ciagnac na komisariat, zamiast wyjechac jej w morde z liscia.
Wybitny po ojcu Nikita Michalkow cisnie, ze to taki rosyjski konserwatyzm, odmiennosc od zachodu i wielka mesjanistyczna misja narodu. Stad, z tej malosci innych biora sie zainfekowane ukrainskie ptaki, ktore im ten burdel rzekomo chca wykonczyc.
Taki cytat z wieszcza.
Ho нам татарам – одна хуй. Что ебать подтаскивать, что ебаных оттаскивать. Ио́сиф Ефи́мович Алешко́вский
On zreszta nadaje mniej wiecej to samo co Jerofiejew z Berlina.
"В России власть взяли те силы, которые спиздили шинель у Акакия Акакиевича."
To w nawiazaniu do klasy XIX wiecznej rosyjskiej tradycji literatury, ktora pokazuje, ze jednak jakas ciaglosc wladzy jest i nie ma znaczenia czy to za Stalina czy za Aleksandra cara.
Immanuel Kant sie produkowal o "Urteilskraft", tam chodzi o zwykla wladze jumania. I dotyczy to rowniez cisnietych pod cisnieniem tresci. Zachodzi pytanie - co z taka wiedza zrobic?
|
|
stanislaw-orda @valser 24 maja 2026 09:48 |
| 24 maja 2026 09:58 |
notka zawiera fragment "lżejszego kalibru".
Moge jeszcze zaprezentować jakis z tych cięższych.
Istnieje jednak ryzyko ciężkostrawności.
PS
Zawsze mnie zastanawiało, dlaczego przechodzisz do porządku nad okolicznoscia, ze we wspólczesnej Federacji Rosyjskiej tego rodzaju publikacje są edytowane i nikt ich nie cenzuruje. Wszystko wymieszałeś
w jednym garnku - i carat, i sowiety, i współczesne próby wyrwania się z imadła sowietyzmu.
|
|
OjciecDyrektor @stanislaw-orda 24 maja 2026 09:58 |
| 24 maja 2026 10:24 |
Z sowietyzmu wyrwą ich Baszkirzy i Tatarzy..spokojnie niech tylko poczekają i niech nie piszą już nic
.
|
|
valser @stanislaw-orda 24 maja 2026 09:58 |
| 24 maja 2026 10:31 |
Kaliber tu nie ma zadnego znaczenia. Tu chodzi przeciez o tych gogolowych bohaterow ktorzy spizdzili mantel. Ty natomiast sugerujesz, ze istnieje jakas niedostepna od razu wyzsza rzeczywistosc i trzeba sie wpatrywac mocno i byc rzekomo inteligentym, zeby to dostrzegac.
To fakt, ze pierwsze co sie rzuca w oczy to sceniczna dekoracja i sciema, tyle tylko, ze zakrywa oczywistosci, a nie wyzsza rzeczywistosc. Te rzekome proby wyrwania sie z sowietyzmu sa dokonywane przez dzieci aparatczykow, oficerow i innych pieszczochow tego samego systemu.
Nie ma zadnych prob wyrwania sie z sowietyzmu. To sa wszystko ruchy pozorne lub sfabrykowane. Publikacji nikt nie cenzuruje, bo one wychodza z oficjalnych zrodel, ktore udaja dziela rzekomo opozycyjne.
Sowietyzm to tylko maska na kacapskiej mordzie, taka sama jak nazizm na niemieckej. Proby przekonania publiki, ze to sa jest dobry niemiecki narod i zli nazisci, to jest ten sam bullshit, co dora, wielka rosyjska kultura, zdominowana przez zlych ludzi o komunistycznych pogladach.
Ja mam inna percepcje tych zjawisk, a przede wszystkim ludzi, ktorzy cisna taki kontent. Ty natomiast probujesz to rzekomo prostowac, piszac, ze ja cos wymieszalem. Sprawy maja sie inaczej niz sa przedstawiane i ty masz tego swiadomosc.
|
|
stanislaw-orda @valser 24 maja 2026 10:31 |
| 24 maja 2026 10:43 |
Oczywiście, nic nie jestem w stanie poradzić na przypadki zaimpregnowania się w maniakalnej rusofobii.
Bez względu na to, jak bardzo starasz się przekonać innych do swojej wizji świata, ona wciąż pozostaje wyłącznie twoją. Czy tak trudno to zrozumieć, że inni wcale nie muszą jej podzielać. I taką własnie mam świadomość.
|
|
stanislaw-orda @OjciecDyrektor 24 maja 2026 10:24 |
| 24 maja 2026 10:45 |
A zatem oczekuj w spokoju.
|
PanTehu @stanislaw-orda |
| 24 maja 2026 10:45 |
Przecież w tym tekście jest wszystko na talerzu.
Klikusza siedzi w budce przy metrze i wszyscy wiedzą gdzie wypłatę bierze, więc siedzą cicho bo boją się prowokacji. Kolejne spotkanie to już na komisariacie, wiadomo czasem trzeba raport złożyć.
Najśmieszniejsze jest to bredzenie o duszy przez bolszewików jak już wyjadą na zachód a wcześniej zamykanie kościołów, cerkwi itp.
Aha! No i Klikusza musi mieć chrześcijańskie imię, nie może być inaczej.
|
|
stanislaw-orda @PanTehu 24 maja 2026 10:45 |
| 24 maja 2026 10:56 |
W warszawskim tramwaju byłoby zupełnie podobnie (np. w 1968 r.)
|
|
valser @stanislaw-orda 24 maja 2026 10:43 |
| 24 maja 2026 11:01 |
Ty masz jakis mentalny tick z ta rusofobia. Ja sie ruskich nie boje, czego ty jakos nie przyjmujesz do wiadomosci.
Zgadzamy sie ogolnie z teza, ze rosyjska wladza to jest ogolnie szambo (podobnie zreszta sugeruje Jerofiejew, o ironio sam rodzinnie z wladza skoligacony). Natomiast kolejna sugestia jest taka, ze w tym szambie sa jakies ukryte skarby. I w tym momencie uwazam, ze tam akurat nie ma sensu skarbow szukac.
|
|
stanislaw-orda @PanTehu 24 maja 2026 10:45 |
| 24 maja 2026 11:04 |
I jeszcze jedno. W nawiasach kwadratowych dopiski są mojego autorstwa. Zapomniałem to wpisać na wstępie, zaraz uzupełnię.
W Rosji, a tym bardziej w Polsce, rzadko kto mógłby skojarzyć to imię z chrześcijańską męczennicą z II wieku. Ten kod nie jest czytelny.
A co do ilosci seksotów służby bezpieczeństwa, to w przeciętnym moskiewskim wagonie tramwajowym było ich wóczas zwykle wiecej niz jedna sztuka. Podobnie zreszta jak i w warszawskim.
|
|
valser @stanislaw-orda 24 maja 2026 10:56 |
| 24 maja 2026 11:04 |
Rok 1968 w Polsce to byla klotnia w komunistycznej rodzinie. Wiekszosc zydowskich aparatczykow wyjechala z Polski razem z rodzinami. Jak nie do Izraela, to do Szwcji, Wielkiej Brytanii, Grancii, czy Niemiec. Nikt im nosow nie lamal i paznokci nie rwal, tylko rozdawal paszporty.
|
|
stanislaw-orda @valser 24 maja 2026 11:04 |
| 24 maja 2026 11:08 |
Co i komu tłumaczysz?
|
|
stanislaw-orda @valser 24 maja 2026 11:01 |
| 24 maja 2026 11:11 |
Fobia to niekoniecznie lęk. Także wstręt, odraza, postawa odrzucenia wynikająca np. z poczucia wyższości, etc. Czyli rodzaj atawizmu o różnorakiej genezie.
|
|
valser @stanislaw-orda 24 maja 2026 11:08 |
| 24 maja 2026 11:20 |
Twoj tekst " W warszawskim tramwaju byłoby zupełnie podobnie (np. w 1968 r.)" smierdzi manipulacja, w tym sensie, ze moze sugerowac, ze Polska i kacapy to moze byc to samo. Nigdy nie bylo, nie jest i nie bedzie.
Dlatego "polski antysemicki tramwaj" jest nieprawdziwy. Smierdzi Michnikiem, Grabowskim. Jesli juz jakis antysemicki tramwaj byl, to w wymiarze klotni w rodzinie.
|
|
valser @stanislaw-orda 24 maja 2026 11:11 |
| 24 maja 2026 11:30 |
Psychologizujesz i cisniesz jakies idiotyczne interpretacje. Fobia to zaburzenie lekowe, a ty smolisz duby, ze niekoniecznie.
Przez ostatnie dwa dni bylem na sympozjum trenerskim na mistrzostwach swiata w hokeju. Nie bede mial problemu, zeby w pieciu punktach napisac co stamtad moge zabrac i zaimplementowac, zeby zoptymalizowac moje akcje.
Pytanie do Ciebie, czy mozna takie piec puktow wydestylowac z tresci pochodzacych z moskiewskich kierunkow?
|
|
Gotoxy76 @stanislaw-orda |
| 24 maja 2026 11:30 |
"Zawsze mnie zastanawiało, dlaczego przechodzisz do porządku nad okolicznoscia, ze we wspólczesnej Federacji Rosyjskiej tego rodzaju publikacje są edytowane i nikt ich nie cenzuruje."
Może mi Pan pomoże. Jest to dostępne u ruskich? Gdzie?
|
|
stanislaw-orda @Gotoxy76 24 maja 2026 11:30 |
| 24 maja 2026 11:42 |
Całość „Trylogii’ (po rosyjsku):
https://lit.lib.ru/s/swirskij_g/text_0050.shtml
https://lit.lib.ru/s/swirskij_g/text_0060.shtml
https://lit.lib.ru/s/swirskij_g/text_0070.shtml
|
|
stanislaw-orda @valser 24 maja 2026 11:30 |
| 24 maja 2026 11:44 |
Moskiewski hokej też ci waniajet kacapem?
|
|
valser @stanislaw-orda 24 maja 2026 11:44 |
| 24 maja 2026 11:55 |
Hmmm.. widze, ze nie slyszales nic o metodach hokejowych pulkownika Wiktora Tichonowa.
Ja wole Wladimira Jurzinowa, z ktorym nota bene, bede sie widzial za poltora miesiaca.
|
zkr @stanislaw-orda |
| 24 maja 2026 11:56 |
& @valser
uwielbiam Panow pojedynki :)
ide po popcorn
to jest Fame MMA, jak to mowi mlodziez, "level hard" ;)
|
|
valser @zkr 24 maja 2026 11:56 |
| 24 maja 2026 11:59 |
Jako to pojedynki panie? To jest slabe jak boks amatorski. Na ulicy nie ma walki na punkty.
|
|
Gotoxy76 @stanislaw-orda 24 maja 2026 11:42 |
| 24 maja 2026 11:59 |
Dzięki. Ogromny zbiór tekstów do ocenzurowania. Jak piszą część z nich własciciel usuną na żądanie.
Jak widać na przykładzie Pani Politkowskiej innego rodzaju publikacje we współczesnej fedreacji rosyjskiej mogą się skończyć cenzurą definitywną. Może to zależy od publikacji.
|
PanTehu @stanislaw-orda 24 maja 2026 11:04 |
| 24 maja 2026 12:04 |
Fakt, z tym nawiasem kwadratowy to u Pana reguła, ale nie o to chodzi, że to była chrześcijańska męczennica tylko, że to nie było imię gruzińskie, tatarskie lub Czukockie a nawet polskie
U nas dzięki " bratniej pomocy" na szczęście nie było wtedy metra, więc analogia nie trafiona:)
|
|
stanislaw-orda @Gotoxy76 24 maja 2026 11:59 |
| 24 maja 2026 12:11 |
Z Sołzenicyna uczyniono antysemitę, bo podważył, na podstawie dokumentów archiwalnych, dane o liczbie ofiar tzw. pogromów (np. ze strony formacji kozackich) w miejscowościach "pasa osiedlenia". Okazało się, że tzw. świadkowie żydowscy zwielokrotnili liczbę tych ofiar, a w części w ogóle je pozmyślali, natomiast rozpowszechniano je w publikacjach pisanych na Zachodzie. Ale podważanie i korygowanie takich zmyśleń to, rzecz jasna, "antysemityzm". Wypisz - wymaluj, tam było sporo więcej podobnych przypadków typu "stodoła w Jedwabnem".
|
|
stanislaw-orda @PanTehu 24 maja 2026 12:04 |
| 24 maja 2026 12:19 |
"U nas" nie było metropolii o ludności liczonej w milionach, Warszawa z opłotkami ledwo sięgała pułapu jednego miliona. To po cóż takim miastom metro, inne inwestycje były bardziej potrzebne np. w Warszawie mostów przez Wisłę było za mało.
|
stachu @stanislaw-orda |
| 24 maja 2026 15:00 |
Kolejność w takich utworach jak zwykle standardowa, najpierw obojętność, a potem współudział.
|
Szczodrocha33 @zkr 24 maja 2026 11:56 |
| 24 maja 2026 15:25 |
Nie ma to jak wymiana ciosów pomiędzy panem Stanisławem a Ojcem Dyrektorem.
Czuję się czasami jak człowiek z liściem na głowie.
|
|
stanislaw-orda @stachu 24 maja 2026 15:00 |
| 24 maja 2026 15:27 |
Dziwne, że cała uwaga skupiła się na wagonie tramwajowym, gdy wszak głowny ciężar problemu to omerta ze strony szefostwa najważniejszych ówczesnych mediów.
|
zkr @Szczodrocha33 24 maja 2026 15:25 |
| 24 maja 2026 15:45 |
> Nie ma to jak wymiana ciosów pomiędzy panem Stanisławem a Ojcem Dyrektorem.
Jest niezla ale z panem Piotrem to jest rewelka.
Statler i Waldorf wersja 2.0 ;)
|
|
valser @stanislaw-orda 24 maja 2026 15:27 |
| 24 maja 2026 16:45 |
"Wagon milczal" bo wszyscy sie orientowali, ze to jest prowokacja. Natomiast komentarze do tego pozniej dopisane sa dowodem, ze tak rzeczywiscie bylo. W Rosji nie ma nic autentycznego. Wszystko jest zmontowane na potrzeby rewolucji i oszukane od poczatku do konca.
Widac to dobrze na przykladzie ludobojstwa Czerkiesow wykonanego przez carska armie w polowie XIX, na dlugo zanim sie Lenin wyklul. Wytlukli caly narod, a latach trzydziestych podmienli czerkieski folklor tworzac np. jakies wydumane formy taneczne, jak zespol i formy taneczne takie jak Kabardinka. Dzisiaj ludzie to lykaja jako "autonomiczne", spojone z rosyjska kultura lokalne formy, ktore zaakceptowaly "wyzszosc" kacapskiej kultury i staly sie jej czescia. Terytorium przejete, rynek kontrolowany, ludzie wybiciy i tylko ci, ktorzy bylo sklonni do wspolpracy zalapali sie na etat.
Tak sie to w Moskwie tanczy: https://www.youtube.com/watch?v=Nl9uWRu0fo4
a tu historia tej monterki:
https://meloman.ru/performer/gosudarstvennyj-akademicheskij-ansambl-tanca-kabardinka/
|
|
stanislaw-orda @valser 24 maja 2026 16:45 |
| 24 maja 2026 17:18 |
To twoja wersja, że "wszyscy się zorientowali".
I nie "wytłukli cały naród", tylko go wypędzili. 1,5 miliona Adygejów (Czerkiesów) uciekało z pólniocnego Kaukazu, z czego jedna trzecia zginęła. Uciekali przewaznie do Turcji i Syrii, pewna część osiadła na Kubani oraz w stanicach kozackich, na zachodnich wybrzeżach Morza Czarnego.
Dzisiaj ludzie łykają to, co serwują im w telewizyjnym menu. Wszędzie, nie tylko w Moskwie.
Podobnie Turcy wygnali Ormian w 1915 r., z tym że Ormian zginęło procentow więcej.
|
|
valser @stanislaw-orda 24 maja 2026 17:18 |
| 24 maja 2026 17:34 |
Czemu cisnesz wersje, ze sowiecki autor napisal prawde, cala prawde i tylko prawde? Zwlaszcza, ze zamiast zamarznac gdzies na Kolymie, to dostal paszport i kase, zeby wyemigrowac do Izraela i Kanady?
Ruskie Czerkiesow wytlukli i ukradli terytorium. Nikogo nie wypedzali, tylko palili i mordowali, wczesniej jeszcze glodzili. Tak jak sto lat pozniej sowieckie kacapy na Ukrainie. Nie bylo zadnego "wypedzania", tylko ewentualnie ucieczka przed bandytami z orlem dwuglowym na zawszawionej czapce i zrobili to w polowie XIX wieku. Potem wypreparowali czerkieska kulture i zrobili z tego swoja wydmuszke.
|
|
stanislaw-orda @valser 24 maja 2026 17:34 |
| 24 maja 2026 17:52 |
Zaczynasz być nudny. I nadto upierdliwy. Ochłoń może.
|
|
valser @stanislaw-orda 24 maja 2026 17:52 |
| 24 maja 2026 18:04 |
No tak. Tylko prawda dysydentow jest ciekawa.
Po co zapodajesz te wszystkie oszukane kacapskie kawalki? Nikt normalny nie wierzy w kacapski antysemityzm. To sa wszystko wypreparowane narracje, jak sie to zestawi z takimi karierami jak zrobili Naftali Frenkel czy Nahum Eitingon, ktory spokojnie dozyli swoich lat na emeryturze.
|
|
stanislaw-orda @valser 24 maja 2026 18:04 |
| 24 maja 2026 19:52 |
A czy ktoś Ciebie zmusza, abyś tu czytał. Albo komentował?
Imperatyw kategoryczny poraził Cię?
|
|
OjciecDyrektor @valser 24 maja 2026 18:04 |
| 24 maja 2026 19:57 |
Kacapy dostarczali broń Żydom do Palestyny i dzięki temu Żydzi pokonali Arabów i zrobili państwi. Żydzi w Izraelu do dziś pamiętają o tym i Rosja u nich ma szczególne ciepłe wspomnienia. A rosyjscy Żydzi w Izraelu po 1991, to po prostu rosyjska grupa wpływu - oni tam mają chyba nawet własną reprezentację w Knesecie.
Najzabawniejsze jest to, gdy słyszę o tym antysemityzmie rosyjskim wraz z genezą. A geneza idzie tak, że zaczyna się ten antysemityzm od księcia Światosława i zniszczenia stolicy Chazarów. Bo i wtedy już wiem z kim rozmawiam - micno zaburzinym pacjentem kliniki psychiatrycznej.
|
|
OjciecDyrektor @stanislaw-orda 24 maja 2026 19:52 |
| 24 maja 2026 19:59 |
No ale skoro upubliczniasz swoje teksty, to musisz się zmierzyć z publiczną krytyką. Wszyscy, którzy coś tu publikujemy ponosimy ryzyko krytyki. A ty co? Chciałbyś tak bez ryzyka, bez krytyki?
|
|
stanislaw-orda @OjciecDyrektor 24 maja 2026 19:57 |
| 24 maja 2026 19:59 |
A u kogo ta geneza "tak idzie"?
|
|
OjciecDyrektor @valser 24 maja 2026 17:34 |
| 24 maja 2026 20:01 |
Podbój Syberii też nie był bezkrwawy. Bezkrwawy podbój to spreparowane kłamstwa.
|
|
OjciecDyrektor @stanislaw-orda 24 maja 2026 19:59 |
| 24 maja 2026 20:03 |
U narodowców. Oni rzecz jasna stoją murem po stronie Moskwy. Zresztą sami Rosjsnie też pisali takie książki o zniszczeniu Chazarii, że to taka kara za ukrzyżowanie Chrystusa i inne takie bzdety. Miże znajdziesz w internetach. To było sprzedawane jeszcze 10 lat temu.
|
|
stanislaw-orda @OjciecDyrektor 24 maja 2026 19:59 |
| 24 maja 2026 20:08 |
Krytyka krytyką, ale "30 pompek" stawia mi zarzuty, że "cisnę" teksty z obszaru planety na którego język, kulturę, ludność i obyczaje ma trwałe i silne uczulenie. Tyle że ja nie prowadzę bloga dla wygody psychicznej i dobrego samopoczucia valsera. Ani też twojego.
Ja np. mam silne uczulenie na truskawki. Z tego względu skrzętnie omijam punkty obrotu tymi owocami.
Nie interesują mnie ich rodzaje, smaki czy ceny. Ani jakie kulinarne cuda można skomponować z tych owoców.
A zatem.
|
|
OjciecDyrektor @stanislaw-orda 24 maja 2026 20:08 |
| 24 maja 2026 20:13 |
N9 wle ty stawiasz tezy albo ci przytaczani przez ciebie wtawiają tezy, które są prowokacyjne. A są, bo są wątpliwe. No i zaczyna wię dyskusja. Teoretycznie można by olać tu duebie dyskusję. No ale wtedy piszesz tylki dla klakierów. A dyskusja rozwija w człowieku zdolności argumentowania. A czasem nawet zainspiruje do czegoś innego. To co? Wolisz z barnabą dyskutować?..:)
|
|
stanislaw-orda @OjciecDyrektor 24 maja 2026 20:13 |
| 24 maja 2026 20:22 |
Dla kogo prowokacyjne?
A jesli nawet, to uruchamiają dyskusję.
Co prawda zazwyczaj nie taką, o jaką mi chodzi, ale na to nie mam wpływu. Bo ludzie rozmaicie odreagowują swoje fobie. Jesli najpowazniejszy argument jest taki, że u "kacapów" wszystko jest oszustwem, no to jakie może być pole do dyskusji.
Ja np. staram się omijać tematykę, w której nic sensownego nie mam do powiedzenia.
|
|
OjciecDyrektor @stanislaw-orda 24 maja 2026 20:22 |
| 24 maja 2026 20:24 |
No widzisz....pogódz się z losem...:). Daj się wyżyć innym...:)
|
qwerty @valser 24 maja 2026 16:45 |
| 24 maja 2026 20:33 |
budowanie imperium zawsze musi być krwawe. natomiast nie wolno lekceważyć przeciwnika. to, że mamy wiedzę nie zmienia faktu, iż narzucane formy konfrontacji bywają przegrywane. Rosja jest sąsiadem Polski i tego faktu nic nie zmienia. a apetyty takich czy siakich ekspertów - na znawstwo lub sprzedawanie iluzji były są i będą. to jest tak: ofiarom jest obojętne czy zabił ich dobry Rosjanin/Ukrainiec/Niemiec/Polak/... czy zły. teksty SO mają to do siebie, że pokazują scenografie tworzone na każde okoliczności - można sie wzruszać lub nie. ale warto poznać. jak ma sie ochotę. ani ja ani Ty ochoty nie miewamy, bo wersje imperium są nam znane i nic nas nie zadziwia i wiemy, że tylko rozumem i przebiegłością konfrontacje się wygrywa. w Polsce rozumnych do realnej konfrontacji brak. jak przyjdzie czas to będa znowu żebrać o łaskę u dostawcy gazu, rubli, etc - jak ruszy kolejne werbowanie do robienia interesow z Rosja to wtedy zobaczymy tych 'patriotow' co na wyścigi do biura radcy handlowego ambasady Rosji wystartują.
|
qwerty @OjciecDyrektor 24 maja 2026 20:03 |
| 24 maja 2026 20:37 |
ale takie bajanie wychodzą ze wszelkich stron swiata 'aby zabełtać w głowie' wytypowanym ofiarom, kazdy usłyszy to co chce usłyszeć lub to w co chce wierzyć. w przyjażń polsko-radziecką miliony już wierzyly - teraz wierzą w kasę, która daje się zap... komukolwiek.
|
|
stanislaw-orda @OjciecDyrektor 24 maja 2026 20:24 |
| 24 maja 2026 20:44 |
Za długo szwendam sie po necie, aby to robiło na mnie wrażenie. Kiedyś, w początkach brałem to wszystko bardziej serio. Z czasem przywykłem, że większość nadaje na innych częstotliwościach, czyli każdy wyczytuje co chce, a nie to co autor napisał. Totez co i raz mam do czynienia z sytuacją określaną jako deja vu.
Inaczej rzecz ujmując, piszę głównie dla siebie i zamieszczam teksty, które z jakichś względów uważam za interesujące. A że inni uważają przeciwnie, to różnica zasadza się we wspomnianych częstotliwościach.
Tutaj przynajmniej jest grono, z ktorym mozna się pokłócić. A o to bynajmniej nie jest łatwo, bo do kłótni potrzebne jest tzw. minimum minimorum.
|
|
valser @stanislaw-orda 24 maja 2026 19:52 |
| 24 maja 2026 21:10 |
Ciebie ktos zmusza do pisania? Czy o co chodzi?
|
|
valser @qwerty 24 maja 2026 20:33 |
| 24 maja 2026 21:16 |
Chodzi tylko o to, ze ten kacapski model kultury i cywilizacji jest calkowicie nieatrakcyjny i nikt normalny sie na ten szajs dobrowonie nie zapisze, dlatego musza cisnac ta sztuke i literature na chamca, pod cisnieniem i czasami przystawiajac lufe pistoletu do glowy.
A robic jakies kwerendy i cisnac ten szajs tutaj, opatrujac to karkolomnymi narracjami jest lekko dziwne i bardzo pod gorke.
|
|
stanislaw-orda @valser 24 maja 2026 21:16 |
| 24 maja 2026 21:46 |
Nie czytaj, to oszczędzisz sobie nerwów i fatygi. I nie komentuj, wtedy również oszczędzisz sobie nerwów i fatygi, a przy okazji i mnie.
Poza "szajs i kacapię" twoja percepcja na tym kierunku geograficznym nie sięga, napisałeś o tym już ze sto razy, nie ma zatem najmniejszej potrzeby, abyś powtarzał to po raz nie wiadomo który.
|
|
valser @stanislaw-orda 24 maja 2026 21:46 |
| 24 maja 2026 22:11 |
Eee tam. Zadne nerwy. W ramach walki z nuda przy niedzieli nie widze problemow, zeby troche po temacie pojezdzic. Ty tutaj non stop probujesz tych kanibali promowac, jako jakis rarytas. Fajne to, tylko po co?
W wspomnieniach Rudolfa Hessa, tego co byl komendantem w Oswiecimiu mozna wyczytac, ze wziety do niewoli masowo sowiecki zolnierz latem 1941 roku, ktory trafil do Oswiecimia, pomijajac warunki, ktore socjalisci przygotowali komunistom, polowali na siebie nawzajem z glodu i jak trafial sie ktos slabszy, to dostawal kamieniem w leb kilka razy, az mu mozg wyplynal i byl konsumowany na miejscu bez przypraw.
Takie rzeczy sa zakorzenione w kulturze i to nie jest tak, ze wszyscy w ekstremalnych sytuacjach zachowuja sie tak samo. Tak nie jest.
Przywolam tutaj historie mlodego eskimosa, ktory byl transportowany w Kanadzie samolotem na operacje wyrostka robaczkowego. Samolot ulegl katastrofie i dwie osoby przezyly. Wlasnie 14 letni David Pisurayak Kootook i pilot Marten Hartwell. Spedzili w zimowych arktycznych warunkach blisko miesiac. David Kootook zbudowal schronisko i dzieki temu udalo im sie przetrwac. Zmarl po dwudziestu trzech dniach z glodu. Pilot natomiast przezyl, bo zdecydowal sie zjesc zamarznieta pielegniarke. Wiec to sa wszystko jak widac kwestie wyboru i definiowania tego czym jest czlowiek.
https://en.wikipedia.org/wiki/David_Pisurayak_Kootook
Polska ma za sasiadow kanibali i trzeba sie z tym pogodzic.
|
Szczodrocha33 @zkr 24 maja 2026 15:45 |
| 24 maja 2026 22:33 |
:Statler i Waldorf wersja 2.0 ;):
Waldorfa pamiętam, Jerzego.
Jego spotkania trzeciego stopnia z Zygą Kałużyńskim.
Zygę choćby do serca przyłożyć.
Potrafił przed kamerami zsunąć skarpetkę i drapać się po kostce.
A Jerzy, po staremu:
"Aliści, panie Zygmuncie, aliści....."
|
saturn-9 @valser 24 maja 2026 22:11 |
| 25 maja 2026 07:15 |
Opowieść o kanibalach w obozie to narracja spisana w więzieniu na obszarze peerelu pod czujnym okiem prowadzących śledztwo "ekspertów".
Eksperci, znana sprawa, stosowali wypróbowane metody perswazji. Osiągali wiele.
Komendant potrafił przedobrzyć i lansował w tych zapiskach czyli wspomnieniach m.in. taką liczbę ofiar żydowskich, że po upadku "kacapskiego" porządku nowy wiatr dziejów wyrzucił na "śmietnik historii" tablice z danymi uważanymi za wyryte w marmurze.
Pamięć pozostała i prezydent z Izraela w obozie przypomniał: "Amalek schnell, schnell".
|
PanTehu @valser 24 maja 2026 22:11 |
| 25 maja 2026 08:00 |
Dziwne, zmarł po 23 dniach z głodu a nie po trzech z powodu wyrostka. Widoczne ta operacja była niekonieczna, czasem wystarczy dieta.
|
|
valser @saturn-9 25 maja 2026 07:15 |
| 25 maja 2026 08:37 |
Jacy eksperci w takim razie kręcą tą narracje?
|
|
valser @PanTehu 25 maja 2026 08:00 |
| 25 maja 2026 08:39 |
Gdyby się skusił na udziec z pielęgniarki, to prawdopodobie by przeżył.
|
PanTehu @stanislaw-orda |
| 25 maja 2026 10:02 |
Trochę miałem przygód z wyrostkiem, zwykle pomagało mrożenie i dieta. Aż do momentu kiedy trzeba było jechać na sygnale prosto na stół. Eskimosowi pomogła dieta i mróz, operacja nie była potrzebna,do tego zmierzam. Może był weganem i nie miał ochoty na " ludziznę" :)?
|
|
stanislaw-orda @PanTehu 25 maja 2026 10:02 |
| 25 maja 2026 10:20 |
Nie należy też wykluczyć, że to narracja sklecona "ku dowartościowaniu" autochtonów. W Kanadzie idzie to na ostro, bo sporo mają na sumieniuw wobec nich.
|
|
stanislaw-orda @PanTehu 25 maja 2026 10:02 |
| 25 maja 2026 10:22 |
Nie należy wykluczyć, że to narracja sklecona "ku dowartościowaniu" autochtonów.
W Kanadzie klecą podobne na full, bo mają sporo na sumieniu wobec nich.
|
|
valser @PanTehu 25 maja 2026 10:02 |
| 25 maja 2026 10:25 |
HEHE... tak... w arktyce byl weganem, jadl salate i awokado.
|
|
valser @stanislaw-orda 25 maja 2026 10:22 |
| 25 maja 2026 10:26 |
tak, z pewnoscia. piecdziesiat lat temu klaniali sie autochtonom.
|
|
stanislaw-orda @valser 25 maja 2026 10:26 |
| 25 maja 2026 10:33 |
Wówczas dopiero zaczynali się w tym wprawiać
|
|
valser @stanislaw-orda 25 maja 2026 10:33 |
| 25 maja 2026 10:47 |
Realia mamy takie, ze ty promujesz teksty z krainy kanibali i wrzucasz jakies z doopy uwagi, ktore nie nadaja sie do komentowania. Dowartosciowales dyskusje, ze skali braklo.
w historii tego wypadku ciekawe sa dalsze dzieje tego lotnika po kanibalistycznym epizodzie. Kto chce i kogo to interesuje to sobie znajdzie.
|
saturn-9 @valser 25 maja 2026 08:37 |
| 25 maja 2026 10:52 |
"Eksperci" znający znaki/hieroglify np 67.. / 13 / 4...
Narracja "postfaktyczna" tych co ...
Gdy w "rosyjskim mirze" miała miejsce pierwsza fala częściowej mobilizacji w związku ze "specjalną operacją" to dwa pierwsze tygodnie pogranicznicy pomagali potencjalnym poborowym. W jednym z francuskich brukowców wrzucono namiar rzędu 260 tysięcy tych, którzy dali nogę. DwadzieściaSześć + 4Zera ?
|
|
stanislaw-orda @valser 25 maja 2026 10:47 |
| 25 maja 2026 12:41 |
Jestem zdania , że jeden przypadek to statystycznie zbyt nikła podstawa, która nie uprawnia do snucia podobnych generalizacji. Ale co tam, internet wszystko wytrzyma.
|
|
valser @stanislaw-orda 25 maja 2026 12:41 |
| 25 maja 2026 12:56 |
To jest jasne. Po drugiej stronie mamy jednak skale masową. Historie z wyspy Nazino, oboz jeniecki w Auschwitz i mase przypadków z czasów Wielkiego Głodu na Ukrainie. Jak dla mnie wystarczy.
|
|
valser @stanislaw-orda |
| 25 maja 2026 13:20 |
i jeszcze taki smakowity kąsek
https://www.rp.pl/swiat/art2419631-rosja-kanibale-zjedli-30-osob
|
|
stanislaw-orda @valser 25 maja 2026 13:20 |
| 25 maja 2026 13:40 |
No i ... ?
Rozumiem, że zdążył opisać to naoczny świadek, zanim go skonsumowano.
Jesteś wyznawcą kultu cargo polegającego na ślepej wierze w słowo pisane, jeśli one jest angielskie (bo to drugie to pewnie przedruk, a to pierwsze to najpewniej kalka z oryginału rosyjskiego. Na ile dokładna, to wie moze kalkujący, ale wcale niekoniecznie).
Zbieraj skrzętnie dowody na podparcie swoich fobii.
Mnie one latają (znaczy, te racje i fobie), sam wiesz koło czego.
|
|
valser @stanislaw-orda 25 maja 2026 13:40 |
| 25 maja 2026 14:07 |
napisz o swojej wierze z otwartymi oczami i jak się to wszystko łączy z tekstami Jerofiejewa, ktorego tutaj na SN cisnąłeś. To ciekawe jest.
|
|
valser @stanislaw-orda |
| 25 maja 2026 14:36 |
oni to cwiczyli zanim zaczeli wojne na Ukraine. Usportowiony narod. Tylko po co zakopywac, jak mozna zjesc?
|
|
stanislaw-orda @valser 25 maja 2026 14:07 |
| 25 maja 2026 14:44 |
Cisnąłem nie tylko Jerofiejewa (a nawet obydwu), chociaż nie przede wszystkim. Nieuważnie śledzisz za moimi notkami. Chyba będziesz musiał wynająć do tego jakichś studentów z "Bratniaka" na "śmieciówki". Nie wiem, czy to przyniesie spodziewany efekt, bo dzisiaj te studenty są mocno słabowite w czytaniu, rzecz jasna, ze zrozumieniem. Ale ich intelektualne kwalifikacje, jako kij na "kacapię", powinny okazać się wystarczające. Przecież nie będziesz w tej kwestii specjalnie grymaśny, skoro i dotychczas zbyt wybredny nie byłeś.
|
|
valser @stanislaw-orda 25 maja 2026 14:44 |
| 25 maja 2026 14:50 |
Jerofiejew to tylko przyklad jeden z wielu. Wiadomo, ze cisnales innych ekspertow od ruskiej duszy. Zrozumiale, ze jestes smakosz. To nic, ze troche trupem jedzie, da sie przelknac. Na szczescie w Polske takich tradycji kulinarnych nie ma. Kuchnia bardziej srodziemnomorska.
|
|
stanislaw-orda @valser 25 maja 2026 14:50 |
| 25 maja 2026 15:10 |
Nie tylko duszy, ale niech Ci będzie.
|
|
valser @stanislaw-orda 25 maja 2026 15:10 |
| 25 maja 2026 15:52 |
Od czasu kiedy Putin skasowal Memorial wiadomo juz bez wiekszych szans na blad z kim mamy do czynienia. Cala reszta rzekomych dysydentow, ktorzy nadaja zza granicy to jest ten sam przecwiczony model za Chruszczowa i Brezniewa. Gadajace lby w interesie Kremla. Tak jak Solzenicyn.
|
|
stanislaw-orda @valser 25 maja 2026 15:52 |
| 25 maja 2026 15:57 |
Cieszę się, że sam siebie przekonałeś.
Ale ja jestem trochę bardziej wymagający.
|
|
valser @stanislaw-orda 25 maja 2026 15:57 |
| 25 maja 2026 16:19 |
W Rosji nie ma zadnej sily, zadnej instytucji, zadnego osrodka, ktory usilowalby sugerowac nawet najmniejsza przemiane tego zlodziejsko-bandyckiego systemu, albo chociaz zakonczenie wojny. Tam wszystko, wlacznie z internetem jest w tej chwili kontrolowane w sposob wojenny. Jesli jacys autorzy publikuja (wlacznie z tymi co sie produkuja na Zachodzie), to znaczy, ze jest na to przyzwolenie i oni dzialaja w interesie Kremla. Inaczej zamarzaliby gdzies na Syberii, albo byli zwypadkowani.
Fajny jest po latach case Trockiego, ktorego partyjni towarzysze namierzyli i wyslali Ramona, zeby go walnal czekanem w leb. Nic mu nie pomoglo. Zadne pieniadze, ochrona, czujnosc bolszewicka nie daly rady. Przez dwadziescia lat, dopoki Mercader nie wyszedl z wiezienia w 1961 roku i wyjechal do Moskwy po Order Lenina, wersja byla taka, ze to takie nieporozumienie w afekcie bylo, ze Ramon byl zakochany i Trocki stal na drodze jego milosci.
Ile jest w tej chwili prowadzonych rownolegle takich i podobnych operacji, to ja nie chce wiedziec, ale wiara, ze cokolwiek sie zmienilo bylaby naiwna. Ruskie sa mentalnie znowu w 1940 roku i walcza pod Charkowem z faszystami.
Jerofiejew predzej czy pozniej wroci do Moskwy i odbierze jakis medal od Putina, albo jego nastepcy i ludziom bedzie wszystko jedno - podobnie jak tobie, ze jego stary mial robote w biurze Stalina. To oczywiscie nie ma znaczenia, no bo i po co?
|
|
stanislaw-orda @valser 25 maja 2026 16:19 |
| 25 maja 2026 16:42 |
To zależy dla kogo ma takie znaczenie.
Dla zoologicznych, ortodoksyjnych rusofobów, wszystko ma znaczenie aktualne, bodajże nawet XV -wieczny jarłyk ordyński.
I zostało to Już znacznie wcześniej ustalone, że ja nie jestem porażony wspomnianą przypadłością, zatem dla mnie jedne rzeczy mają znaczenie, inne go nie mają, a jeszcze inne w zależności od kontekstu.
Czyli staram się zachować podejście bardziej zniuansowane. A skoro to było wałkowane już wiele razy, to jaki jest cel wpisywać raz jeszcze to samo.
|
|
valser @stanislaw-orda 25 maja 2026 16:42 |
| 25 maja 2026 17:00 |
Tak, tak. Zniuansowane. Bo swiat nie jest oczywisty i jednowymiarowy. Jest skomplikowany, pluralistyczny i kontekstowy. A jakze.
Natomiast narracje, oceny i decyzje jesli nie maja wymiaru zero-jedynkowego, sa zazwyczaj naiwne, albo celowo oszukane. Niestety cisniesz tylko relatywizm pod dekoracja inteligentnej erudycji. Poznajemy to po tym, ze jako argument wyciagasz teksty watpliwych bardzo gosci w typie Jerofiejewa, ktorego mozna zdetonowac bardzo szybko, bo to jest slabo zmontowane.
Na koncu twoje oceny nie roznia sie niczym od tych mochnikowskich zoologicznych epitetow, co jest symptomem tego co i jak ci sie w glowie uklada. Jak na goscia, ktory juz ma swoje lata i widzial komune na wlasne oczy, to niestety jest slabo.
|
|
stanislaw-orda @valser 25 maja 2026 17:00 |
| 25 maja 2026 17:07 |
Zreasumuję twoje płytkie moralizatorstwo taką oto konkluzją:
Dla niektórych niektórzy są i pozostaną wątpliwymi gośćmi, ale przecież nie dla wszystkich.
I takim optymistycznym akcentem zakończę swój udział w tej przydługiej, coraz bardziej nudnej i fantastycznie jałowej konwersacji.
|
|
valser @stanislaw-orda 25 maja 2026 17:07 |
| 25 maja 2026 17:12 |
Jestem pelen podziwu dla glebokosci twoich konkluzji. Milego wieczoru.
|
BTWSelena @stanislaw-orda 25 maja 2026 17:07 |
| 25 maja 2026 17:45 |
A ja Stanisławie nie uważam,że konwersacja była jałowa i nudna i z zainteresowaniem czytałam komentarze.Valser nie jest rusofobem i ma wiele racji,wracając do desydentów rosyjskich na Zachodzie.Mieliśmy przykład Sołżenicyna.Owszem skazywany na łagry i łaskawiony,etc,etc,na domiar tego dopuszczony do tajnych archiwum. A za puszczenie farby na temat tajności niejeden stracił życie w sposób wyglądający na naturalny.W rezultacie wywieziono go (nie wiem czy uprzejmie) administracyjnie nawet samolotem do Frankfurtu.
Ja osobiście z wypiekami na twarzy czytałam przemycane materiały...zupełnie niepotrzebnie,bo jak tylko Putin objął rządy -Sołżenicyn mógł być drukowany oficjalnie.Nobel? no nie miał aż takiego znaczenia. Putin idealnie wpisywał się w wizję Sołżenicyna,został przyjęty i umarł sobie z medalami na łonie ojczyzny Rosji. Pytanie ,czy wszyscy desydenci są eksportowi? -myślę jednak ,że nie wszyscy,ale to osobna dyskusja.
|
|
stanislaw-orda @BTWSelena 25 maja 2026 17:45 |
| 25 maja 2026 18:00 |
Moze Soł,zenicyn nie chciał byc na Zachodzie kolejną objazdową małpą służącą do rozgrywania antykremlowskiej karty. Znał hipokryzje i cynizm Bolszewii, zatem co nieco był zorientowany, co od niego chciano usłyszeć. A skoro nie mówił wedle scenariusza, to pokazali mu drzwi. A potem jeszcze ogłosili "antysemitnikiem". Najwyraźniej miał niewłłaściwe pochodzenie, bo nie czareujmy sie, owa dysydentura miała bardzo wyraźny profil etniczny. Zupełnie tak jak w Polsce. I w Sowietach od lat 80-tych także ich gremialnie ekspediowano na Zachód. Przypuszczam, że to była częśc dealu Reagan - Gorbaczow, który poprzedzały oczywiście robocze ustalenia.
|
zkr @valser 25 maja 2026 14:36 |
| 25 maja 2026 18:03 |
Pan to pewnie zna.
Prosze wrzucic w gugla
ГОСТ Р 42.7.01-2021
Grudzien 2021
Nikt w mediach nie polaczyl kropek???
|
|
valser @zkr 25 maja 2026 18:03 |
| 25 maja 2026 18:23 |
Trenowali ten sposob w lasach pod Katyniem, wtedy ten biznes byl w powijakach. Teraz to juz jest norma GOST.
https://www.youtube.com/shorts/IL9rjdx0xuo
|
BTWSelena @stanislaw-orda 25 maja 2026 18:00 |
| 25 maja 2026 18:31 |
Sołzenicyn nie był na Zachodzie objazdową małpą z pewnością. To KGB rozpuściło w eter,że miał "profil etniczny",czyli żydowski.Takie było zapotrzebowanie wówczas i bardzo wygodne,bo jeszcze nie wiedziano jak sprawy się naprawdę potoczą.Co do etniczności to ojciec i dziad Sołżenicyna był rosyjskim chłopem,a matka i dziadowie -Ukrainka z rodziny Szczerbaków.
W rezultacie i tak wiemy co do urodzenia rodziców Sołżenicyna i niego samego -to co nam podają.Tak szczerze mówiąc nie bardzo rozumiem tego komentarza co pan ma na myśli?
|
|
stanislaw-orda @BTWSelena 25 maja 2026 18:31 |
| 25 maja 2026 20:16 |
Własnie to dokładnie napisałem, ze Sołzenicyn nie miał właściwego rasowego pochodzenia jak przystało na dysydenta. Większośc dysydentów hołubionych na Zachodzie miała pochodzenie niearyjskie. To byli tzw. kosmopolici. Wiadomo co się kryło pod tym określeniem. Zatem uścislę. Sołzenicyn znał z autopsji cynizm i hipokryzję władzy sowieckiej. Okazało się, że ci , którzy na Zachodzie rozgrywali kartami dysydentów, są nie gorszymi cynikami i hipokrytami. To miałem na mysli, ze nie chciał uczestniczyć w takich rozgrywkach.
Ponadto buły także wzgledy indywidualne. Wyrzucono go z Sowietów w 1974 r. (tj. odebrano obywatelstwo, wsadziono do samolotu i wysadzono na lotnisku w Niemczech Zachodnich), a miesiac później w taki sam sposób relegowano z Sowietów rodzine Sołzenicyna. Miał wtedy ukonczone juz 55 lat - rok ur. 1918. Na zachodzie to praktycznie wiek emerytalny. Sporo lat zmarnował w gułagu albo na zsyłce. Co miałby robić na Zachodzie. Kogo w zasadzie obchodziła tematyka jego twórczosci literackiej. Owszem wydawano jego książki, ale odzew miały tylko wśród emigrantów rosyjskojęzycznych. Ale tylko w Rosji ludzie mogli skojarzyć o czym pisał i porównać z realiami. Poza tym był czlowiekiem mocno religijnym, a prawosławie to chrześcijaństwo, ktore u intelektualistów na zachodzie miało znacznie niższy kurs niz dolary, franki czy marki (Euro jeszzcze nie było). A on w swoich publikacjach chciał "uzdrowić" Rosję takze przez powrót do prawosławia. Nie o takiego dysydenta macherowm z Zachodu chodziło. Czasowo mieszkał w Zurichu a w 1976 r. wyjechał do USA. W 1990 r. przywrócono mu rosyjskie obywatelstwo, a powrocił do Rosji w 1994 r. (w 1992 r. Jelcyn podczas swojej wizyty w uSA spotkal się z pisarzem i chyba wtedy uzgodnili warunki powrotu.
itede, itepe
|
BTWSelena @stanislaw-orda 25 maja 2026 20:16 |
| 25 maja 2026 22:09 |
Z Sołżenicynem to była ciekawa i tajemnicza i pełna cudów historia. Miał co robić na Zachodzie panie Stanisławie.Zachód przyjął go z otwartymi ramionami na początku,nie był biedny ,bo nagrodę Nobla około 100 tys$ zażyczył sobie aby zdeponować wraz z dyplomem w Szwajcarii, 10 grudnia 1974 roku osobiście odebrał od króla Szwecji swój zaległy złoty medal.
Sołżenicyn spędził na wygnaniu dokładnie 20 lat (od lutego 1974 do maja 1994 roku). Choć początkowo mieszkał w RFN i Szwajcarii, większość tego czasu spędził w USA, w małej miejscowości Cavendish w stanie Vermont. Nie chodziło raczej o jego wiek emerytalny,Zachódnie elity ochłonęły po jego wystąpieniu na Harvardzie (1978 r.) Sołżenicyn zarzucił Zachodowi tchórzostwo, duchowy upadek, bezgraniczny materializm . Po tym numerze zaczęto postrzegać go nie jako obrońcę wolności, lecz jako religijnego radykała i rosyjskiego nacjonalistę.
Co do rodziny to w sześć tygodni wydano dla żony Natalii i 3 synów paszporty i "troskliwie" ich wydalono.Gorzej było z przyjaciółmi i pierwszą żoną:jego (maszynistka) Woroniańska powiesiła się po przesłuchaniach,a pierwsza żona pisała na niego paszkwile.Co dziwne sam Sołżenicyn grzebiąc w tajemnicach archiwum przeżył...prawda?
Jeden z synów został na Zachodzie,zrobił karierę jako sławny muzyk,natomiast pozostali dwaj wyksztaceni na Harwardzie z dobrą znajomością rosyjskiego zostali wielkimi ekspertami w Moskwie. Sołżenicyn po powrocie miał status narodowego proroka Jelcyn podarował mu m.in. państwową daczę pod Moskwą, a pisarz otrzymał własny cykliczny program w ogólnokrajowej telewizji publicznej ORT.Ale nie podobało mu się co Jelcyny zrobiły z Rosją...i tak dalej i tak sobie później spokojnie umarł.
|
|
stanislaw-orda @BTWSelena 25 maja 2026 22:09 |
| 25 maja 2026 22:42 |
Jest jedna ważna okolicznośc. On wcale nie chciał wyjechać z Sowietów, jak "kosmopolici". Jego po prostu skazano na banicję i wyautowano pod przymusem.
To zasadnicza róznica. On nie chciał być dysydentem, który pyszczy zza zelaznej kurtyny, bo juz nie musi sie bać. Sołżenicyn pyszczył w Sowietach. Nie chciał przesatać, więc go silłowo relegowali z najlepszego ze światów. A jeszcze wczesniej chciano go zrobić kaleka albo usmiercic . Dostał zastrzyk z rycyną zaaplikowany przez jakiegos KGB-istę. . Cięzko odchorował, ale przeżył. Musiał byc genetycznie zdrowy, bo po takich przejsciach zyciowych dozył 90-tki.
Ja nie stawiałem tezy, że na Zachodzie "biedował" i dlatego wrócił. Nie, on chciał pomóc nowej władzy na Kremlu w odrodzeniu Rosji.
|
BTWSelena @stanislaw-orda 25 maja 2026 22:42 |
| 25 maja 2026 23:04 |
To w takim razie gorzko się rozczarował z tym pomaganiem. Znam tą historie z "rycyną" - pamiętniki i zeznania emerytowanego podpułkownika KGB, Borisa Iwanowa. To było króciutkie otwarte okienko,kiedy KGB zostało rozwiązywane pod koniec 1991 roku, a jego następców dopiero tworzono. Agenci nie wiedzieli, jaka czeka ich przyszłość – wielu z nich obawiało się procesów i dekomunizacji.
To okienko wolności nie trwało długo. Jelcyn zaczął powstrzymywać zbyt głębokie rozliczanie służb, obawiając się utraty kontroli nad krajem. Ostateczne i bezpowrotne zatrzaśnięcie archiwów oraz likwidacja niezależnego dziennikarstwa śledczego nastąpiły po 2000 roku, gdy władzę w Rosji przejął Władimir Putin – człowiek, który jako były oficer KGB uznał rozpad ZSRR za "największą katastrofę geopolityczną XX wieku". I pomysleć,ze Sołżenicyn wierzył w moce Putina.Ale cóż.........