Krótka opowieść
czyli tekst na temat pewnej bardzo wpływowej grupy polityków, tzw. Straussian” (nie należy ich mylić z „Sorosiętami”), o których opinia publiczna na Zachodzie, nie wspominając o Polsce, wie niewiele lub wcale.
(W dalszej treści notki będę używał wobec nich określenie: Straussianie).
Wspomniana grupa skupia w komplecie osobistości o pochodzeniu żydowskim, choć dla populacji Żydów amerykańskich, czy też dla społeczności żydowskich w pozostałym świecie nie są one reprezentatywne. Twórcą ich ideologii był niemiecki filozof Leo Strauss, który po dojściu nazistów do władzy uciekł do USA i został profesorem filozofii na Uniwersytecie w Chicago. L. Strauss ukształtował grupę zaufanych uczniów poprzez metodę nauczania ustnego, po którym nie pozostały żadne pisemne ślady. Wyjaśniał im, że jedynym sposobem uniknięcia przez Żydów nowego ludobójstwa jest ustanowienie przez nich własnej dyktatury. Swoich uczniów nazywał hoplitami (wojownik starogrecki) i wysyłał ich, by zakłócali lekcje ideowych rywali. Nauczył ich dyskrecji i stosowania “szlachetnego kłamstwa”. L. Strauss zmarł w 1973 r., ale jego wspólnota studencka przetrwała.
Już w 1972 r. Straussianie zaczęli tworzenie własnej formacji politycznej. Wszyscy jej uczestnicy należeli do ekipy demokratycznego senatora Henry’ego “Scoopa” Jacksona; w szczególności Elliott Abrams, Richard Norman Perle i Paul Dundes Wolfowitz. Ściśle współpracowali z grupą trockistowskich dziennikarzy, wyłącznie żydowskiego pochodzenia, którzy poznali się w City College of New York i wydawali magazyn Commentary. Nazywano ich “intelektualistami nowojorskimi”. Zarówno Straussianie, jak i wspomniani intelektualiści byli blisko związani z CIA, a także, dzięki teściowi R. Perle’a, Albertowi Jamesowi Wohlstetterowi (strategowi wojskowemu) z RAND Corporation - ośrodka analitycznego pracującego na rzecz kompleksu wojskowo-przemysłowego.
(RAND Headquarters; P.O. Box 2138, 1776 Main Street, Santa Monica, CA 90401-2138)
Wielu z tych młodych ludzi pożeniło się między sobą, co sprawiło, że utworzyli zwarty, skoligacony klan liczący około stu osób. W szczytowym momencie afery Watergate (1974) klan ten przygotował i przyjął “Poprawkę Jacksona-Vanika”, która zobowiązywała Związek Radziecki do umożliwienia emigracji ludności żydowskiej do Izraela pod groźbą sankcji gospodarczych. I to był dla Straussian właściwy założycielski kamień węgielny.
W 1976 r. P. Wolfowitz był jednym z architektów tzw. Zespołu B, któremu prezydent Gerald Ford zlecił ocenę zagrożenia ze strony Związku Radzieckiego. Wynikiem pracy ww. zespołu stał się alarmistyczny raport, w którym Związek Radziecki został napiętnowany jako dążący do osiągnięcia “globalnej hegemonii”. Na podstawie tegoż raportu „zimna wojna” zmieniła swój charakter, gdyż jej celem przestała być izolacja ZSRR, stało się zaś jego powstrzymanie, po to aby „ocalić wolny świat”.
Straussianie oraz nowojorscy intelektualiści, czyli środowiska o spójnych lewicowych poglądach, oddali się na usługi prawicowego prezydenta Ronalda Reagana. Oczywiście, obie te grupy w praktyce nie były, ani nie są lewicowe lub prawicowe, gdyż priorytetem dla Straussian stało się przenikanie do gremiów władzy, niezależnie od jej zabarwienia ideologiicznego. Np. niektórzy z nich wielokrotnie przechodzili z Partii Demokratycznej do Partii Republikańskiej oraz na odwrót. Np. Elliot Abrams objął stanowisko asystenta sekretarza stanu. Prowadził operację specjalną w Gwatemali, gdzie umieścił u władzy dyktatora i wraz z oficerami izraelskiego Mossadu eksperymentował z tworzeniem rezerwatów dla Indian Maya, aby następnie wprowadzić podobne rozwiązanie w Izraelu w odniesieniu do Arabów palestyńskich.
(Rigoberta Menchú Tum, aktywistka ruchu oporu ludu Maya oraz obrończyni jego praw, została w 1992 r. uhonorowana Pokojową Nagrodę Nobla).
Dokonał także licznych nadużyć w Salwadorze, a następnie, w związku z aferą Iran-Contras, wobec sandinistów w Nikaragui.
Z kolei intelektualiści nowojorscy, obecnie nazywani „neokonami” (neokonserwatystami), stworzyli Narodowy Fundusz na rzecz Demokracji (National Endowment for Democracy – NED) oraz Amerykański Instytut Pokoju (USIP – United States Institute of Peace), instytucję, która zorganizowała niemało kolorowych rewolucji, począwszy od Chin, gdzie miała miejsce próba zamachu stanu przez premiera Zhao Ziyanga i w jej skutkach masakra demonstrantów popierających demokratyczne przemiany na pekińskim placu Tiananmen.
Pod koniec kadencji George’a H. Busha (ojca) P. Wolfowitz, wówczas „number three” w Departamencie Obrony, opracował dokument, którego główną ideą było aby USA, po rozpadzie ZSRR, zapobiegły pojawieniu się nowych rywali, poczynając od Unii Europejskiej. W konkluzji wskazującej na konieczność podejmowania działań jednostronnych, uznano za zasadne zakończenie współpracy z ONZ.
P. Wolfowitz był także głównym twórcą operacji “Pustynna Burza”, która obaliła rządy Saddama Husseina w Iraku i która, w konsekwencji, umożliwiła USA zmianę reguł gry, czyli zorganizowanie świata wg hierarchii własnych celów. Właśnie wówczas Straussianie intensywnie propagowali koncepcje „promocji demokracji”, czyli obalania tych reżimów, które nie podobały się USA.
Straussianie w osobach: Gary James Schmitt, Abram N. Shulsky i Paul Wolfowitz zaczęli działalność w amerykańskiej społeczności wywiadowczej za pośrednictwem grupy ds. reformy wywiadu Consortium for the Study of Intelligence. Byli krytykami przyjęcia a priori poglądu, że inne rządy mają podobne cele i priorytety jak USA. Następnie skrytykowali brak politycznego ukierunkowania wywiadu, który sprawił, że błądzi on wśród nieistotnych tematów, zamiast skupić się na najważniejszych. Upolitycznienie działań wywiadu było tym, co Wolfowitz praktykował już wcześniej w Zespole B, i co zaczął wdrażać ponownie w 2002 r. z Office of Special Plans, wymyślając preteksty do nowych operacji militarnych w Iraku i w Iranie (owe “szlachetne kłamstwo” Leo Straussa).
Straussianie zostali odsunięci od władzy w czasie kadencji Williama Jeffersona Clintona. Wówczas zasilili waszyngtońskie ośrodki analityczne. W 1992 r. William Kristol i Robert Kagan (mąż Victorii Nuland) opublikowali w Foreign Affairs artykuł, w którym ubolewali nad zbyt zachowawczą polityką zagraniczną prezydenta i wzywali do odnowienia “dobroczynnej hegemonii globalnej”. W następnym roku założyli Project for a New American Century (PNAC) w siedzibie American Enterprise Institute, którego członkami byli już Schmitt, Shulsky i Wolfowitz. Wszyscy nieżydowscy wielbiciele Leo Straussa oraz protestant Francis Fukuyama (autor książki Koniec historii), natychmiast zgłosili do nich swój akces.
Richard Norman Perle (alias Książę Ciemności), ówczesny handlarz bronią, został w 1994 r. doradcą prezydenta Bośni i Hercegowiny, byłego nazisty Aliji Izetbegoviča. R. Perle sprowadził z Afganistanu Usamę ibn Ladina i jego Legion Arabski (prekursor Al-Kaidy), by wywalczyli separację kraju ze związku jugosłowiańskiego. Był on także członkiem bośniackiej delegacji podczas podpisywania porozumień z Dayton w Paryżu (1995 r.). W 1996 r. członkowie PNAC, w tym Richard Perle, Douglas Jay Feith i David Wurmser, w ramach Instytutu Zaawansowanych Studiów Strategicznych i Politycznych (Institute for Advanced Strategic and Political Studies; IASP) przygotowali plany działania dla nowego premiera Izraela Benjamina Netanjahu. Zalecali, m. In., wyeliminowanie Jasera Arafata, aneksję terytoriów palestyńskich, wojnę przeciwko Irakowi, a następnie przesiedlenie tam Palestyńczyków. Dokument ten był zainspirowany nie tylko teoriami politycznymi Leo Straussa, ale także teoriami przyjaciela Straussa, Ze’eva Jabotynsky’ego (Władymir Jewgiejewicz Żabotyński), założyciela “rewizjonistycznego syjonizmu”, w której to organizacji ojciec premiera Netanyahu był sekretarzem ds. specjalnych.
(Ojciec to urodzony w Warszawie Bensijon Milejkowski. Po emigracji do Palestyny w 1920 r. osiadł w miejscowości Netanya i zmienił nazwisko na Netanyahu)
PNAC zebrała fundusze na kandydaturę George’a W. Busha (syna) i przed jego wyborem opublikowała słynny raport “Odbudowa obrony Ameryki”, w którym postulowała katastrofę porównywalną z Pearl Harbor jako pretekst do rozpoczęcia przez USA wojny o hegemonię światową. Są to dokładnie te same określenia, których 11 września 2001 r. użył Donald Rumsfeld, Sekretarz Obrony, członek PNAC.
Za sprawą ataków z 11 września, Perle i Wolfowitz umieścili „za plecami” D. Rumsfelda admirała Arthura Karla Cebrowskiego, który odegrał rolę podobną do tej, jaką w czasie zimnej wojny odgrywał Albert Wohlstetter. Narzucił bowiem strategię “wojny bez końca”, czyli siły zbrojne USA nie powinny starać się szybko wygrywać wojnę, lecz prowadzić ich kilka jednocześnie i starać się, by trwały jak najdłużej. Celem takiej strategii miało być zniszczenie wszystkich struktur politycznych w wytypowanych państwach, aby sprowadzić ich ludność do nędzy i pozbawić ją skutecznych środków obronnych przed zaprowadzeniem w nich przez USA swoich porządków. Strategia ta została ostanio zastosowana w Afganistanie, Iraku, Libii, Syrii oraz Jemenie.
Sojusz między Straussianami a rewizjonistycznymi syjonistami został przypieczętowany w 2003 r., przy okazji dużej konferencji w Jerozolimie, w której politycy izraelscy wszelkiej maści poczuli się zobowiązani uczestniczyć. Toteż nic dziwnego w tym, że w 2006 r. Victoria Nuland, wówczas przedstawiciel przy NATO, interweniowała, by ogłosić zawieszenie broni w Libanie, w wyniku czego armia izraelska podczas odwrotu nie została zaatakowana przez Hezbollah.
Są też tacy ludzie, jak Bernard Lewis, którzy współpracowali z trzema wymienionymi grupami: Straussianami, neokonami i syjonistami-rewizjonistami. B. Lewis, były agent brytyjskiego wywiadu, przyjął obywatelstwo amerykańskie oraz izraelskie, był doradcą Benjamina Netanjahu i członkiem Rady Bezpieczeństwa Narodowego USA. W połowie kariery zawodowej stwierdził, że islam nie wydaje się być kompatybilny z terroryzmem i że arabscy terroryści to są sowieccy agenci. Niebawem zmienił zdanie i z równą łatwością ogłosił, że to islam jest rozsadnikiem terroryzmu. Na zlecenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego USA wymyślił strategię “zderzenia cywilizacji”, polegającą na wykorzystywaniu różnic kulturowych w celu mobilizowania muzułmanów przeciwko chrześcijanom (w przypadku Bałkanów i Kaukazu: prawosławnym). Koncepcję tę spopularyzował jego asystent w Radzie, Samuel Huntington, który wszakże nie przedstawiał jej jako strategii, alejako fatum, przeciwko któremu należy podjąć działania. Huntington rozpoczął swoją karierę jako doradca służb wywiadowczych władz apartheidu w RPA; później napisał książkę The Soldier and the State, w której dowodził, że wojsko, regularne ibądź najemne, stanowi kastę samą w sobie, jedyną mającą zdolność zrozumienia potrzeb bezpieczeństwa narodowego.
Po zniszczeniu Iraku Straussianie stali się obiektem różnego rodzaju kontrowersji. Wszyscy byli zdumieni, że tak mała grupa, wspierana przez neokonserwatywnych dziennikarzy, mogła bez publicznego poparcia zdobyć tak duże wpływy. Kongres Stanów Zjednoczonych powołał grupę badawczą ds. Iraku, tzw. Komisję Bakera-Hamiltona, której zadaniem była ocena ich wpływu na prowadzoną politykę.
W raporcie potępiono - nie wymieniając jej z nazwy - strategię Rumsfelda/Cebrowskiego, ubolewając nad setkami tysięcy ofiar stanowiących jeden z jej skutków. I choć Rumsfeld podał się do dymisji, to Pentagon nadal realizował tę strategię, mimo iż nigdy oficjalnie nie przyznał się do jej przyjęcia.
W administracji Obamy Straussianie weszli do gabinetu wiceprezydenta Joe Bidena. Jacob Jeremiah (Jake) Sullivan, jako doradca ds. bezpieczeństwa narodowego, odegrał główną rolę w organizowaniu operacji przeciwko Libii, Syrii i Birmie; inny doradca, Antony Blinken, skupił się na Afganistanie, Iranie i Pakistanie. To właśnie Blinken pilotował negocjacje z najwyższym przywódcą irańskim, ajatollahem Ali Chamenei, które zaowocowały aresztowaniem i uwięzieniem kluczowych członków ekipy prezydenta Mahmuda Ahmadineżada w zamian za porozumienie nuklearne.
Również przez Straussianów została zorganizowana zmiana reżimu w Kijowie w 2014 r. Ówczesny wiceprezydent Biden zdecydowanie opowiedział się za takim rozwiązaniem. (Joe Biden nie jest Straussianem, ale od wielu lat prowadzi z nimi interesy).
Victoria Nuland pojechała na Ukrainę, aby wspierać elementy neonazistowskie w Prawym Sektorze, jak też nadzorować izraelskie komando “Delta” na placu Majdanu. Podsłuch telefoniczny ujawnił jej chęć, aby „pierd.lić UE!”, zgodnie z konkluzją raportu Wolfowitza z 1992 r. A przywódcy UE udali, że to deszcz pada, czyli ograniczyli się do wątłych protestów.
Jacob Jeremiah (Jake) Sullivan i Antony John Blinken umieścili syna wiceprezydenta Bidena, Huntera, w zarządzie dużej firmy gazowej, Burisma Holdings, pomimo sprzeciwu sekretarza stanu Johna Kerry’ego. Hunter Biden, jako uzależniony od heroiny, stał się zasłoną dymną dla gigantycznego przekrętu na szkodę obywateli ukraińskich. Pod czujnym okiem Amosa J. Hochsteina, syn Bidena wybrał kilku swoich kolegów, również uzależnionych od heroiny, którzy stanęli na czele różnych firm, aby skuteczniej zagrabić ukraiński gaz (tzw. “klika narkomanów”).
Sullivan i Blinken mogli liczyć na pomoc ojca chrzestnego mafii, Ihora Kołomojskiego, który posiadał trzecią co do wielkości fortunę w kraju. I chociaż jest on Żydem, finansuje twardogłowych z „Prawego Sektora”, neonazistowskiej organizacji, która pracuje dla NATO, zaś jej członkowie aktywnie walczyli na Majdanie w czasie „wymiany reżimu”. Kołomojski wykorzystał swoje koneksje do przejęcia władzy w europejskiej społeczności żydowskiej, ale sprzeciwili się temu inni członkowie jego własnej wspólnoty etnicznej i usunęli go ze stowarzyszeń międzynarodowych. Udało mu się jednak doprowadzić do tego, że Dmytro Jarosz, szef Prawego Sektora, mianowany został zastępcą sekretarza Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy oraz gubernatorem obwodu dniepropietrowskiego. Obaj panowie (“neonazistowsa klika”) zostali niebawem usunięci ze wszystkich stanowisk politycznych.
A. Blinken założył w 2017 r. WestExec Advisors, firmę konsultingową, w której skład weszli byli wysocy urzędnicy administracji prezydenta Obamy i wielu Straussian. Działalnie tej firmy jest wyjątkowo dyskretne. Wykorzystuje ona polityczne koneksje członków do zarabiania pieniędzy, co w kodeksach prawnych kwalifikowane jest przeważnie jako korupcja.
Po ponownym zainstalowaniu się Joe Bidena w Białym Domu, tym razem na stanowisko prezydenta USA, członkowie Straussian opanowali niemal pełne spectrum władzy. Sullivan został doradcą ds. bezpieczeństwa narodowego, Blinken – sekretarzem stanu, a u jego boku stanęła Victoria Nuland, która w październiku 2021 r. udała się do Moskwy i zagroziła, że jeśli Rosja nie podporządkuje się, gospodarka jej zostanie zniszczona. To wówczas bierze swój początek obecny kryzys. W Kijowie Nuland ponownie wylobbowała Dymitra Jarosza i narzuciła go prezydentowi Zełeńskiemu (byłemu telewizyjnemu aktorowi, protegowanemu Ihora Kołomojskiego), który w dniu 2 listopada 2021 r. mianował go specjalnym doradcą zwierzchnika sił zbrojnych generała Walerija Załużnego. Ten ostatni, początkowo był temu przeciwny, ale ostatecznie zmuszono go, by wyraził zgodę. Załużnyj, pytany przez prasę o tę zaskakującą parę, jaką utworzył z Jaroszem, odmawiał odpowiedzi, zasłaniając się tajemnicą związaną z bezpieczeństwem narodowym. D. Jarosz z miejsca zaoferował swoją współpracę pułkownikowi Andriejowi Biłeckiemu („białemu führerowi”) i jego formacji - batalionowi Azow (minikopii dywizji SS Das Reich), w której od lata 2021 r. pracowali byli amerykańscy najemnicy z Blackwater.
Opowieść o Straussianach pozwala chyba trochę lepiej zrozumieć uwarunkowania w tzw. geopolityce. Czy uwolnienie świata od ich wpływu oznaczałoby jakąś radykalną zmianę reguł gry? Przypuszczzam, że watpię, bo przecież miejsca zastąpiłaby ich grupa o podobnym składzie personalnym oraz podobnych celach działania.
Na podstawie (m.in.):
file:///C:/Users/SCh/Downloads/fulltext.pdf
https://archive.nytimes.com/www.nytimes.com/books/first/e/easton-gang.html
https://www.voltairenet.org/article215878.html
***********
Wykaz moich wszystkich notek na portalu "Szkoła Nawigatorów" pod linkiem:
http://stanislaw-orda.szkolanawigatorow.pl/troche-prywaty
tagi: straussianie
|
|
stanislaw-orda |
| 16 czerwca 2025 00:45 |
Komentarze:
|
Szczodrocha33 @stanislaw-orda |
| 16 czerwca 2025 02:48 |
Właśnie ta Nuland, na zlecenie Obamy, wkręciła Ukraincow w maszynkę do mięsa.
Podwykonawcą był oczywiście żydowski komik Zelenski.
I tak Żydzi na spółkę z innymi graczami futruja Ukrainę.
A zwykli szarzy ludzie cierpią i giną.
|
|
Henry @stanislaw-orda |
| 16 czerwca 2025 03:39 |
Doczytałem do końca - pierwszy plusa dałem ;-)
|
|
zenekkw @stanislaw-orda |
| 16 czerwca 2025 05:24 |
Pierwszy link nie działa.
|
|
stanislaw-orda @zenekkw 16 czerwca 2025 07:24 |
| 16 czerwca 2025 05:43 |
u mnie działa:
file:///C:/Users/SCh/Downloads/fulltext.pdf
Publikacja liczy 198 stron po angielsku.
|
|
zenekkw @stanislaw-orda |
| 16 czerwca 2025 06:49 |
file:///C:/Users
Ale ja nie mam dostępu do twego komputera
|
|
Henry @stanislaw-orda 16 czerwca 2025 07:43 |
| 16 czerwca 2025 06:52 |
Działa bo to jest z Twojego dysku dostępny wyłącznie z Twojego komputera.
Jak to nie ma być tajemnica to trzeba podać link do źródła z Netu ;-)
|
|
zenekkw @stanislaw-orda |
| 16 czerwca 2025 07:58 |
Dzięki. Sporo do czytania.
|
emirobro @stanislaw-orda |
| 16 czerwca 2025 09:06 |
To jest bardzo dobre podsumowanie dzialalnosci i ideologii poplecznikow Straussa i neokonserwatystow. Mysle ze nie dostanie pan plusow od zwolennikow obecnej polityki Ukrainy i tych ktorzy wierza, ze Ukraincy nas bronia i ze jestesmy im wielce zobowiazani.
Chcialbym przypomniec ze z firma Burizma mil tez powiazania nasz byly, dwukrotny prezydent.
|
|
stanislaw-orda @emirobro 16 czerwca 2025 11:06 |
| 16 czerwca 2025 09:14 |
"plusy" mnie ani grzeją, ani itd.
|
BTWSelena @stanislaw-orda 16 czerwca 2025 11:14 |
| 16 czerwca 2025 09:40 |
Nie grzeją,ale temat korzeni żydowskich i tam różnych światowych pączkujących na potęgę wpływów owszem.Ja nawet żałuję,że przeczytałam pana "krótką opowieść",która to opowieść jest jest dłuższa niż pana notka.Jak pan wie czytam wszystko na SN i nie tylko. Jestem zniechęcona coraz bardziej,że te łby nie tylko żydowskie ,ale innych nacji potrafią wymyślać nowe światowe holokausty.Bo czym jest budowanie takich wpływów? Odpowiedź prosta.
Moje zdanie nie liczy się do całości,czy otrzyma pan plusa,czy nie.
|
Adriano @BTWSelena 16 czerwca 2025 11:40 |
| 16 czerwca 2025 09:59 |
Winika tego co Pani pisze,że lepiej nie czytać i nie wiedzieć kto organizuje te wszystkie świństwa i hucpy a już broń Panie Boże ,żeby wskazać "tych onych" publicznie,bo przecież można urazić i zostać szurem-spiskowcem,szowinistą,onucą i o zgrozo antysemitą.
|
|
stanislaw-orda @Adriano 16 czerwca 2025 11:59 |
| 16 czerwca 2025 10:27 |
nie przesadzajmy.
Na tym blogu było juz wiele tekstów, które bez problemu mogły ich autora zaliczyć do którejś z wymienionych kategorii, a nawet do ich wszystkich łącznie.
|
Adriano @stanislaw-orda 16 czerwca 2025 12:27 |
| 16 czerwca 2025 10:51 |
Pan to wie najlepiej ,bo z własnego doświadczenia.
|
BTWSelena @Adriano 16 czerwca 2025 11:59 |
| 16 czerwca 2025 11:41 |
Adriano! jestem w tym wieku,że to i owo wiem.Szczerze mówiąc z komentarza mojego nic nie wynika ,bo jak zaznaczyłam wszystko czytam na SN i to włącznie z komentarzami.Wiedzy i wieści nigdy nie za dużo,a my wszyscy w kupę razem wzięci,musimy dedukować ze strzępków,które wymyknął się od szurniętych działaczy,nie tylko polskich,ale i światowych.Nawet historię i czasy minione muszą odkopywać Nawigatorzy,bo kamuflaż historii prawdziwej i faktów był przed wiekami także.
Pan Stanisław zna mnie pod tym względem i niczego zdrożnego sobie nie pomyśli.A tak nawiasem mówiąc mam juz inklinacje,aby schować głowę w piasek,bo nie mogę tego zdzierżyć na dłuższą metę.Mam także czasem chęć metodą naszego Valsera walić po mordach-tych wszystkich wojujących. To tyle.
|
|
DrzewoPitagorasa @stanislaw-orda |
| 16 czerwca 2025 11:58 |
Problem ze współczesnymi Żydami polega na tym, że to są potomkowie tych którzy odzrzucili Chrystusa. Wobec tego oni zupełnie inaczej myślą niż nam się wydaje. I zupełnie co innego stanowi dla nich wartość i priorytet.
|
|
stanislaw-orda @DrzewoPitagorasa 16 czerwca 2025 13:58 |
| 16 czerwca 2025 14:13 |
W języku rosyjskim jest takie słowo: "izgoj". Tłumaczy się to słowo jako odszczepieniec, wyrzutek, itp.
Z kolei w hebrajskim podstawowe znaczenie okreslenia "goj", to naród (gojim - narody); - łaciński odpowiednik: ethnicus.
Słowo izgoj określałoby zatem kogoś spoza narodu, obcego nie przystajacego do narodu lub z niego oddalonego, coś jakby banitę.
Trudno nie dostrzec tu paraleli.
Wracając do zasadniczego watku. Otóz w Izraelu jest noeliczna społęcznosc tzw, Żydów ewnagelicznych, którzy uznają Mesjasza w Jezusie Nazarejczyku. Nie sa oni jednak chrześcijanami (nie praktykują sakramentu chrztu) Ale regułą jest, iż Zyd przyjmujący chrzest traci jednoczesnie status członka "narodu wybranego". W sensie zycia doczesnego "umiera'., ergo staje sie dla dotychczasowej społecznosci "izgojem". Zerwane zostają jego dotychczasowe kontakty zawodowe i towarzyskie ze społecznoscia zydowską. W diasporze to jest niesłychanie bolesny wybór i lepiej wowczas mieć "matecznik"w innym rodzaju środowiska.
Przykładem moze być naczelny rabin Rzymu (wcześniej rabin Triestu), wszechstronnie wykształcony egzegeta, urodzony w 1881 r, w Brodach niedaleko Lwowa, Izrael Zoller, który przeszedł na katolicyzm w lutym 1945 r. wskutek wizji w synagodze podczas święta Yom Kippur, w której ukazał mu się Chrystus (wskutek czego ochrzcił się wraz z żona, a także ich córka w rok później) . Zmienił personalia na Eugenio Zolli. Ale to dosyć wyjątkowy przypadek.
|
ddam @stanislaw-orda 16 czerwca 2025 16:13 |
| 16 czerwca 2025 14:36 |
Izrael od lat jest państwem ateistycznym, w którym niedobitki wspólnot tam mieszkające a wyznające wiarę w Boga w Starym Testamencie same są jego przeciwnikiem. Słowem wytrychem stosowanym dla celów ekonomicznych, które podnoszone są w szczególności przez bogate amerykańskie warstwy różnorodnych sekt typu Chabad Lubowicz jest antysemityzm. Tym słowem ściska się jak imadłem poszczególne państwa, które nie chcą podporządkować się księciom tego świata.
Należy jednak pamiętać o Słowach Łk 19,41-44
|
|
stanislaw-orda @ddam 16 czerwca 2025 16:36 |
| 16 czerwca 2025 15:33 |
Owszem, dla współczesnych zateizowanych Żydów swoisty ekwiwalent religii stanowi samo poczucie "żydostwa" (tożsamość wynikająca z właściwego, tj. koszernego "urodzenia"). Miemniej konwersja na chrześcijaństwo, w szczególnosci katolicyzm,,skutkuje obłożeniem infamią .
|
klon @ddam 16 czerwca 2025 16:36 |
| 16 czerwca 2025 16:26 |
<< Izrael od lat jest państwem ateistycznym, w którym niedobitki wspólnot tam mieszkające a wyznające wiarę w Boga w Starym Testamencie same są jego przeciwnikiem.>>
Państwo Izraela nie jest państwem ateistycznym, bowiem jego obywatelem może zostać tylko osoba uznana za Żyda w oparciu o kryteria zaczerpnięte z Tory. Państwo Izraela to twór etno-nacjonaliztyczny, gdzie panuje talmudyczny apertheid. Nie-Żyd zawsze będzie personą drugiej kategorii.
|
klon @stanislaw-orda 16 czerwca 2025 17:33 |
| 16 czerwca 2025 16:28 |
<<< dla współczesnych zateizowanych Żydów swoisty ekwiwalent religii stanowi samo poczucie "żydostwa" >>>
Ten fragment dobrze oddaje czym jest spoiwo łączące członków Państwa Izraela.
|
|
valser @stanislaw-orda |
| 16 czerwca 2025 16:29 |
Bardzo ciekawe. Dziekuje za ten tekst.
Mnie interesuje amerykanski udzial w wojnie na Balkanach USA i NATO, wlozony w konteksty o ktorych wspomniales. NATO i USA, to byli glowni rozgrywajacy w tym konflikcie, a operacja toczyla sie przeciwko Serbii rowniez na ich terytorium i bez zwiazku z bezposrednimi starciami i kacjami miedzy stronami konfliktu. Szczegolnie interesujaca jest amerykanska antyserbska akcja militarna poparta akcja propagandowa. 78 bombardowan Belgradu i gaweda, ze zeby "zastopowac czystki etniczne", ktorych dopuszczali sie Serbowie na albanczykach w Kosowie i Bosni, NATO zbombardowalo wieze telewizyjna w Belgradzie. Obiekt o kluczowym znaczeniu militarnym, bo przeciez nie propagandowym.
Cwierc wieku pozniej, czyli dzisiaj, wiemy, ze muzulmanska gansterka z Kosowa to kluczowa organizacja przestepcza w Europie, gdzie ich rzad jest zamieszany w handel narkotykami.
|
|
stanislaw-orda @valser 16 czerwca 2025 18:29 |
| 16 czerwca 2025 16:46 |
Jest sporo materriałow na temat Kosowa i wojny NATO - Jugosławia (Serbia) w 1999 r. Temat ten u nas jest potężnie zakłamany, na podobieństwo wojen czeczeńskich na przełomie wieku XX i XXI lub gruzińskiej operacji abchazkiej (rok 2008). Faktycznie chyba na SN ten wątek nie był przewałkowany. Nie obiecuję, ale postaram się coś skrobnąć na temat operacji CIA w Kosowie, np. w ciągu dwóch tygodni.
|
|
jan-niezbendny @stanislaw-orda 16 czerwca 2025 16:13 |
| 16 czerwca 2025 18:02 |
Żydzi mesjanistyczni albo mesjańscy nie są uznawani za żydów przez większość wspólnot judaistycznych. Najczęćiej opisuje się ich jako "judaizującą" sektę protestancką, z czym może z kolei nie zgodziłaby się większość protestantów. ;) Trudno tu o dobrą analogię, ale to jest trochę tak jak z zagadnieniem, czy mormoni to wyznanie chrześcijańskie albo czy druzów można uważać za muzułmanów. Typowa sytuacja jednostek czy wspólnot zawieszonych "pomiędzy" niekompatybilnymi światami. Jak tłumaczył Tewje Mleczarz najmłodszej córce, tej co chciała za Rosjanina: "Ptak i ryba mogą się kochać, ale gdzie oni założą gniazdo?".
Z żydostwem jest, czy raczej czasem bywa ten problem, że nie jest to ani "czysta" religia, ani "czysta" narodowość. Przynależy się do "ludu" poprzez krew (w linii żeńskiej) lub konwersję, a opuszcza się go przyjąwszy inna religię, a z drugiej strony jakoś się w nim pozostaje. W kazdym razie "były" żyd, wracając na łono do judaizmu, nie dokonuje jakiejś rekonwersji, ale dopóki tego nie zrobi uważany jest za obcego.
Problem prawa Żyda z urodzenia, ale nie z religii, do obywatelstwa izraelskiego na mocy "prawa powrotu" był przedmiotem głośnej sprawy wytoczonej izraelskiemu ministerstwu spraw wewnętrznych przez Daniela Rufeisena. Która to sprawę Rufeisen przegrał i w końcu zmuszony był wystąpić o naturalizację jako nie-żyd. Sąd Najwyższy rozstrzygnął cztery kwestie i na wszystkie odpowiedź brzmiała "nie". :
- Czy termin "Żyd" w Prawie Powrotu ma znaczenie religijno-halachiczne czy świeckie?
- Czy zwykłe, świeckie znaczenie terminu "Żyd", dla celów Prawa Powrotu, obejmuje Żyda, który stał się chrześcijaninem?
- Czy osoba, która urodziła się z żydowskiej matki, a zatem jest Żydem zgodnie z judaizmem rabinicznym, ma prawo do pobytu i obywatelstwa na mocy prawa powrotu, gdy staje się katolikiem?
- Czy osoba, która urodziła się Żydem, a następnie stała się katolikiem, może zostać zarejestrowana w rejestrze ludności jako osoba narodowości żydowskiej?
Decyzja w sprawie Rufeisen vs. MSW spotkała się z szerokim poparciem w Izraelu. Jednakże powiązanie prawnej definicji "Żyda" z "powszechnym rozumieniem" pozostało niejasne i nietrwałe. Przede wszystkim jest wątpliwe, czy można znaleźć jedno wspólne znaczenie terminu "Żyd", a zakładając, że taką definicję można znaleźć, pozostaje pytanie, do kogo należy ustalenie owego powszechnego rozumienia. Czy należy uwzględnić zdanie diaspory? Czy tylko współczesnych Żydów, czy Żydów w całej historii? A może wyłącznie zdanie Izraelczyków, ale jeśli tak, to czy tylko wyznawców judaizmu, czy wszystkich, skoro jest to prawo świeckie?
Wiele lat później podobne problemy spotkały polskiego księdza (dzisiaj juz byłego) Jakuba Wekslera-Waszkinela. No ale on, w odróznieniu od brata Daniela, "uregulował" swoją sytuację po prostu porzucając sutannę i wiarę katolicką.
Na koniec mała notka lingwistyczna: mimo przemawiającej do wyobraźni logiki wywodzenia słowa "izgoj" od słowa "goj", rzecz ma się inaczej. Pochodzi ono od staroruskiego czasownika izgoiti - "przeżyć, ocaleć" (pokrewne naszemu "goić"). Dzis to po prostu wyrzutek, ale oryginalne znaczenie było nieco węższe. Mogło chodzić o książęcego potomka bez prawa dziedziczenia, wyzwolonego z pańszczyzny chłopa, który tym samym opuszczał wspólnotę gminną ("obszczinę"), zbankrutowanego kupca, tracącego przez to swoje prawa stanowe, a także sieroty bez żyjących krewnych. Opiekę nad izgojami często przejmowała cerkiew. Słowo to występuje jako termin prawny już w Ruskiej Prawdzie.

Tłumaczenie trochę na wyczucie, zwłaszcza jeśli chodzi o poszczególne kategorie osób:
Jeśli mąż zabije męża, to pomścić ma go brat, ojciec, syn, brat przyrodni lub kuzyn ze strony brata; gdyby nie było nikogo, kto by go pomścił, to za głowę jego (zabójca) zapłaci 80 grzywien, jeśli (zabity) będzie książęcego rodu lub ciwunem książęcym, a jeśli będzie rusinem (waregiem?), drużynnikiem, kupcem, ciwunem bojarskim, miecznikiem (w sensie: wojownikiem uzbrojonym w miecz), izgojem lub słowianinem (nie-waregiem?), to da za niego 40 grzywien.
|
|
jan-niezbendny @jan-niezbendny 16 czerwca 2025 20:02 |
| 16 czerwca 2025 18:21 |
Korekta: na pierwsze pytanie nie da się odpowiedzieć tak lub nie. ;)
SN zadecydował, że termin "Żyd" w Prawie Powrotu ma znaczenie świeckie.
|
ddam @klon 16 czerwca 2025 18:26 |
| 16 czerwca 2025 18:22 |
Czym innym narodowość, czym innym obywatelstwo
https://www.rp.pl/plus-minus/art16408951-panstwo-izrael-nie-ma-duszy
|
|
OjciecDyrektor @stanislaw-orda |
| 16 czerwca 2025 18:47 |
Mnie to bawi, że "wiemy" kto zorganizował zmianę władzy na Ukrainie w 2014. Bo jesli to zrobili Amerykanie, ro tym samym Amerykanie dali Rosji zgodę na zajęcie Krymu - bo obie akcje byly ze sobą połączone i tylko naiwny nie widzi tu powiązań. A skoro zajęcie Krymu było matką wojny z 2022, to należy wysnuć wniosek, że i Amerykanie dali zgodę Rosji na atak.
No więc kto zorganizował zmianę władzy na Ukrainie w 2014?
|
klon @jan-niezbendny 16 czerwca 2025 20:21 |
| 16 czerwca 2025 19:04 |
<<< SN zadecydował, że termin "Żyd" w Prawie Powrotu ma znaczenie świeckie. >>>
Tylko że, Ustawa o powrocie z 1970 roku podważa decyzję SN, określając narodowość według zmodyfikowanych kryteriów talmudycznych, co oznacza rownież, że Żydzi zdefiniowani (do trzeciego pokolenia) przez ustawy norymberskie ( i zdani na śmierć jako Żydzi, w myśl ustawy o powrocie nie są Żydami, o ile nie pochodzą od matki Żydówki, mimo, że mają oni prawo repatriacji jako "nie-Żydzi".
|
|
stanislaw-orda @OjciecDyrektor 16 czerwca 2025 20:47 |
| 16 czerwca 2025 19:14 |
Odczep się ode mnie ze swoimi wymysłami.
|
|
stanislaw-orda @stanislaw-orda 16 czerwca 2025 18:46 |
| 16 czerwca 2025 19:15 |
korekta: chodziło mi o operację osetyńską (2008)
|
klon @ddam 16 czerwca 2025 20:22 |
| 16 czerwca 2025 19:32 |
Nie w przypadku Państwa Izraela. Dochodzi tam do zespolenia obu terminów w jeden "pod przewodnią siłą talmudu". Mam na myśli fakt kategoryzacji obywateli Państwa Izraela poprzez "narodowość". Przepisy prawne jakie obowiązują w Państwie Izraela promują tych, którzy posiadają narodowość żydowską - np. brak możliwości zatrudnienia "nie-Żyda"na niektórych stanowiskach. Państwo Izraela "staje się" państwem wyznaniowym. W 1978 roku wprowadzono do ustawy zasadniczej zmianę określającą Izrael jako państwo "demokratyczne i żydowskie". I tu widać sprzeczność, bo określenie "żydowskowści" odbywa się poprzez prawo talmudyczne, a to eliminuje inne "narodowości" jako obywateli Państwa Izraela stawiając ich co najmniej w sytuacji obywatela drugiej kategorii. A demokracja winna dawać wszystkim te same prawa. Czyżbyśmy mieli tam demokrację ateńską? :))
Proces budowy Wielkiego Izraela trwa od 1948 roku. Może wydawać się on, ten proces, niewidoczny, gdyż dzieje się to bez podniesienia jednego głośnego hasła, ale działania skrywane są w drobnych aktach prawnych - praktyka dnia codziennego.
|
|
stanislaw-orda @klon 16 czerwca 2025 21:32 |
| 16 czerwca 2025 19:37 |
to akurat dosyć prosta konstrukcja. W państwie Izrael reguły demokracji (daleko nie wszystkie, gdyż obowiązuje tam reżim garnizonowy), dotyczą tylko Żydów.
|
qwerty @Adriano 16 czerwca 2025 11:59 |
| 16 czerwca 2025 19:38 |
To nie tak. Problemy które są ujawniane pokazują, że jest produkowanie różnych ideologii w celu trzymania władzy i koryta. Tak, skutkiem publicznym są wyzwiska. Oraz bełkot na każdy temat. Także formuły organizowania się przeróżnych środowisk nie powodują refleksji w Polsce. Bo po co refleksje.
|
qwerty @klon 16 czerwca 2025 21:32 |
| 16 czerwca 2025 19:40 |
Niech Braun przez analogię zaproponuje zmiany w konstytucji. Wygra każde wybory.
|
|
jan-niezbendny @klon 16 czerwca 2025 21:04 |
| 16 czerwca 2025 19:43 |
Nie wchodziłem w to aż tak głęboko, ale, jeśli wierzyc Wikipedii, jest dokładnie odwrotnie. Poprawka do ustawy o prawie powrotu rozszerza krąg osób uprawnionych na osoby mające żydowskie pochodzenie tylko ze strony ojca oraz konwertytów wyznania innego niż ortodoksyjne, czyli konserwatywnego lub reformowanego, o ile dokonali konwersji poza Izraelem. Jednocześnie potwierdzono, że ci, którzy przyjęli inna religię, nie moga skorzystać z prawa powrotu nawet jeśli są Żydami w rozumieniu halachy.
|
z-daleka @stanislaw-orda |
| 16 czerwca 2025 19:47 |
...hm to znaczy USA ma wiele "glebokich panstw" w sobie .
|
qwerty @stanislaw-orda 16 czerwca 2025 18:46 |
| 16 czerwca 2025 19:48 |
Problem jest także w tym, że realizowane projekty geopolityczne mają zupełnie inne niż zakładane zakończenia. W zasadzie stymulują brak końca. Przykładem Ukraina. Ocena skutków jest prozaiczne ten uczynił co odnosi korzyść. Praktycznie ukrainy już nie ma. I o to chodziło? Iluzja, że pieniędzmi da się Rosję pokonać jest fundamentem upadku Ukrainy. Pieniędzy braknie, bo każde się kiedyś kończą. I Ukraina stanie jak każdy komunistyczny kraj wobec rozliczeń błędów i wypaczeń. A wtedy jakie newsy zaleją media?
|
qwerty @jan-niezbendny 16 czerwca 2025 21:43 |
| 16 czerwca 2025 19:50 |
Skala kazuityki jest taka, że każdy jak ma kasę może zostać członkiem narodu wybranego. Ot, kabalistyka.
|
klon @jan-niezbendny 16 czerwca 2025 21:43 |
| 16 czerwca 2025 20:12 |
Wyimek z wiki:
<<W znaczeniu tej ustawy „Żydem jest ten, kto urodził się z matki Żydówki lub dokonał konwersji i nie jest wyznawcą innej religii”[1].>>
|
klon @stanislaw-orda 16 czerwca 2025 21:37 |
| 16 czerwca 2025 20:16 |
Nowe Ateny :)
|
klon @qwerty 16 czerwca 2025 21:40 |
| 16 czerwca 2025 20:18 |
Przez analogię kogo wskaże "na spalonym" jestem ciekaw. Otwierają się szerokie horyzonty.
|
|
jan-niezbendny @klon 16 czerwca 2025 22:12 |
| 16 czerwca 2025 20:28 |
No cóż, Wikipedia to "wolna encyklopedia, która redagować może każdy". To oczywisty nonsens w polskiej wersji hasła, sprzeczny z wcześniejszym zdaniem: "W 1970 r. prawem powrotu zostały również objęte osoby mające żydowskich przodków, ich małżonkowie, oraz osoby, które przeszły na judaizm". Nie jest powiedziane, że koniecznie żydowską matkę lub babkę ze strony matki.
W angielskiej wersji jest to wyjaśnione precyzyjniej. Żydzi halachiczni - to oczywiste, ale także inne osoby, mające żydowskiego ojca lub dziadka. Oraz konwertyci. Byleby nie wyznawali innej religii niż judaizm.
|
Mingus @jan-niezbendny 16 czerwca 2025 22:28 |
| 16 czerwca 2025 20:54 |
Nie wiem jak to działa ale rozmawiałem z dwoma młodymi ludźmi z Ukrainy drugi z Białorusi. Obaj maja papiery na osiedlenie sie w Izraelu i od ręki moga tam wyjechać. Na moje pytanie o ich matki, odpowiedzieli ku mojemu zdumieniu, ze ich zydostwo jest po jednym z dziadkow i to nuekoniecznie po kadzieli. Kazdy tam juz ma jakiegos kuzyna co wyjechal. No i musieliby okreslic sie jako zydzi cokolwiek to znaczy Dodam tylko ze oni nie pala sie do wyjazdu tam i chcą zostać u nas. Przypomniało mi to historie moich znajomych z początku lat 90tych kiedy Niemcy przyjmowali wszystkich jak leci co zadeklarowali ze mieli przodka Niemca. Dodali umlaut do nazwiska, powiedzieli ze czują sie Niemcami i dostali obywatelstwo. Wyjechali cała rodzina i kontakt sie urwal.
|
|
jan-niezbendny @Mingus 16 czerwca 2025 22:54 |
| 16 czerwca 2025 21:28 |
Głównym powodem noweli ustawy z 1970 roku było umozliwienie szybkiego uzyskania obywatelstwa przez pomarcowych imigrantów z Polski, w większości wywodzących się z rodzin mieszanych i silnie zasymilowanych. Później otworzyło to "szybką scieżkę" kolejnym i o wiele liczniejszym falom imigracji z ZSRR i państw poradzieckich. Problem stał się na tyle poważny, że podobno rozważa się cofnięcie "klauzuli wnuka" i zaostrzenie procedury naturalizacyjnej, żeby trochę przymknąć furtkę. Ale chyba jest juz za późno.
Spuentuje wątek piosenką Wysockiego "Miszka Szyfman" (plus polskie tłumaczenie).
|
|
stanislaw-orda @jan-niezbendny 16 czerwca 2025 23:28 |
| 17 czerwca 2025 01:19 |
trochę a propos szukania żydowskich "korzeni" było w notce:
https://stanislaw-orda.szkolanawigatorow.pl/kilka-podrozy-do-erewania
|
klon @jan-niezbendny 16 czerwca 2025 22:28 |
| 17 czerwca 2025 04:54 |
oraz do @Mingus
Wyjaśnić chcę, że Izrael przyjmie jako obywateli wielu ludzi, choćby "żydowstwo" u nich było domniemane jedynie. Brakuje rekruta do walk na kolejnych wojnach. Ale nowi Izraelczycy mogą mieć prawa ograniczone ze względu na "poziom czystości żydowskości".
To, na co zwracam uwagę, to tworzenie przepisów dających większe możliwości osobom "czystym rasowo". Nie pamiętam dokładnej daty, w której ,podnoszono temat usunięcia z Knesetu posłów/partii palestyńskich. Multikulti? Na całym świecie oprócz Izraela. :)
|
|
jan-niezbendny @klon 17 czerwca 2025 06:54 |
| 17 czerwca 2025 06:02 |
>>Nie pamiętam dokładnej daty, w której ,podnoszono temat usunięcia z Knesetu posłów/partii palestyńskich.
Ja tym bardziej nie pamiętam, ale na pewno i takie pomysły się pojawiają. ;) Jednak w Knesecie zasiadają posłowie dwóch arabskich ugrupowań, a jedno z nich uczestniczyło w przedostatnim koalicyjnym rządzie Yaira Lipida (później na fotelu premiera zastąpił go Naftali Bennett.
Tu trzeba zaznaczyć, że konstytucyjnie (jednej ustawy konstytucyjnej nie ma, ale kilkanaście ma zbiorowo rangę Prawa Zasadniczego) Izrael jest żydowskim państwem narodowym dopiero od 2018 roku i to niewileka przewagą głosów. Mówiąc w skrócie, przynajmniej teoretycznie wszyscy obywatele Izraela mają równe prawa, ale prawa narodowe przysługują tylko Żydom. W Europie coś takiego jest oczywistą oczywistością. Np. nasza konstytucja definiuje Naród Polski jako wszystkich obywateli Rzeczypospolitej, ale już w art. 6 nie pozostawia wątpliwości, że ma szczególne obowiązki wobec obywateli narodowości polskiej w sensie etnicznym (czyli np. nie Białorusinów z Hajnówki, czy Litwinów z Puńska), a nawet Polaków, którzy obywatelami RP nie są.
W Izraelu jednak różne rzeczy są skomplikowane. Na przykład służba wojskowa jest obowiązkowa dla Żydów (kobiet i mężczyzn), Druzów i muzułmańskich Czerkiesów (tylko mężczyzn), ale wyłączeni są inni muzułmanie i chrześcijanie, a także... ultraortodoksyjni Żydzi (haredi). Mogą oni dobrowolnie wstepowac do armii, jednak w znakomitej wiekszości tego nie robią z powodu własnych przekonań - wielu haredi otwarcie neguje samą państwowość żydowską - lub obawy przed ostracyzmem własnych społeczności. Armia też specjalnie sie nie rwie do przyjmowania w swoje szeregi, a tym samym szkolenia i uzbrajania arabskich muzułmanów, co przy większej liczbie chętnych stanowiłoby pewne ryzyko.
Dodam, że po aneksji Wzgórz Golan zaproponowano wszystkim mieszkającym tam Arabom izraelskie obywatelstwo, ale większość z nich nie skorzystała, pozostając lojalnymi wobec państwa syryjskiego.
Faktyczna dyskryminacja i wykluczenie "strukturalne" to inna sprawa. Oczywiście, że jest. Podobnie jak wrogość znacznej części spoleczności żydowskiej do nieżydowskich obywateli. Zreszta nawet życzliwe nastawienie to przeważnie paternalizm, a nie pełne uznanie równości.
|
saturn-9 @z-daleka 16 czerwca 2025 21:47 |
| 17 czerwca 2025 09:16 |
W stanach wiedzą kto "Ross" a kto "Reiter" [kto rumak i kto ich ujeżdża].
wideo: Wes Clark - America's Foreign Policy "Coup"
2:19 A memo of the Secretary of Defense office: We are going to attack and destroy the governments in 7 countries in 5 years. We are going to start with Iraq, Syria, Lebanon, Libya, Somalia, Sudan and Iran. Seven countries in five years.
4:18 Secretary of defense said: " ..."we learned, that we can use our military in the region, in the middle east, and the Soviets won't stop us. And we have got about 5 or ten years to clean up those old soviet client regimes: Syria, Iran, Iraq, ... before the next super power comes on to challenge us." (...)
|
BTWSelena @saturn-9 17 czerwca 2025 11:23 |
| 17 czerwca 2025 10:15 |
Dzięki Saturnie,za link -to bardzo dobra notka rozrzeszająca historycznie -to co streścił pan Stanisław.Jestem w połowie tłumaczenia,bo nie za bardzo rozumiem po angielsku terminów...Wolałabym tego nie czytać ,ale jak zwykle ciekawość mnie powiodła...
|
zkr @stanislaw-orda 16 czerwca 2025 18:46 |
| 17 czerwca 2025 11:15 |
> Jest sporo materriałow na temat Kosowa i wojny NATO - Jugosławia (Serbia) w 1999 r. Temat ten u nas jest potężnie zakłamany,
Pytanie w temacie poczatkow rozpadu Jugoslawii - jaka jest Pana opinia o udziale Niemcow w tym procesie?
Spoktalem sie z opinia, ze zaczeli dzialac gdy sie pojawil temat Pentagonale/Hexagonale.
|
z-daleka @saturn-9 17 czerwca 2025 11:16 |
| 17 czerwca 2025 13:41 |
"W stanach wiedzą kto "Ross" a kto "Reiter" [kto rumak i kto ich ujeżdża]."
Chyba to jednak nie jest tak proste jak nam sie wydaje: Ten pan byl absolwentem stypendium Rhodesa na Oxfordzie. Jego przodkowie byli emigrantami z Rosji. Kto wie kim byl Cecil Rhodes i jakie mial cele ten bedzie mial watpliwosci do objektywnosci tego pana.
|
z-daleka @valser 16 czerwca 2025 18:29 |
| 17 czerwca 2025 13:52 |
"Mnie interesuje amerykanski udzial w wojnie na Balkanach USA i NATO, wlozony w konteksty o ktorych wspomniales. NATO i USA, to byli glowni rozgrywajacy w tym konflikcie, a operacja toczyla sie przeciwko Serbii rowniez na ich terytorium i bez zwiazku z bezposrednimi starciami i kacjami miedzy stronami konfliktu"
Jesli jest Pan zinteresowany geneza tego konfliktu polecam ksiazke: Przyjmujac , ze mieszkajac w Szwajcarii wlada Pan jezykiem niemieckim.
"Der ganze Südosten ist unser Hinterland": Deutsche Südosteuropapläne von 1840-1945" napisana przez Klausa Thörnera
|
ddam @stanislaw-orda 16 czerwca 2025 17:33 |
| 17 czerwca 2025 13:59 |
Proszę zwrócić uwagę, że Jan Paweł stawiał twarde "nie" dla wojny napastniczej. Pamiętamy o Iraku prawda?
"W lutym 2003 r. ambasador amerykański przy Stolicy Apostolskiej zorganizował w Watykanie sympozjum mające przekonać Jana Pawła II do pobłogosławienia wojny w Iraku. Nic z tego nie wyszło, przeciwnie – w oczach papieża – Amerykanie ze swoją teorią wojny prewencyjnej stali się „nowym niebezpieczeństwem, które zagraża pokojowi i o którym należy donieść w świetle społecznego chrześcijańskiego porządku”."
Oczywiście nasze polskie głupki poleciały razem. "Polskie wojsko wystawiło trzecią co do wielkości armię w koalicji okupującej Irak przy poparciu wpływowych mediów, również katolickich."
To musi przyjść kara...
https://jp2online.pl/publikacja/jan-pawel-ii-wobec-wojny-w-iraku-w-2003-r;UHVibGljYXRpb246OTg=
Dzisiaj mamy podobną sytuację w napaści Izraela na Iran
"Dyrektor Wywiadu Narodowego Trumpa, Tulsi Gabbard, zeznała w marcu, że amerykańska społeczność wywiadowcza „nadal uważa, że Iran nie buduje broni jądrowej, a Najwyższy Przywódca Chamenei nie zezwolił na program broni jądrowej, który zawiesił w 2003 r.”.
Co odpowiedział Trump?
Trump powiedział: „Nie obchodzi mnie, co powiedziała. Myślę, że byli bardzo blisko tego”.
https://edition.cnn.com/2025/06/17/politics/israel-iran-nuclear-bomb-us-intelligence-years-away
I co wystarczy, żeby najechać suwerrenne państwo?
Źle się panowie bawią, oj źle
|
Mingus @jan-niezbendny 17 czerwca 2025 08:02 |
| 17 czerwca 2025 14:58 |
Ale np. Podręczniki do nauki w ich języku już państwo finansuje a dla polskich dzieci i mlodziezy.... ? I jakich praw nie maja mniejszości w Polsce które mają Polacy? O niemcach w sejmie nie wspominam :)))
|
Mingus @jan-niezbendny 17 czerwca 2025 08:02 |
| 17 czerwca 2025 15:01 |
Izrael zaproponował obywatelstwo arabom ze wzgórza Golan z powodu dodatkowego argumentu przyklepania tego terytorium :))) a nie ze biorą wszystkich :)
|
|
stanislaw-orda @zkr 17 czerwca 2025 13:15 |
| 17 czerwca 2025 15:13 |
tak, oczywiście. Wykorzystali Chorwatów, tzn. uzbroili ich i wyszkolili w zakresie uzytkowania dostarczonej im broni.
|
z-daleka @saturn-9 17 czerwca 2025 11:23 |
| 17 czerwca 2025 15:59 |
" o Leo Strausse po polsku"
Dziekuje, swietny tekst a to:
"Jak ujmuje to Stefan Blankertz, Lewiatan nie powstał w wyniku najazdu zewnętrznego, lecz „najazdu wewnętrznego”, dokonanego przez przedstawicieli prywatnego biznesu pragnących zmonopolizować swoją pozycję, zamienić dobrowolne umowy w przymusowe i zagwarantować sobie stałe zyski w postaci podatków – to oni zawiązali sprzysiężenie w celu ustanowienia Lewiatana, który z upływem czasu nabrał cech legalności a stosowaną przezeń przemoc poddani w większości uznali za prawowitą."
jest esencja tego co zakulisowo zachodzi w historii ludzkosci.
|
|
jan-niezbendny @Mingus 17 czerwca 2025 17:01 |
| 18 czerwca 2025 05:32 |
Biorą (i to dzisiaj) wszystkich, którzy mieszkali tam przed aneksją, oraz ich potomków. Owszem, z tego powodu, co Rosjanie, proponując obywatelstwo rosyjskie mieszkańcom Krymu. Oferta nie ma wzięcia nawet wśród Druzów, których bodajże 1/5 zdecydowała się na ten krok. Wśród Arabów odsetek ten jest jeszcze mniejszy. Pozostali nie zrzekli się obywatelstwa syryjskiego, a w Izraelu mają status "stałych rezydentów" (podobnie jak wiekszość mieszkańców wschodniej Jerozolimy), co mocno utrudnia życie, jeśli ktoś np. chce wyjechać za granicę. Jakis czas temu Egipt zniósł dla rezydentów Golan wymóg posiadania izraelskiego paszportu przy przekraczaniu granicy, ale inne państwa arabskie chyba nie.
Nie zrozumieliśmy się. Osoby należące u nas do mniejszości narodowych i etnicznych, czyli nie deklarujące się jako Polacy, korzystają z pełni praw obywatelskich, a nawet z dodatkowej pomocy, by art. 35. nie był pustym zapisem. Na przykład podręczniki do nauki ich języków są rzeczywiście finansowane w 100% przez MEN, bo wydawane na ogólnych zasadach musiałyby kosztować nieproporcjonalnie drogo (kwestia nakładów). Jednakże jedynym językiem urzędowym jest polski i cudzoziemiec ubiegając sie o obywatelstwo polskie musi zdać z niego egzamin, a nie z dowolnego języka uznanej w Polsce mniejszości, nabycie obywatelstwa w drodze repatriacji wymaga udowodnienia związków z kulturą polską, a nie kulturą np. polskich Cyganów, Karta Polaka daje przywileje obcym obywatelom tylko narodowości polskiej (no bo jak inaczej ;), państwo wydaje pieniądze (niewielkie) na promocję nauki języka polskiego jako obcego, dopłaca sie do zagranicznych przekładów literatury polskiej itp.
Są to rzeczy u nas oczywiste, natomiast nie są oczywiste w Izraelu, który powstał i jest uznawany przez społeczność narodową jako państwo dwunarodowe z odrębnym statusem Jerozolimy. Ustawa z 2018 r., formalnie definiująca Izrael jako narodowe, unitarne państwo żydowskie z jedynym urzędowym językiem hebrajskim i stolicą w niepodzielonej Jerozolimie, prawdę mówiąc nic nie zmieniła w stanie faktycznym, ale wiele, jeśli chodzi o symbole i deklaracje.
|
|
jan-niezbendny @jan-niezbendny 18 czerwca 2025 07:32 |
| 18 czerwca 2025 05:34 |
Przepraszam, druga część odpowiedzi jest na wcześniejszy komentarz.
|
ddam @qwerty 16 czerwca 2025 21:50 |
| 18 czerwca 2025 07:42 |
Każdy, jeżeli matka jest Żydówką, byle nie był chrześcijaninem. Tylko w tym jednym wypadku nie... Może być z matki Żydówki ateistą, muzułmaninem itd zostanie uznany za Żyda.
https://www.youtube.com/watch?v=Nm19MIzszdM&ab_channel=prof.PiotrJaroszy%C5%84ski
|
saturn-9 @BTWSelena 17 czerwca 2025 12:15 |
| 18 czerwca 2025 10:00 |
Nieco info o " Niezłomnym Francuzie". Jego dobrze zapowiadająca się kariera akademicka została nagle przerwana, bowiem ... [autor przyczynków odnośnie cyklu arturiańskiego] dorabiał na tłumaczeniu jakiejś pozycji antydarwinowskiej z amerykańskiego na język rodzimy.
Jak w takich przypadkach często bywa "życzliwi" donieśli do stosownych gremiów no i po wykopaniu z obiegu oficjalnego wgryza się obecnie w tematy lansowane w drugim obiegu.
Aparat naukowy jest więc dzieli się wiedzą.
|
saturn-9 @z-daleka 17 czerwca 2025 15:41 |
| 18 czerwca 2025 10:23 |
Kiedy pierwszy raz oglądałem przed laty te wynurzenia [był jeszcze w mundurze] to pomyślałem jedynie, że to jeden z tych oficerów ["mądrych i pracowitych"], który nie nabrał wody w usta.
Generał w stanie spoczynku dał świadectwo jak tzw pion polityczny kalkulował w "gorące" czasy.
Pochodzenie należy zaliczyć na plusy dodatnie w karierze wojskowej.
Jednak we francuskiej wiki [wpis b. rozbudowany] jest mowa o adopcji i zmianie nazwiska oraz o wymazaniu odniesienia do biologicznego ojca [zgrzyt bowiem generał uznał ten manewr w papierach za błąd]: ... Wesley Kanne devint alors Wesley Clark, et la mention du père biologique fut mise à jour sur le certificat de naissance de Wesley, ce que Clark dit regretter par la suite. Il déclara qu'il aurait aimé que cette mention ne soit jamais modifiée[F 4] ].