-

stanislaw-orda : schabowy z resztek mielonego

Kto zaś nic nie wie o Kosowie

ten się co nieco dowie

Nie ma i nigdy nie było narodu „kosowskiego” , czyli Kosowarów, bo to tylko skrócone anglosaskie określenie dla  Albańczyków z Kosowa (Kosovar Albanians – Kosowcy Albańczycy). Z ok. dwóch milionów mieszkańców Kosowa 90% to Albańczycy. Pozostałe 10% to Serbowie, Bośniacy, Turcy i Romowie.

********

Początkowo siedlisko Albańczyków ograniczało się do gór północnej Albanii - Mirdita, Dukagijni, Malësia. Przekonanie to potwierdza dominacja albańskich toponimów w tym regionie i brak słowiańskich toponimów, tak powszechnych w południowej Albanii (Laberia, Toskia).

W XII-XIV wieku Albańczycy osiedlili się z północnych gór do dolin i na południe, asymilując wcześniej zromanizowanych Ilirów , którzy zniknęli bez śladu. Na południu Albanii, zamieszkałym przez Greków, Słowian, a także zromanizowanych Macedończyków, Sarmatów i Wenecjan, rozprzestrzenił się język bez znaczącego wpływu genetycznych Albańczyków. Na korzyść tej tezy przemawia fakt, że pod względem typu antropologicznego Gegowie Północni (Kosowarowie) są bardzo zróżnicowani z przewagą typów dynarskich i wschodniokaukaskich, podczas gdy południowcy, Toskowie i Labowie należą głównie do rasy alpejskiej. Do XVI wieku została zakończona asymilacja Słowian i zromanizowanych populacji na północy dzisiejszej Albanii, a pod koniec XVII wieku język albański (sdzkiptarski)rozprzestrzenił się na południu, w Laberii i Tosce.

Osadnictwo Albańczyków z Kosowa jest kwestią dyskusyjną ze względu na współczesne konflikty etniczne między Albańczykami i Serbami, Albańczykami i Macedończykami, Albańczykami i Grekami.
W latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych XII w. ludność albańska rozpoczęła masowe zejście na równiny w pobliżu miasta Dirrachium. Raport cesarza bizantyjskiego Jana VI Kantakuzena pokazuje, że Albańczycy migrowali całymi społecznościami, wraz z kobietami, dziećmi i żywym inwentarzem. Migrowali do Macedonii na trzy sposoby:
- szlak północny (Dukagjin) prowadził przez Polog do Skopje i Kumanova.
- szlak Malisora prowadził z Ochrydy do Pelagoniji i Povardarji.
- szlak południowy (Toski ) prowadził z Prespy do Lerin.

W XV w. największą liczbę Albańczyków odnotowano w wilajetach Kalkandelen, Manastir nahia, Filorina nahia i Pirlipe vilayet.

Po ekspedycji wojskowej Gheorghe Kastrioti do Włoch, rozpoczęła się albańska kolonizacja Apulii. Istnieje pogląd, że pierwotną ojczyzną Albańczyków nie była Albania w jej obecnych granicach ani Albania Kaukaska , ale terytorium na zachodzie Dacji, gdzie przetrwały nieromańskie plemiona. Przemawiają za tym: bliskość fonetyczna języka albańskiego z dialektami dackimi i niektórymi dialektami współczesnego języka rumuńskiego w zachodniej Wołoszczyźnie, brak rodzimych słów związanych z terminologią morską (co oznacza, że Albańczycy nie migrowali z Kaukazu, gdyż wówczas  musieliby przemieszczać się przez tereny na wybrzeżu  Morza Czarnego oraz  pozostawać tam krócej lub dłużej).

***********************

Nasilające się starcia zbrojne między kosowskimi Albańczykami a siłami Jugosłowiańskiej Armii Ludowej, miały swój  początek w marcu 1981r. w jugosłowiańskiej autonomicznej prowincji Kosowo. Konfrontacja zbrojna została sprowokowana przez  albańskich nacjonalistów, którzy domagali się natychmiastowej secesji Kosowa od Socjalistycznej Federacyjnej Republiki Jugosławii; (dalej SFRJ).
Protesty zostały spacyfikowane przez policję i siły UNA (UNPROFOR - Siły Ochronne Organizacji Narodów Zjednoczonych), przy czym  w wyniku starć zginęło ok. 12 osób, zaś ponad 4000 zostało aresztowanych. Stało się  to w południowej części SFRJ początkiem fali antyserbskich (proalbańskich) demonstracji  pod hasłami secesji Kosowa.

Natomiast regularne działania wojenne w Kosowie odnosza się do  konfliktu zbrojnego pomiędzy Armią Wyzwolenia Kosowa (KLA) a armią jugosłowiańską (JNA/JAL), który rozpoczął się 28 lutego 1998 r. po tym, jak Jugosławia zaatakowała wioski Likosan i Kirez w Drenicy w Kosowie, a zakończył  podpisaniem  zawarcia  porozumienia w Kumanowie 11 czerwca 1999 r.

Skutkiem wojny uchodźcami zostało ponad 800 000 Albańczyków, z których zdecydowana większość powróciła po zakonczeniu działań bojowych. Armia Wyzwolenia Kosowa otrzymała wsparcie lotnicze od NATO (od 24 marca 1999 r.), co doprowadziło do wycofania oddziałow  jugosłowiańskich z terytorium Kosowa. Po wojnie około 200 000 Serbów, Romów i innych nie-Albańczyków uciekło lub zostało wygnanych z Kosowa, a wielu z pozostałych cywilów padło ofiarą przemocy.

W dniu 17 lutego 2008 r. kosowscy Albańczycy proklamowali Republikę Kosowa.

Ale jakie były tego przyczyny?

************************

Podczas II wojny światowej terytoria Kosowa i Metohiji zostały zajęte przez oddziały wloskie, a następnie przyłączone do Albanii.  według różnych źródeł, Spowodowalo to exodus ponad 100 tys. Serbów uciekających przed falą  antyserbskich represji.  Na  ich miejsce przybyło od  70 do 100 tysięcy Albańczyków. Po kapitulacji Włoch  Jugosłowiańska Armia Ludowo-Wyzwoleńcza napotkała w 1944 r. zbrojny opór ze strony albańskiej ludności napływowej. Do lipca 1945 r. opór ten został złamany a zbrojne bojówki  wyparte poza teren Kosowa.

Jugosłowiański przywódca komunistyczny Josip Broz Tito po siłowym włączenieniu Kosowa do Serbii, miał plan ustabilizowania sytuacji  w drodze zakazu powrotu do Kosowa wygnanym Serbom, co mialo stanowić  krok w kierunku zjednoczenia Jugosławii z Albanią. Natomiast kosowscy Albańczycy nie wyrażali  na to zgody. Przywódca Albanii Enver Hodża (Hoxha) napisał do Komitetu Centralnego Wszechzwiązkowej Komunistycznej Partii (b) w 1949 r.: „Demokratyczne i narodowe prawa albańskiej mniejszości narodowej Kosowa i Metohiji są całkowicie lekceważone. Żadnych związków zJugosławią!". Hodża określał przyznanie autonomii Kosowu i otwarcie tam albańskich szkół,  jako demagogię, podczas gdy połączenie z Albanią  pozostawło niezrealizowane

Do połowy lat 60-tych ub. wieku  sytuacja w Kosowie była nadzorowana przez  Państwową Służbę Bezpieczeństwa, na czele której stał Aleksandar Ranković, bliski współpracownik Tito. Pod jego kierownictwem Służba Bezpieczeństwa Państwowego represjonowała Albańczyków, którzy działali w konspiracji  na rzecz więzi z Albanią lub byli o to podejrzewani.

Wg amerykańskiego historyka Craiga Naisha, dopiero po rezygnacji Rankovicia powstały w Kosowie warunki do swobodniejszej działalności  prowolnościowej, a z kolei wzmacnianie sie idei suwerenności skutkowało wzmożoną dyskryminacją serbskiej mniejszości.

Nowym etapem w autonomizacji Kosowa i Metohiji było przyjęcie przez Jugosławię konstytucji z 1963 r. Zgodnie z jej zapisami mniejszości narodowe zostały określone mianem narodowości, a regiony autonomiczne otrzymały status prowincji. W 1969 r. nazwa regionu została zmieniona na Autonomiczną Prowincję Kosowa.

W 1966 r. republikańskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych Serbii raportowało:
Nacjonalizm jest legalnie nauczany młodzieży w szkołach średnich, specjalistycznych szkołach średnich, gimnazjach i szkołach nauczycielskich. Wrogość rośnie i nasilają się ostatnio takie działania jak: organizowanie bojkotów, ataki na osoby narodowości czarnogórskiej i serbskiej, groźby i zmuszanie do opuszczenia tego terytorium, otwarte wrogie wystąpienia w miejscach publicznych.

W tym czasie kierownictwo kosowskich komunistów, na czele z Fadilem Hoxhą, zażądało od władz federalnych równych praw dla języków narodów i narodowości w kraju, zmiany nazwy statutu autonomicznej prowincji (odrębna konstytucja), zdefiniowania SFRJ jako wspólnoty równych narodów i narodowości, ustanowienia w prowincji sądu konstytucyjnego. Fadil Hoxha zaznaczał, że naród albański ma prawo do zjednoczenia się w jedno państwo i należy o to zjednoczenie walczyć. Jego zdaniem to z Kosowa, a nie z Albanii pochodzą impulsy do takiego zjednoczenia. Według Hoxhy tak było w czasach Imperium Osmańskiego i podczas wojen bałkańskich, a ważne daty w historii Albańczyków były związane z Kosowem.

W 1968 r. w Kosowie i Macedonii miały miejsce protesty albańskiej młodzieży. Demonstranci domagali się nadania prowincji statusu republiki, przyjęcia nowej konstytucji i zjednoczenia terytoriów zamieszkałych przez Albańczyków w różnych republikach. Demonstracje zostały rozproszone przez siły policyjne. Państwowa Służba Bezpieczeństwa SFRJraportowała, że nastroje nacjonalistyczne wzrosły
w tym okresie, obejmując coraz większą liczbę intelektualistów, studentów, a nawet uczniów. Pozycja albańskich nacjonalistów a się wraz ze wzrostem zakresu autonomii i po wdrożeniu szeregu środków, wśród których było zezwolenie na używanie albańskich symboli narodowych   oraz  rozpoczęcie współpracy naukowej i kulturalnej z Albanią .

Wg profesora Fehmi Agani, demonstracje zostały poprzedzone „dyskusjami konstytucyjnymi” w SFRJ, podczas których wyrażono żądanie przekształcenia Kosowa w republikę. Pod naciskiem Albańczyków Serbowie i Czarnogórcy opuszczali region. Wg niektórych ocen w latach 1961-1980 prowincję opuściło  ponad 90 tys.  Serbów i ponad 20 tys.  Czarnogórców.

Wg Serbskiego Kościoła Prawosławnego, głównym motywem opuszczenia prowincji przez Serbów były rosnące napięcia i presja ze strony miejscowych Albańczyków. Jednocześnie część analityków-bałkanistów  wskazywała , że powody emigracji Serbów z Kosowa były głównie ekonomiczne. Istotnym powodem ich exodusu była  także „utrata uprzywilejowanej pozycji” . Innym powodem było usunięcie z regionu urzędników i policjantów zamieszanych w nadużycia, nierzadko sfingowane. Na ich miejsce zatrudniano Albańczyków z Macedonii, Czarnogóry i południowej Serbii.

Szef Komitetu Centralnego serbskiej partii komunistycznej w latach 1968-1972, Marko Nikezić  zauważył, że problem Kosowa powinien zostać rozwiązany poprzez rozwój gospodarki, walkę z zacofaniem i biedą oraz przyznanie Albańczykom takich samych praw jak innym narodom w Jugosławii. Jednocześnie opowiadał się za zdecydowanym przeciwdziałaniem wobec nacjonalizmu. Przyjęcie nowej konstytucji w 1974 r. zwiększyło stopień autonomii prowincji, zyskały one większą niezależność polityczną i gospodarczą. Jako część SR Serbii, prowincje miały prawie takie same prawa jak sama Serbia w Jugosławii. Kosowo i Wojwodina mogły zablokować każdą serbską decyzję, natomiast Serbia nie mogła wpływać na decyzje swoich autonomicznych prowincji. Władze Kosowa podporządkowywały się władzom republiki tylko wtedy, gdy uważały to za korzystne dla siebie..

Lata 70. charakteryzowały się utrzymującymi się napięciami międzyetnicznymi i rosnącą aktywnością albańskich organizacji nacjonalistycznych, wśród których wyróżniał się Ruch na rzecz Narodowego Wyzwolenia Kosowa. Wspierał on środowiska nacjonalistyczne wśród albańskich studentów, którzy zajmowali się głównie propagandą i dystrybucją ulotek oraz zakazanej literatury. Jeden z przywódców albańskich nacjonalistów w latach 80-tych, Hidet (Hydajet) Hyseni, napisał, że działania studentów były „formą stałego ruchu Albańczyków na rzecz wyzwolenia narodowego i równości z innymi narodamiw Jugosławii.” Oprócz samego Kosowa, albańscy nacjonaliści byli również aktywni w ruchu nacjonalistycznym w Kosowie. Oprócz samego Kosowa, albańskie organizacje nacjonalistyczne działały również w Macedonii i różnych krajach europejskich.

Albańscy nacjonaliści, którzy byli przygotowani do działania, czekali na odpowiednią okazję. Sprzyjające warunki zaczęły rozwijać się dla Albańczyków po śmierci Josipa Broz Tito, który był jeszcze w stanie opanować sytuację. Żaden z jego następców nie miał wystarczającej siły moralnej i twardego charakteru, by zapobiec zbrojnemu powstaniu lub rewolcie albańskich aktywistów. Długo oczekiwaną okazją do demonstracji były zamieszki studentów na Uniwersytecie w Prisztinie, gdy  11 marca 1981 r. grupa studentów wyszła na ulice, aby potępić jakość zakwaterowania i usług studenckich(jakość wyżywienia w stołówkach akademickich). Zgromadzeni zostali rozpędzeni przez policję, co sprowokowało Albańczyków do dalszych demonstracji. Kolejne demonstracje były już otwarcie organizowane pod hasłami „Kosowo dla Kosowian”,  „Jesteśmy Albańczykami, nie jesteśmy Jugosłowianami”, „Wolność, równość i demokracja”, „W jedności z Albanią”, „Kosowo jest republiką”, „Niech żyje marksizm-leninizm, precz z rewizjonizmem”  jak tez podobnymi  w tym rodzaju. Uczestniczyli w nich nie tylko niezadowoleni studenci, ale także robotnicy, chłopi, bezrobotni, policjanci, wojskowi, a nawet członkowie partii komunistycznej.

Wkrótce rozpoczęły się pogromy: większość wiosek w Kosowie, w których mieszkali Serbowie, została doszczętnie spalona, a uchodźcy kierowali się do Serbii. Albańczycy zaczęli zrywać flagi Jugosławii z masztów i zawieszać flagi Albanii, która udzielała wszechstronnego wsparcia separatystom. Ambasador Jugosławii w Albanii Branko Komatina otwarcie oskarżył albańskich przywódców o pomoc rebeliantom. 16 marca 1981 r. doszło do podpalenia klasztoru (monastyru) Patriarchatu w Peć, w wyniku którego rannych zostało 30 osób. Z początku pożar objął trzy pomieszczenia na dachu budynku klasztornego, zniszczył kaplicę, kwatery patriarchy, kwatery sióstr zakonnych i kilka kramow cerkiewnych. Straż pożarna z Peć nie była w stanie zwalczyć pożaru, ponieważ nie znaleziono wody w żadnych z urzadzeń  gaśniczych. Wieczorem, gdy klasztor niemal spłonął w całości, pożar dogasaszono.

26 marca 1981 r. odbył się największy z protestów pod hasłem „Sztafeta Młodych”. Demonstranci wyszli na ulice Prisztiny wykrzykując różne polityczne i społeczne hasła o antyjugosłowiańskim charakterze. Policja SFRJ zareagowała gwałtownie na te działania i rozpędziła protestujących, raniąc ponad 30 osób. W ciągu następnych trzech dni fala aresztowań rozprzestrzeniła się w całej prowincji, ale 30 marca do protestów przyłączyli się studenci z trzech głównych wydziałów Uniwersytetu w Prisztinie. 1 kwietnia 1981 r. niepokoje zostały wznowione, a pogromy serbskich mieszkańców wzmogły się na terytorium całej prowincji. Do protestów i pogromów przyłączali się pracownicy niemal wszystkich przedsiębiorstw przemysłowych. Ponieważ milicja nie była już w stanie powstrzymać zamieszek, podjęto decyzję o zaangażowaniu oddziałow wojska w operację ich stłumienia. Milicje wszystkich sześciu republik federalnych i autonomicznej prowincji Wojwodina zostały postawione w stan gotowości, aby zapobiec u siebie podobnym protestom społeczności albańskiej.

Wg strony jugosłowiańskiej Albańczycy bezkarnie palili serbskie wioski, eksterminowali ludność cywilną jak również  zabierali Serbów w charakterze  zakładników. Siły rządowe wysłały do Prisztiny kilka jednostek pancernych, a niektóre załogi czołgów otworzyły ogień
w kierunku protestujących (głównie na postrach). Ostrzał wywołał oburzenie, a hasło „Prisztina płonie!” błyskawicznie roznieciło dalszą eskalację protestów, które stłumiono dopiero przez  zaangażowanie dodatkowych jednostek milicji.   Umozliwiło to również  uwolnienie niemal wszystkich serbskich zakładników. Slogan o Prisztinie, która stanęła w płomieniach, był niedaleki od prawdy. We wszystkich większych miastach Kosowa wybijano witryny sklepowe, palono samochody i podpalono wiele budynków. 3 kwietnia 1981 r. podobne protesty miały miejsce w Vucitrnje, Kosovskiej Mitrovicy i Urosevacu. Tam jednak siły policyjne, wspierane przez federalne, stanowe i prowincjonalne siły porządkowe, już w zarodku stłumiły  demonstracje, nie czekając aż rozszerzą  się w niekontrolowane  rozruchy.
Prezydencja SFRJ i Komitet Centralny Związku Komunistów Jugosławii zwołały nadzwyczajne spotkanie w Belgradzie. W jego wyniku ogłoszono w Kosowie stan wyjątkowy, a armia rozpoczęła mobilizację rezerwistów. Tym samym w 1981 r. jeszcze nie powiodła się próba skutecznego doprowadzenia do secesji .
 W zamieszkach zginęło co najmniej 8 cywilów, wśród nich byli studenci organizujący marcową demonstrację. Wg wersji wladz, powołującej się na lokalnych informatorów, ofiary cywilne były spowodowane wystrzałami oddanymi przez protestujących, którzy przypadkowo postrzelili swoich zwolenników (wskutek rykoszetu). Łącznie zatrzymanych zostało ok. dwóch tysięcy osób, z czego ok. ćwierć tysiąca zostało skazanych na kary pozbawienia wolności w wymiarze od roku do 15 lat więzienia. Mniej więcej tyle samo zostało skazanych na grzywny lub  dwumiesięczne areszty za publiczne znieważanie władz i nawoływanie do obalenia rządu.

Po zakończeniu zamieszek jednostki wojska zaangażowane w Kosowie i Metohiji powróciły do miejsc stacjonowania. Serbski badacz wojskowości Bojan Dimitrijević napisał, że wydarzenia w Kosowie zmusiły jugosłowiańskie kierownictwo wojskowe do rozważenia możliwości użycia armii na swoim terytorium w celu utrzymania porządku i zapobiegania ewentualnym powstaniom.

Wydarzenia w prowincji wywołały poważne zaniepokojenie wśród jugosłowiańskich przywódców. W kwietniu 1981 r. na spotkaniu Prezydium SFRJ i Związkowej Rady Obrony Porządku Konstytucyjnego Lazar Koliševski stwierdził:
Musimy do końca zdać sobie sprawę z fałszu i skrajnie reakcyjnego charakteru tezy - im słabsza jest Serbia, tym silniejsze Kosowo (lub którakolwiek z naszych pozostałych republik). Podobnie jak teza - im mniej autonomiczne Kosowo w ramach Serbii, tym silniejsza Serbia. To samo można powiedzieć o tezie - słaba Serbia - silna Jugosławia.

Niepokoje w Kosowie były główną przyczyną zmiany nastrojów wśród serbskich intelektualistów opozycyjnych. O ile wcześniej wyznawali oni idee jednolitości kraju i uważali federację jugosłowiańską za najlepsze rozwiązanie dla kwestii serbskiej, to po wydarzeniach w Kosowie zaczęli coraz mocniej orientować się na idee narodowe oraz postrzegać Jugosławię jako strukturę polityczną  przydatna dla zniewolenia Serbów.

Napięcia w Kosowie wzmocniły kryzys polityczno-gospodarczy, zaś sytuacja Serbów żyjących w tej  prowincji szybko się pogarszała. Aby temu przeciwdziałać , przedstawiciele tej narodowości zainicjowali zbiorowe petycje do wyższych władz i organizowali marsze protestacyjne do Belgradu. W efekcie władze Jugosławii utworzyły grupę roboczą, na czele której stanął Milan Kucan, reprezentujący Słowenię w Prezydium Komitetu Centralnego SFRJ. W kwietniu 1986 r. region odwiedził także Ivan Stambolic, szef prezydium Socjalistycznej Republiki Serbii  (dalej: SRS)), który uważał, że protesty miejscowych Serbów były uzasadnione, ale jednocześnie przestrzegał ich przed  wikłaniem się w akty prowokacyjne.

24 kwietnia 1987 r. prowincję odwiedził nowy szef Komitetu Centralnego Serbskiego Związku Komunistycznego, Slobodan Milosević. Podczas jego spotkania z przywódcami prowincji w Kosovo Polje, w pobliżu budynku, w którym odbywały się negocjacje, doszło do starcia między pilnującą spotkania albańską policją, a serbskimi demonstrantami . Milosevic wyszedł do demonstrantów i wypowiedział słynne zdanie: „Nikt nie odważy się was uderzyć”. Miloszević krytykował zarówno albański, jak i serbski nacjonalizm, ale od tego momentu wielu Serbów zaczęło uważać go za głównego obrońcę serbskich interesów w Jugosławii, a zwłaszcza w Kosowie. Pod wpływem opisanych wydarzeń został liderem masowego serbskiego ruchu narodowego.

Jesienią 1988 r. i zimą 1989 r. Miloszević, w dużej mierze inspirując protesty przeciwko lokalnej biurokracji, zastąpił przywódców Wojwodiny, Kosowa i Czarnogóry swoimi pełnomocnikami. Pod koniec marca 1989 r. nowe zgromadzenia autonomicznych prowincji przyjęły poprawki do swoich konstytucji. które zostały one zatwierdzone przez Zgromadzenie SR Serbii. Zgodnie z nimi autonomiczne prowincje Wojwodina oraz Kosowo i Metohija utraciły atrybuty państwowości, a uprawnienia ich władz zostały ograniczone. Przywrócono zapisy z jugosłowiańskiej konstytucji z 1963 r.

Zmiana statusu Kosowa sprowokowała dalszy wzrost niezadowolenia wśród albańskiej ludności tej  prowincji, które nasiliły się w nastepnym roku.Według raportów Human Rights Watch w starciach z policją w 1989 r. zginęły 24 osoby. Boutros Boutros-Ghali opisał konsekwencje poprawek do konstytucji SRS jej autonomicznych prowincji w następujący sposób:
Duża liczba albańskich urzędników w Kosowie podała się do dymisji, a inni zostali zwolnieni i zastąpieni przez osoby z innych części Serbii. Rzekomo nawet 100 000 osób zostało w ten sposób usuniętych ze swoich stanowisk w organach administracji państwowej i prowincjonalnej, szkołach i przedsiębiorstwach publicznych.

Animatorzy
Zgodnie z serbską konstytucją Kosowo jest częścią Serbii jako autonomiczna prowincja Kosowo i Metohija, której parlament nie posiada uprawnień niezbędnych do secesji. Ale   18 lutego 2008 r. Afganistan, Tajwan oraz Francja, a następnie Wielka Brytania i Włochy pierwsze uznały niepodległość Kosowa. Jeszcze tego samego dnia Stany Zjednoczone uznały niepodległość Kosowa. Natomiast czasie Hiszpania, Cypr, Grecja, Słowacja, Bułgaria, Rumunia, Chiny i Rosja sprzeciwiły się uznaniu niepodległości Kosowa. Juz następnego dnia Bułgaria uczyniła woltęi ogłosiła, żew bliskiej  przyszłości. uzna suwerenność Kosowa . Dzień później , czyli 20 lutego 2008 r. suwerenność Kosowa uznały Niemcy.

Z punktu widzenia Serbii oraz państw, które nie wyraziły  uznania, Kosowo nadal posiada status autonomicznej prowincji Serbii, która jednostronnie ogłosiła niepodległość. Kosowo  jest uznawane za odrębne państwo głownie przez kraje NATO,  ia także wspieranej militarnie przez wojska tego sojuszu blookujace przywrócenie integralności terytorialnej Serbii i ustanowienia porządku konstytucyjnego na terytorium Kosowa i Metohiji.

W odpowiedzi na deklarację niepodległości serbski parlament przyjął jednogłośną decyzję o anulowaniu decyzji parlamentu prowincji Kosowo z 18 lutego 2008 r.. Rząd Serbii podjął podobną decyzję, uznając deklarację za naruszenie serbskiej konstytucji.

Republika Kosowa została uznana za „fałszywe państwo na terytorium Serbii”, a przeciwko jej przywódcom wszczęto sprawy karne. Serbia odwołała także ambasadorów ze Stanów Zjednoczonych, Niemiec i Wielkiej Brytanii.

W dniu 28 czerwca 2008 r. utworzono Serbskie Zgromadzenie Kosowa, lokalny parlament w północnej części prowincji, która nie znajdowała się pod kontrolą Albańczyków. Nowy parlament był wspierany przez Serbię i Rosję, podczas gdy USA, przywódcy UE i władze samozwańczej Republiki Kosowa uznały go za nielegalny. 22 lipca 2010 r. międzynarodowy trybunał ONZ orzekł, że deklaracja niepodległości Kosowa nie była sprzeczna z prawem międzynarodowym.

Dzień później - 23 lipca - rząd Ukrainy wydał oficjalne oświadczenie, że nie uznaje niepodległości Kosowa. W dniu 4 lutego 2011 r. liczba państw, które uznały niepodległość Kosowa osiągnęła 75, a w dniu 24 grudnia 2012 r., wraz z uznaniem przez Pakistan, liczba ta osiągnęła 98 państw członkowskich ONZ i przekroczyła połowę składu ONZ. W styczniu 2017 r. liczba państw członkowskich ONZ, które uznały niepodległość Kosowa wynosiła 108.

Przy wsparciu finansowym i militarnym  Waszyngtonu i Londynu, Prisztina przeprowadzi ła konsekwentną politykę ustanowienia faktycznej władzy nad terytorium Kosowa poprzez  wypieranie wszelkich  form serbskiej obecności.

26 lipca 2023 r.autorytarny przywódca (premier) Kosowa Albin Kurti omówił możliwość nowego konfliktu z Serbią z sekretarzem stanu USA Anthonym Blinkenem w Waszyngtonie i najwyraźniej uzyskał zgodę. Prisztina wkrótce zażądała od Serbów mieszkających w prowincji do zmiany dowodów osobistych oraz  tablic rejestracyjnych samochodów na posiadające herb nowo wykreowanego kraju. Wywołało to sprzeciw  w serbskich społecznościach Kosowa, które przerodziły się w blokady dróg i barykady. Wladze Kosowa  zamknęły również dwa z trzech punktów kontrolnych na drodze do Serbii. Po najgorętszej fazie w nocy z 31 lipca na 1 sierpnia i po spotkaniu z amerykańskim ambasadorem w Prisztinie, premier Kosowa odroczył nakaz  wycofania serbskich dokumentów do 1 września. Serbowie rozebrali pozostałe barykady, a administracyjne przejścia graniczneodblokowano, co nieco zamroziło konflikt, ale nie wyklucza jego eskalacji w dowolnym momencie.

A co skłania kosowskich Albańczyków do tak ostrej gry va banque? Tym czynnikiem obecność wojskowa dowodzonych przez NATO sił międzynarodowych, które są odpowiedzialne za stabilność w regionie stacjonują w bazie zlokalizowanej południowej części Kosowa tuz przy granicy z Pólnocną Macedonią. [Camp Bondsteel to główna baza wojskowa amerykańskiego kontyngentu międzynarodowej misji KFOR w Kosowie. Znajduje się w pobliżu miasta Urosevac, gdzie mieści się kwatera główna dowodzonych przez USA Wielonarodowych Sił Zadaniowych Wschód. Jest to ogromny obiekt, ustępujący wielkością jedynie bazie Ramstein (Niemcy). Pentagon poinformował, że w Camp Bondsteel stale przebywa od 5000 do 7 000 osób, choć dostawy żywności i rachunki za media sugerują, że może stacjonowac tam ich kilkakrotnie więcej]

Jest jeszcze jeden główny mediator w rozwiązaniu kwestii Kosowa - Unia Europejska. Dla UE kwestia Kosowa jest trudna. Nie wypracowała  ona jednolitego stanowiska w tej kwestii. Wśród krajów, które zadeklarowały nieuznawanie Kosowa są Hiszpania, Grecja, Słowacja, Bułgaria, Cypr i Rumunia.Tyle że sprzeciw tych państw nie powstrzymuje europejskich urzędników przed realizowaniem jednostronnej polityki, która pozwala kosowskim Albańczykom konsekwentnie wypierać Serbów. Dzieje się tak na żądanie USA i NATO, które kontrolują sytuację w prowincji. A Prisztina musi jedynie wykonywać ich wytyczne.

Polityka prowadzona w Kosowie została opracowana przez Waszyngton i Londyn , a przeprowadzana jest przez Prisztinę. Jest  również potrzebna przeciwnikom Moskwy, aby zmusić Serbię do ostatecznego przyłączenia się do antyrosyjskich sankcji, a łównym celem jest wyrwanie  Serbii z rosyjsko-chińskich wpływów..

Serbowie zdają sobie sprawę, że Waszyngton i Londyn, kontrolując sytuację, wywierają presję na Belgrad, stawiając własne warunki, z którymi Serbia musi się liczyć.

Potencjalne starcie między Serbią a NATO jest prawdopodobne jakkolwiek porozumienie IPAP (Individual Partnership Action Plan) daje Sojuszowi prawo do tranzytu wojsk przez terytorium Serbii. Dokument ten obowiązuje od kilku lat, dlatego też sami Serbowie często nazywają swój kraj okupowanym lub częściowo okupowanym.

Kosowo to wyrazisty przykład tego,w  jaki sposób  dowolny kraj może utracić rdzenne terytoria. W zupełności wystarczy do tego, aby część jego  populacji otrzymała wsparcie USA i UE. I czy w takim przypadku na coś zda się wołanie w rodzaju : „Polska dla Polaków!”.

 

ANEKS

Armia Wyzwolenia Kosowa  (Ushtria Çlirimtare e Kosovës ; UÇK lub Kosovo Liberation Army; dalej  KLA)
Dokładny czas powstania Armii Wyzwolenia Kosowa nie jest znany. Jeden z przywódców KLA, Ramush Haradinaj, twierdził, że rozpoczęła ona działalność w 1994 r. wraz ze zjednoczeniem kilku albańskich grup zbrojnych. Trybunał w Hadze datuje powstanie KLA na połowę lat 90-tych, a jej pierwsze ataki na jugosłowiańską policję miały miejsce w 1996 r. Jugosłowiańscy generałowie Dušan Vilic i Boško  Todorovic napisali, że KLA powstała w 1992 r., kiedy kosowscy Albańczycy postanowili utworzyć partyzanckie  jednostki. Według wspomnień pułkownika Tahira Zemaja, szkolenie dla jednostek zbrojnych było początkowo prowadzone w samym Kosowie w lokalnych klubach sportowych.
W 1993 r. Albańczycy próbowali utworzyć Ministerstwo Obrony Kosowa, ale duża grupa organizatorów została aresztowana  przez jugosłowiańską policję. Organizacyjnie KLA składała się z kwatery głównej zlokalizowanej  w Kukesh w Albanii oraz  siedmiu stref operacyjnych w Kosowie i Metohiji.
W każdej ze stref istniało kilka „brygad”,  które faktycznie  miały liczebnośc batalionu. OFormalnie liczyły po  tysiąc bojowników podzielonych na 20 kompanii po 50-60 ludzi,choc  w rzeczywistości były wyraźnie mniej liczne.

W latach 1998-1999 członkowie KLA byli szkoleni przez instruktorów z CIA i brytyjskiego SAS (Special Air Service). Szkolenie odbywało się na terytorium Albanii w kilku lokalizacjach. Wg niektórych raportów KLA pod koniec lat 90-tych miała powiązania z Al-Kaidą. The Washington Times powołując się na zachodnie agencje wywiadowcze poinformował, że żołnierze KLA zostali przeszkoleni w obozach szkoleniowych Al-Kaidy. Zgrupowani i zostali w kilku jednostkach, luźno tylko kontrolowanych przez albańskie dowództwo. Wśród nich były np.: Czarne Łabędzie (Black Swans) sformowane z weteranów bośniackiej armii muzułmańskiej, kilkuset ochotników w albańsko-amerykańskiej Brygadzie Atlantyckiej, 120 bojowników irańskich, ponadto  jednostka bośniacko-albańska pod dowództwem Egipcjanina, a także sporo mudżahediniów zwerbowanych od Afganistanu przez Czeczenię po Egipt, Sudan, Algierię i Arabię Saudyjską.

*******

Wykaz moich wszystkich notek na portalu "Szkoła Nawigatorów" pod linkiem:

http://stanislaw-orda.szkolanawigatorow.pl/troche-prywaty

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 



tagi: kosowo 

stanislaw-orda
23 lipca 2025 07:54
11     1255    8 zaloguj sie by polubić

Komentarze:

Henry @stanislaw-orda
23 lipca 2025 11:38

Bitwa na Kosowym Polu –  15 czerwca 1389 roku na Kosowym Polu wojska tureckie dowodzone przez sułtana Murada I pokonały dowodzone przez cara Łazarza Hrebeljanovićia wojska serbskie i ich sojuszników.  Bitwa na Kosowym Polu na stałe zakorzeniła się w serbskiej pamięci zbiorowej, stając się elementem konstytutywnym tożsamości oraz kultury. Dlatego Kosowo należy się Serbom jak micha psu ;-)

 

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @Henry 23 lipca 2025 13:38
23 lipca 2025 14:21

Kosovo Polje dla Serbów to odpowiednik naszej Lednicy i Gniezna.

zaloguj się by móc komentować

MZ @stanislaw-orda
23 lipca 2025 18:59

Panie Stanisławie,należy mieć  na uwadze jeszcze jeden czynnik ,który, w długiej perspektywie , ważny, a może decydujący.Wiele lat temu jeden z serbskich prawosławnych metopolitów stwierdził,że Serbki nie chca rodzić dzieci,przeciwnie...,natomiast muzułmańskie Albanki ,odwrotnie.to -stwierdził metropolita-Bóg odbierze nam ziemię.

U nas,w Polsce,przy dramatyczej demografii musimy o tym pamietać.

zaloguj się by móc komentować

MZ @stanislaw-orda 23 lipca 2025 16:21
23 lipca 2025 19:11

Oczywiście plus i pozdrawiam.

zaloguj się by móc komentować

MarekBielany @stanislaw-orda
23 lipca 2025 19:23

ANEKS

jest zabójczy.

 

P.S.

błyskotliwi w algebrze

 

 

zaloguj się by móc komentować

aszymanik @stanislaw-orda
24 lipca 2025 08:41

Co do aneksu.

Byłem w Kosowie niedługo po wojnie 2002-03. Stacjonowaliśmy na południu prowincji przy granicy z Macedonią. To były tereny prawie wyłącznie zamieszkane przez Albańców (za wyjątkiem gminy Strpce i okolic gdzie mieszkali Serbowie). Jako dowódca plutonu miałem wtedy swój niewielki obszar odpowiedzialności (kilka przygranicznych wiosek). Oprócz rutynowych działań - patroli, checkpointów itp., robiliśmy od czasu do czasu przeszukania podejrzanych wiosek w poszukiwaniu broni, narkotyków, innej kontrabandy. To były czasy kiedy UCK została rozwiązana zastąpiona taką paramilitarną organizacją - qasiarmią Kosowa - TMK i posługiwanie się umundurowaniem, symboliką czy odznakami UCK było nielegalne (pewnie dlatego, że pewna część państw biorących udział w misji KFOR wciąż uznawała ją za organizację terrorystyczną). Kiedyś robiliśmy przeszukanie takiej wioski Dragomac, znaleźliśmy tam cały magazyn medykamentów - to wszysko było produkowane przez wiodące koncerny Pffizer, Glaxo Smithclain i inne, znaleźliśmy również mały magazyn mudurowy z mundurami oznakowanymi UCK - wszystkie amerykańskie woodlandy. Właściciel tej nieruchomości był nawet rozmowny, mówił, że był medykiem w UCK, że szkolili ich i wyposażali Amerykanie i Niemcy natomiast same szkolenie odbywało się na terenie Niemiec.

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @aszymanik 24 lipca 2025 10:41
24 lipca 2025 11:05

 Notka o Kosowie miała byc poprzedzona notką o wojnie NATO przeciwko Jugosłwaii, bo sprawa Kosowa jest jakby częścia tej wojny i jej rezultatu. Ale jeszcze jej nie wykończyłem w wersji do zamieszczenia na blogu. Potrzebuję jeszcze ze za dwa, trzy dni, bo piszę najczęściej  "z doskoku".

zaloguj się by móc komentować

jan-niezbendny @stanislaw-orda
24 lipca 2025 11:42

Uzupełnię tę ciekawą notkę zarysem demograficznej historii Kosowa w XX wieku. Wydaje mi się to kluczem do odpowiedzi na pytanie, czemu Serbowie stracili Kosowo. Chyba definitywnie, chociaż nikt nie wie, jakie niespodzianki kryje przyszłość.

W 1897 r. władze osmańskie zarządziły spis ludności w Kosowie, który wykazał 633 765 muzułmanów i 333 406 chrześcijan, odpowiednio ok. 65% i 35%, aczkolwiek trzeba pamietać o dwóch rzeczach: wskutek ciągłych migracji, wysiedleń i powrotów te dwie grupy były silnie przemieszane na ponad połowie terytorium wilajetu Kosowo, a po drugie, sam wilajet obejmował nie tylko właściwe Kosowo, ale część słowianskiej Macedonii. Sytuację dodatkowo komplikuje fakt, że część z tych muzułmanów to byli zislamizowani (często siłą), a w następstwie tego zalbanizowani Serbowie.

Według źródeł serbskich, kiedy w 1912 roku Kosowo przeszło pod kontrolę Serbów, ludność prawosławna (czyli głównie serbska) stanowiła 25% ogółu populacji.

Próby odwrócenia tego demograficznego trendu poprzez wywłaszczenia i zachęty do emigracji jdnych, a akcję osadniczą na rzecz drugich tuż przed, a zwłaszcza po Wielkiej Wojnie i po włączeniu Kosowa do Jugosławii, przyniosły raczej  marne efekty. Spis ludności z roku 1921 ujawnił 64% Albańczyków. W kolejnym spisie w roku 1931 było to 62%. 

Jak wspomniał pan Stanisław, po II wojnie, kiedy to znów miały miejsce masowe przemieszczenia ludności, Tito w imię wygaszania konfliktów międzyetnicznych zakazał serbskim osadnikom powrotu do Kosowa. Zakaz ten wkrótce częściowo uchylono, dzieki czemu wróciło (szacunkowo) około 11 tys. ludzi. Z kolei otwarcie granicy z Albanią w latach 1945-1948 przyniosło skutek niezamierzony (o ile możemy domyślać się intencji Tito), bo Albańczycy migrowali, ale z Albanii do Kosowa. Podczas spisu z 1948 roku 68,46% zadeklarowało się jako Albanczycy.

Tak liczna mniejszość z narodu, który ma swoje państwo tuż obok, to oczywiście zachęta do irredenty. Jak już wiemy, Hodża - już wówczas skłocony z Tito na tle stosunku do Stalina - nie wahał się grać tą kartą, natomiast Tito postanowił przekonać kosowskich Albańczyków, że są tak naprawdę Turkami. Owa polityka "turkizacji" (chciałoby się powiedzieć "turczenia", ale nie wiem, czy nie nasuwa to niewłaściwych skojarzeń ;) polegała na zachętach do nauki jezyka tureckiego i emigracji do "ojczyzny". Dodatkowo wzmacniano to zachętami, powiedzmy, negatlywnymi. W 1953 podpisano nawet w tym celu porozumienie z Turcją, w rezultacie czego Jugosławię opuściło  w latach 1953–1957  195 tys. Albańczyków, a do 1966 230 tys., jednakże niektórzy szacują tę liczbe znacznie niżej, bo na 100 tys.

Nie wdając się w szczegóły, w 1961 roku Albanczyków w Kosowie było 67.08%, w 1971 73.7%, w 1981 77.42%, a w 1991 w wiekszości zbojkotowali oni spis. Robiąc fast forward do roku 2011 mamy Kosowo prawie całkowicie zdominowane przez dumnych Szkiptarów - 92.9% wobec 1,5% Serbów. To już Bośniaków (muzułmanów) jest więcej, bo 1,6%.

Wniosków nie wyciągam. Wyciagają się same.

zaloguj się by móc komentować

Adriano @MZ 23 lipca 2025 20:59
24 lipca 2025 14:44

Dlaczego Polki nie chcą rodzić?To ciekawe.Dały się (i ich mężowie) omotać "zachodnim modom" i zachodnim "watościom"?O to walczyła "Solidarność"?

zaloguj się by móc komentować

Adriano @Adriano 24 lipca 2025 16:44
24 lipca 2025 15:39

Polki są ciekawe swiata,wycieczki,podróże itd.Biorą kredyt by zwiedzać,poznawać (Turcja,Chorwacja itp.).Spłacają ten kredyt wakacyjny cały rok a potem następny  itd. Piszę o tzw.paniach "z biura" obojetnie jakiego państwowego,gminnego.Polki wręcz małpują ,za przyzwoleniem mężów i przy ioch współudziale "zachodnie wzorce".

zaloguj się by móc komentować

MZ @Adriano 24 lipca 2025 17:39
24 lipca 2025 18:38

Temat był poruszany ,na SN,były rózne opinie...

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować