-

stanislaw-orda : unukalhai (unuk.al.hayah@gmail.com)

Nowiczok to kazaczok czy fokstrot?

„Nowiczok” (ros. Новичок – nowinka, ewentualnie nowicjusz, żółtodziób, ang. Newcomer - nowoprzybyły), to ogólne określenie rodziny fosforoorganicznych substancji trujących (FOS) o działaniu nerwowo-paralitycznym. Efekt trujący polega przede wszystkim na opóźnianiu działania enzymu acetylocholinoesterazy (AChE). W organizmie ludzkim funkcją tego enzymu jest hydroliza acetylocholiny w połączeniach nerwowo-mięśniowych. Opóźnienie powoduje gwałtowną blokadę neuroprzekaźników, a jako skutek finalny paraliż wszystkich narządów wewnętrznych i śmierć organizmu.

Głównym źródłem informacji o tej substancji i metodzie jej produkcji były publikacje Wiła Mirzajanowa (ros. Вила Мирзаянова) po jego emigracji do USA w 1995 roku. (Вил Султáнович Мирзая́нов, urodzony w 1935 r., w Baszkirii jako Vil Soltan uğlı Mirzacanov). Przed wyemigrowaniem ze Związku Sowieckiego pracował on przez ok. 30 lat w moskiewskim ośrodku zajmującym się zagadnieniami broni chemicznej tj. w Państwowym Instytucie Badawczym Organicznej Chemii i Technologii (ГocНИИОХТ ), jakkolwiek osobiście nie miał do czynienia z tworzeniem receptur tego rodzaju substancji, gdyż zajmował się nadzorem i monitorowaniem kwestii, czy jakieś trujące substancje nie zostały uwolnione na zewnątrz (do atmosfery) z laboratoriów instytutu. Natomiast będąc na emigracji nagłośnił sprawę takiej broni, być może pod wpływem sugestii czy zamówienia od mediów lub od podmiotów instytucjonalnych (jakkolwiek jedno nie wyklucza drugiego). W swoich publikacjach zawarł wiele nieścisłości i tzw. fałszywych tropów, pewnie po to, żeby „terroryści” nie wykorzystali zawartych w nich informacji dla swoich celów. Być może to była bariera dla terrorystów, ale nie dla speców z technologicznie wysoko zaawansowanych laboratoriów, którym przecież „dość dwie słowie”.

Faktycznym wynalazcą receptury „nowiczoka” był Piotr Piotrowicz Kirpiczow. Pod jego kierownictwem prowadzone były prace nad wynalezieniem analogów do gazu bojowego o symbolu VX, zsyntetyzowanego w 1952 r. w Anglii w laboratoriach ośrodka Chemical Weapons Research Centre w miejscowości Winterbourne Gunner (wieś w Anglii, w hrabstwie Wiltshire), który znajduje się w odległości kilku kilometrów na północny wschód od miasta Salisbury w Anglii (UK).

Program badań zespołu Kirpiczowa pod nazwą Foliant był kontynuowany w okresie od 1970 do 1990 roku, zarówno w wymienionym wcześniej moskiewskim instytucie , jak też w zamkniętej dla osób postronnych miejscowości Szichany k/Wołska w rejonie saratowskim, gdzie ulokowana została filia ww. instytutu i w której syntetyzowano odmiany „nowiczoka”. W ich efekcie powstała duża rodzina trujących substancji, której ilość przekroczyła sto odmian. Z punktu widzenia zastosowań stricte militarnych za najbardziej perspektywiczny wariant został uznany środek o symbolu A-232(z odmianą A-234), czyli Nowiczok - 5.

Wił Mirzajanow ogłosił w publikacji z 2008 r., że nowiczok był wyprodukowany w 1989 r. w miejscowości Nukus w Uzbekistanie i przetestowany na tamtejszym poligonie, a po zaliczeniu testów został przyjęty na uzbrojenie Armii Czerwonej. Ponadto stwierdził, iż już  od dawna tajniki jego produkcji stały się dostępne dla krajów zaawansowanych technologicznie .

Poza ww. publikacją nie istnieją „materialne” dowody na to, że ten konkretny środek, którego działanie jest
ok. 10-cio krotnie silniejsze od wspomnianego VX, znalazł się w arsenale wojsk byłego Związku Sowieckiego. Nie należy jednak ulegać złudzeniu, że formuła recepturowa oraz technologia produkcji tak wydajnej „broni” poszła w zapomnienie.

Ciekawym aspektem sprawy „nowiczoka” jest okoliczność, iż po roku 1990 wyemigrowała z Rosji na Zachód spora grupa badaczy, w tym również wybitnych specjalistów dotychczas zajmujących się rozwojem broni chemicznej. Oto bowiem w roku 1998 r. w Bibliotece Spektralnej Narodowego Biura Standardów USA rosyjscy specjaliści przypadowo natrafili na zapis dotyczący formuły chemicznej struktury molekularnej nowiczoka-5 (kod A-234). Kontrolerzy rosyjscy nie zdołali ustalić, od jak dawna receptura produkcji „nowiczoka” znajdowała się w bazie danych Centrum Badań i Rozwoju Chemicznego Armii USA.

Nowiczok nalezy do substancji binarnych, czyli skomponowanych z dwóch nietoksycznych składników, które dopiero w połączeniu i po dołączeniu  wyzwalacza (aktywatora)  przeradzają się w groźną broń. Oznacza to dwie rzeczy. Jedna jest taka, że przystosować taką broń zdatną  do użycia może tylko wysoko kwalifikowany specjalista obeznany z takimi substancjami (a nie jest ich zbyt wielu na tzw. wolnym rynku, gdzie  najmuje się  rozmaitych "fachowców", ponieważ wszyscy, którzy „czują bluesa”, są monitorowani przez spec służby, albo najprościej wzięci są przez nie na „etat), a druga, że aktywacja tego trującego środka musi być dokonana w pobliżu miejsca przeznaczenia (celu). Nie można zatem wykonać tej broni metodą "chałupniczą". Można natomiast przekazać gotowy do użycia produkt "na miejscu" komuś, kto wykona zlecenie w krótkim odstępie czasowym od momentu zaktywowania "nowiczoka".

Zakład produkcyjny oraz poligon w Nukusie (Uzbekistan) zostały w ramach likwidacji broni chemicznej zamknięte w roku 2000, a znajdujące się w magazynach zakładu produkcyjnego zapasy broni chemicznej były sukcesywnie niszczone pod nadzorem, między innymi, specjalistów amerykańskich i kontrolerów z Organizacji ds. Zakazu Broni Chemicznej, za fundusze przyznane dla Uzbekistanu przez Kongres USA.
Operację niszczenia tych zapasów definitywnie  zakończono w roku 2017.

 



tagi: fakty i mity 

stanislaw-orda
27 marca 2018 17:27
17     1770    5 zaloguj sie by polubić
komentarze:
stanislaw-orda @stanislaw-orda
27 marca 2018 18:06

chciałbym zwrócic uwagę na ten zapis:

: ,,, w laboratoriach ośrodka Chemical Weapons Research Centre w miejscowości Winterbourne Gunner (wieś w Anglii, w hrabstwie Wiltshire), który znajduje się w odległości kilku kilometrów na północny wschód od miasta Salisbury w Anglii ..."

A dzisiaj:

Defence Chemical Biological Radiological and Nuclear Centre
Winterbourne Gunner
Salisbury
Wiltshire
SP4 0ES
United Kingdom

zaloguj się by móc komentować

chlor @stanislaw-orda
27 marca 2018 18:35

Humphry Davy, członek Towarzystwa Krolewskiego w Londynie, założył ok. 1810r. ośrodek w którym badano działanie różnych gazów na ludzi.

Truizny fosforoorganiczne są dosyć dawno zbadane. Na początku lat 80 widziałem w czytelni gruby skrypt jakiejś polskiej uczelni (chyba z Łodzi), poświęcony gazom bojowym, i tam syntezy były dokładnie opisane.

Sądzę,że tu chodzi o jakiś stary związek, ewentualnie trochę "ulepszony".

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @chlor 27 marca 2018 18:35
27 marca 2018 18:43

Nowiczok to  udoskonalony VX, czyli  z pewnoscią nie może być  stary.
To w zasadzie  jest ostatnia nowość (nowinka).
No, chyba że VX uznamy za staroć, bo wszak to lata 50-te ub. stulecia .

zaloguj się by móc komentować

chlor @stanislaw-orda 27 marca 2018 18:43
27 marca 2018 19:05

W interesie publicznym jest powszechne informowanie o charakterystycznych cechach trucizn (postać, zapach, smak, itp) umożliwiające jakąś obronę. Ludzie muszą  wiedzieć, czy to czymś śmierdzi, czy działa przy wdychaniu czy spożyciu, lub dotknięciu palem. Czy jest jakiś sposób ratunku w razie czego.

W tym przypadku władza woli by nikt nic nie wiedział, a to nieładnie z jej strony.

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @chlor 27 marca 2018 19:05
27 marca 2018 19:37

Na nowiczok, o ile zostanie wchłonięty do organizmu,  nie ma antidotum.

No i jest bezwonny, a aktywuje się przez połączenie dwóch składników, z których każdy oddzielnie nie  jest szkodliwy.

PS

Skripal i jego córka są podłączeni do aparatury podtrzymującej życie.

Bez aparatury ich organizm samodzielnie nie mógłby np. oddychać.

zaloguj się by móc komentować

Starybelf @stanislaw-orda 27 marca 2018 19:37
27 marca 2018 20:29

Powstaje pytanie: w jaki sposób Skripal i jego córka zostali otruci, a inne osoby (oprócz policjanta) będącew pobliżu nie odniosły ubytku na zdrowiu.

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @Starybelf 27 marca 2018 20:29
27 marca 2018 20:38

Mogł ktoś im prysnąć  środkiem w aerozolu w szyję, czy bardziej prawdopodobne, na skórę np. dłoni.

Choćby przy mijance z innym "spacerowiczem".

Ofiary ataku nawet by nie zwróciły uwagi, ze własnie zostały zainhalowane śmiertelną  trucizną .

zaloguj się by móc komentować

Starybelf @stanislaw-orda 27 marca 2018 20:38
27 marca 2018 21:08

Prysnięcie nie wchodzi w grę, bo i "spacerowicz" by się zainhalował.

Moim zdaniem, bardziej wchodzi w grę toaleta i prysnięcie przez dziurkę od klucza. Ponoć tak załatwiono rosyjskiego reżysera Wasilija Szukszyna.

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @Starybelf 27 marca 2018 21:08
27 marca 2018 21:16

Nie zainhalowałby się. Jest znany środek, który blokuje wchłanianie nowiczoka przez skórę, zapewne tez spacerowicz  założyłby specjalne (np. przezroczyste rękawiczki). Poza tym wystarczyła mikroskopijna dawka aerozolu, przeciez to nie jest  dezodorant "fafkulec".

Na  cóż fantazjować, skoro jest dostępna spora ilość całkiem "dorzecznych"  tekstów na ten temat. Po polsku również.

zaloguj się by móc komentować




stanislaw-orda @qwerty 28 marca 2018 08:26
28 marca 2018 09:26

Niekiedy nawet dosłownie (zanik funkcji oddychania)

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @stanislaw-orda 28 marca 2018 09:26
28 marca 2018 14:34

Dosłownie zawsze najlepiej. Z wyjątkiem rzadkich sytuacji.

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @stanislaw-orda
7 kwietnia 2018 17:27

Ostatnie informacje dotyczące powrotu do zdrowia Julii Skripal i jej ojca wykluczaja, iż zostali oni poddani działaniu substancji  paralityczno-drgawkowej z rodziny "nowiczoków".

Po  kontakcie z "nowiczokiem" nikt nie powraca  nie tylko że do zdrowia, ale  przede wszystkim nie wraca do życia.

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @stanislaw-orda
8 kwietnia 2018 18:43

Gdyby ktokolwiek chciał serio zabić Skripala podobnie wymyślnym środkiem, wówczas aby mieć pewność rezultatu, zastosowałby 10-krotność dawki śmiertelnej. I nie pomogłoby wówczas żadne antidotum.

Jasne jest więc, że to prowokacja ze strony służb NATO-wskich dla cełów propagandowych (miała na celu uwiarygodnienie fałszywki o Syrii i broni chemicznej używanej przez Asada, a dostarczonej przez Moskwę). Prowokacja szyta szpagatem, bo czas nagli i operacja sił rządowych w Syrii o kryptonimie "Stal Damasceńska" ma się ku końcowi i mało juz brakuje  do wybicia wziętych w kocioł w Goucie ostatnich oddziałów najemników.
A w tych oddziałach aż roi się od "instruktorów" z UK i z USA. I to Anglosasi postanowili trzeba  koniecznie uratować.

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @stanislaw-orda
17 kwietnia 2018 17:09

Szwajcarskie laboratorium potwierdziło obecność we krwi Skripalów substancji BZ używanej przez państwa NATO do celów wojskowych, np. w celu czasowego unieruchomienia obiektu (tj. człowieka, ludzi, ( także zwierząt, choćby np. psów wartowniczych). BZ zaczyna działać po godzinie od momentu kontaktu z organizmem, co wyjaśnia kwestię, że po kontakcie z tym preparatem Skripalowie nadal spacerowali. Objawy otrucia tą substancją są podobne do objawów odnotowanych u ojca i córki w rodzaju zaczerwienienia skóry, rozszerzonych źrenic, niepewnych ruchów, utraty orientacji, halucynacji. Gdyby użyto nowiczoka wówczas w ciągu 60 sekund byliby martwi, gdyż
nie istnieje skuteczne antidotum. na ten środek.

Natomiast działanie substancji BZ jest odwracalne gdy zastosowane zostanie właściwe antidotum. Specjaliści z czołowych krajów NATO znają sposoby jej neutralizacji, skoro jej używają. A to z kolei tłumaczy  szybki powrót do zdrowia przez poszkodowanych.

 

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować