-

stanislaw-orda : unukalhai (unuk.al.hayah@gmail.com)

Polacy, Żydzi, statystyka i bałagan

Rzecz jasna, przede wszystkim bałagan pojęciowy.

W poprzedniej notce, w której zawarłem próbkę statystyki około holokaustowej, zasygnalizowałem kontekst relacji narodowościowych jaki istniał w II RP do momentu zaboru jej terytorium w 1939 roku przez dwóch, działających w zmowie sąsiadów-najeźdźców, czyli Niemieckiej III Rzeszy oraz Związku Sowieckiego.

Obecnie postaram się jeszcze dopisać inny aspekt tematu jako rodzaj uzupełnienia.
Mały rocznik statystyczny 1939zawiera dane z Drugiego Powszechnego Spisu w II RP, który został przeprowadzony w 1931 roku i przedstawia dane wg stanu na początek grudnia tego właśnie roku. Opracowywanie danych ww. spisu zostało ukończone po koniec 1938 roku, a przedmiotowa publikacja GUS datowane jest rokiem 1939. Oczywiście , dane te mogły być końcu 1939 roku już nieaktualne, ale nie w takim stopniu, aby obraz struktury ludnościowej mógł ulec zasadniczym przewartościowaniom.

Poprzednio przyjałem za kryterium deklarowny jezyk, ale kazde tego rodzaju kryterium nie jest stuprocentowo trafne.
Obecnie zaprezentuję dane w oparciu o deklarowane w spisie wyznanie, co może być bardziej precyzyjnym odniesieniem, zwłaszcza w przypadku wyznania katolickiego i mojżeszowego.

Z pewnym przybliżeniem (niewielkim) można przyjąć za równoważnik, ze deklarujący wyznanie rzymsko-katolickie to są etniczni bądź kulturowi Polacy, a wyznanie mojżeszowe odpowiednio Żydzi. Nie mamy takiego równoważnika przy wyznaniu greko-katolickim ani przy ewangelickim (taka agregacja odnosi się do denominacji protestanckich), jakkolwiek
w tym ostatnim przypadku większość to obywatelem polscy pochodzący z krajów protestanckich, głównie Niemcy. Natomiast w przypadku prawosławia zdecydowana większość deklarujących takie wyznanie to Ukraińcy, Białorusini oraz Rusini.

W prezentacji danych pominę ludność wiejska, gdyż gros ludności wyznania mojżeszowego skupiała się w miastach, a także nie uwzględnię trzech ówczesnych zachodnich województw, tj. poznańskiego, pomorskiego i śląskiego, gdzie wyznanie mojżeszowe deklarowało poniżej 2,0 procent (1,8) zamieszkałej w tych województwach populacji (ok. 102,6 tys. osób)\, a jednocześnie mieszkało w nich 3,3 procent całości ludności deklarującej wyznanie mojżeszowe.

Wg danych spisowych ludność II RP liczyła ogółem 31.915,0 tys. mieszkańców, z czego Katolicy rzymscy liczyli 20.670,1 tys. (64,8%), tj. mniej niż 2/3; Prawosławni 3.762,5 tys. (11,8%); Grekokatolicy 3.336,2 tys. (10,4%); Wyznanie mojżeszowe 3.113,9 tys. (9.8%); Ewangelicy 835,2 tys. (2,6%).
Pozostałe rodzaje wyznań oraz tacy którzy się nie zdeklarowali, liczyły łącznie 197,9 tys., (0,6%).

Ludność miejska ogółem liczyła 8.738,6 tys.(27,3%), a jej struktura wyznaniowa była następująca:

- katolicy rzymscy 5.571,7 tys. (63,8%)
- grekokatolicy 322,4 tys. (3,7%)
- prawosławni 190,9 tys. (2,2%)
- ewangelicy 243,0 tys. (2,8%)
- mojżeszowe 2.380,4 tys. (27,2%)

Ludność ogółem trzech województw zachodnich (poznańskie, pomorskie, śląskie) wynosiłą ogółem 5.519,0 tys., w tym w miastach:1.658,4 tys.

Struktura ludności miejskiej w tych województwach wg głównych grup wyznaniowych:

- katolicy rzymscy 1.658,4 tys. (89,2%)
- ewangelicy 99,5 tys. (5,4%)
- mojżeszowe 91,0 tys. (4,9%)

W wyniku wyłączenia struktury ludnościowej miast dla trzech województw zachodnich, województw otrzymujemy istotnie zmienione proporcje ludnościowe na pozostałym terytorium II RP, tj. ogółem: 26.396,8 tys., w tym w miastach 6.879,3 tys. (26,1%).

Struktura ludności miejskiej w centralnych i wschodnich województwach (po wyłączeniu ludności trzech woj. zachodnich), była następująca:

- katolicy rzymscy 3.913,3 tys. (56,9%)
- grekokatolicy 320,6 tys. (4,7%)
- prawosławni 187,3 tys. (2,7%)
- ewangelicy 143,5 tys. (2,1%)
- mojżeszowe 2.289,4 tys. (33,3%)

Wzrósł w strukturze wyznaniowej udział ludności wyznania mojżeszowego, a jednocześnie zmalał udział ludności wyznania ewangelickiego, gdyż oba wyznania miały odwrotną proporcję liczebności w populacji woj., zachodnich.

Ale wszak także w województwach centralnych i wschodnich struktura ludności pod względem wyznania religijnego nie była jednolita. Im dalej na wschód, tym zmniejszał się udział rzymskich katolików (czytaj Polaków) na rzecz innych wyznań (narodowości), Itak że katolicy rzymscy nie stanowili bynajmniej większości.

Na zakończenie przedstawiam strukturę ludności miejskiej wg opisywanego kryterium
dla następujących agregacji:

  1. Woj. centralne (dawne Królestwo Polskie):
    m. st. Warszawa, warszawskie, białostockie, lubelskie, kieleckie, łódzkie;

  2. Woj. wschodnie (Kresy wschodnie):
    wileńskie, nowogródzkie, poleskie, wołyńskie;

  3. Woj. południowe (Galicja):
    krakowskie, lwowskie, stanisławowskie, tarnopolskie.

Pkt 1 (woj. centralne)

ludność ogółem 4.438,4 tys.
w tym:
- katolicy rzymscy 2.800,6 tys. (63,1%)
- grekokatolicy 4,0 tys. (poniżej 0,1%)
- prawosławni 48,4 tys. (1,0%)
- ewangelicy 129,7 tys. (2,9%)
- mojżeszowe 1.438,5 tys. (32,4%)

W pkt. 1 odrębne dane należy przedstawić dla jedynego miasta II RP o ludności ponad
1 miliona mieszkańców:
m.st. Warszawa ogółem: 1.171,9 tys. mieszkańców, w tym główne wyznania:
- katolicy rzymscy 783,9 tys. (66,9%)
- grekokatolicy 1,6 tys. (0,1%)
- prawosławni 7,0 tys. (0,6%)
- ewangelicy 21,2 tys. (1,8%)
- mojżeszowe 352,7 tys. (30,1%)

Pkt 2 (woj. wschodnie)

ludność ogółem 765,3 tys.
w tym:
- katolicy rzymscy 298,4tys. (39,0%)
- grekokatolicy 1,9 tys. (0,2%)
- prawosławni 134,7 tys. (17,6%)
- ewangelicy 6,5 tys. (0,8%)
- mojżeszowe 317,1tys. (41,4%)

Pkt 3 (woj. południowe)

ludność ogółem 1.922,3 tys.
w tym:
- katolicy rzymscy 986,7 tys. (51,3%)
- grekokatolicy 315,4 tys. (16,4%)
- prawosławni 3,3 tys. (poniżej 0,1%)
- ewangelicy 15,7 tys. (0,8%)
- mojżeszowe 598,4tys. (31,1%)

Oczywiście, struktura ludności dla miast i powiatów w poszczególnych województwach II RP jest łatwo dostępna w szczegółowych opracowaniach, w tym także GUS-owskich.

Nie w tym rzecz,

Podałem powyższe dane, gdyż propaganda Holocaust Syndicate z premedytacją używa kwantyfikatora narodowościoworeligijego dla wyznawców religii mojżeszowej, czyli „Żydzi”, a wobec Polaków stosuje jakiś inny rodzaj kwantyfikatora, który ani nie jest administracyjny (obywatel), ani jednoznacznie narodowościowy, czy wyznaniowy. Zapewne, każdy kto posługiwał się w czasach II wojny językiem polskim, to wedle takiej agregacji zostaje zaliczony do kategorii „Polak”

Ale były znaczne tereny II RP, gdzie sporo było Białorusinów, Ukraińców, a w Łodzi Niemców, wszyscy jak najbardziej mieli obywatelstwo polskie (być może nie tylko polskie). Polacy natomiast stanowili tylko jedną z grup narodowościowych, nierzadko mniejszościową.

Są zatem dwa rozwiązania.

Jeśli kwantyfikatorem ma być rodzaj obywatelstwa, to Żydzi, którzy byli obywatelami polskimi ponieśli ofiary wskutek działania innych obywateli polskich, zatem jest to sprawa wewnętrzna i rzecz dla instytucji Państwa Polskiego jako kontynuatora prawnego II RP.
I nic nikomu z zewnątrz do tych spraw.

A drugie, iż jeśli tym kwantyfikatorem nie jest obywatelstwo, ale podstawę stanowi kwantyfikator etniczny, wówczas oskarżyciele niech przedstawią dowody, że chodzi akurat o Polaków, a nie Ukraińców, Białorusinów, Rusinów, Litwinów, Niemców, etc., etc.\ A także w ilu przypadkach chodzi o Polaków, a w ilu o reprezentantów innych nacji.

I zakończymy może wtedy ten bałagan pojęciowy, kompletnie niezrozumiały dla ignorantów z tzw. Zachodu, ze szczególnym uwzględnieniem jankeskich zjadaczy hamburgerów.


 

 

 



tagi:

stanislaw-orda
2 lutego 2018 19:04
27     1034    7 zaloguj sie by polubić
komentarze:
stanislaw-orda @stanislaw-orda
2 lutego 2018 19:18

Powstaje ważne pytanie o to, ilu, wg Holocaust Syndicate,  owi "mityczni" Polacy powinni byli uratować Zydów z rąk niemieckich w czasie II wojny światowej , aby było akurat wg propagandystów HS.

Bo takie ogólne stawianie sprawy, że za mało, nie wskazuje  punktu odniesienia od czego policzono owe "za mało".

zaloguj się by móc komentować

Zbigwie @stanislaw-orda
2 lutego 2018 19:32

Bardzo ciekawe dane!

Może kiedyś Ci się przyda - Черта оседлости :

z

 

zaloguj się by móc komentować

qwerty @stanislaw-orda 2 lutego 2018 19:18
2 lutego 2018 20:11

cała ta konfrontacja sprowadza sie do liczb: ilośc polskich obozów i ich lokalizacje, liczba obywateli mających ratować statystycznie 0.6% jednostkowej ofiary, ilośc mkw przeznaczonych na ratowanego, minimalna racja żywnościowe wg zaleceń Hansa Franka do podziału na dwóch/trzech/.., itd., itd. - świry w walce o kasę i o upodlanie innych i nic więcej

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @qwerty 2 lutego 2018 20:11
2 lutego 2018 20:40

symptomatyczne, że nikt nie podaje sposobów czy metod, jakimi można było ratować przy tamtych uwarunkowaniach.

Jak np. mozna było uratować 350 tys. warszawskich Zydów. Kto, czym,  w jaki sposób, gdzie ich mioal ukryć czy wywieźć. Takie rzuceni9e sobie a muzom słowka "ratować".

Ale co to miałoby konkretnie oznaczać?

Widać więc wyraźnie,  że nagonka na pOlske z holokaustem w tle to pretekst i chutzpah.

Zapewne chodzi o te "czyszczone" na zlecenie syndykatu kamienice (bo przecież nie o ulice).

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @Zbigwie 2 lutego 2018 19:32
2 lutego 2018 20:59

Czy to mapa przyszłego Paradis Judaeorum?

zaloguj się by móc komentować

Slepowron @stanislaw-orda
2 lutego 2018 23:55

  Zamiast udowadniania ze nie jestesmy wielbladami, propagandowo konieczne jest zadawanie pytan:

  ilu Polakow,  lub osob innych narodowosci, uratowali Zydzi w czasach straszliwych mordow stalinowskich, ze szczegolnym

uwzglednieniem glodu ukrainskiego?  Czy zaglada Ormian, zaglada Kambodzy sa mniejszym zlem niz zaglada Zydow?

Konieczne jest przywrocenie wlasciwej perspektywy moralnej czasom wielkich ludobojstw.

Trzeba wprowadzic podstawowe pojecia do zbiorowej swiadomosci zanim z czegokolwiek sie mamy tlumaczyc, nie ma innej drogi, ostatnie

wydarzenia jasno udowodnily ze jedyna odpowiedzia moze byc kontratak maksymalnie silny.

     Zaglada nie daje zadnego prawa Zydom do bycia traktowanym w uprzywilejowany sposob we wszystkich innych kwestiach.   

    Zasada podwojnych norm, bedaca pochodna podwojnej moralnosci talmudycznej, musi byc z moca zakwestionowana i obalona. 

 Tylko ta droga mozna czegos dokonac.   Przywrocmy jakas moralna rownowage, otrzasnijmy sie z transu hipnotycznego w jaki zostalismy

wpedzeni zakleciami jezyka, ktorego konstrukcja uniemozliwia staniecie w prawdzie.

    Gromadzenie, katalogowanie, dokumentowanie i wlasciwe spozytkowanie dowodow uniewazniajacych oszczerstwa i ukazujacych ogrom ofiar i 

proporcjonalnie do mozliwosci, najwiekszy sposrod aliantow wklad Polski do pokonania Niemiec w II wojnie, jest bardzo wazne.

W walce propagandowej natomiast tylko ofensywa,  nawet najlepsza apologia nie oprze sie tak brutalnym metodom do jakich eskalowano oszczerstwa.

Na tym sie nie skonczy.    Pamietajmy,  juz wiekszosc Zydow, choc nie wszyscy to glosno artykuluja (ale czesto sygnalizuja) twierdzi, ze to Kosciol

katolicki moralnie przygotowal Zaglade, ktora bez tego nie bylaby mozliwa.  Jest w tej chwili jasne, ze taka gebe przygotowano nam, vide niedawno

przywolany cytat z ks. Chrostowskiego.     Od 20 lat powtarzam, ze w momencie kiedy wymra ostatni swiadkowie wojny, nastapi nieprawdopodobny

paroksyzm najbardziej ohydnego rewizjonizmu.   Poczatek tego procesu wlasnie zobaczylismy.

zaloguj się by móc komentować

Wolfram @stanislaw-orda
3 lutego 2018 00:34

Tytułem skromnego uzupełnienia, przykładowe miasto powiatowe, Pułtusk, 60 km na północ od Warszawy.

W przededniu wybuchu drugiej wojny światowej Pułtusk liczył około 20.000 mieszkańców (12.000 Polaków, 7.000 Żydów i 1.000 Niemców).

Za:  Ocalić od zapomnienia… miejsca pamięci II wojny światowej w powiecie pułtuskim

Nota bene to rodzinne miasto pana Lejby Fogelmana - z Pułtuska pochodzą jego rodzice, nie wiem, czy on sam.

Po wojnie moja rodzina kupiła tam od Żyda nieruchomość - Żyd wyjechał do Izraela. Ciekawe, jaki status będzie miała w roszczeniach. Jakby co są księgi wieczyste i akty notarialne, a posiadaczem jest już kto inny.

W świetle tych danych definicja slowa "sąsiedzi" nabiera innego znaczenia - podobnie jak słynne lęki Bartoszewskiego.

Co do liczb - to linkowałem już gdzies wywiad z historykiem, co "wyliczył", że ponieważ "Sprawiedliwych" jest 6 tysięcy, każdy mógł uratować 3 osoby - więc góra 20 tysięcy uratowanych. Dane mówią, że to kwota co najmnej o rząd wielkości większa - ale jak wiadomo matematyka królową nauk, co tam źródła, lepsze wzory. Ten historyk podal, że zamordowaliśmy (Polacy) 50 tysięcy - więc więcej zarordowaliśmy, niż uratowaliśmy.

Podał też przykład takiej "prawdy" - rodziny Ulmów - iż jakiś świadek zeznał, że po egzekucji w okolicy znaleziono 24 zabitych Zydów - stwierdził, że to pewnie (teza bez dowodu) Polacy zamordowali w obawie o swoje życie - więc z bilansu mu wyszło saldo, ze nie ratowaliśmy a mordowaliśmy. Dlaczego tych 24 nie mogli zamordowac ci sami, co zamordowali rodzinę Ulmów i innych Żydów - nie wyjaśnił.

Mam nadzieję, ze jedną z konsekwencji obecnej sytuacji będzie intensyfikacja badań stricte naukowych - bo dotychczas był z tym duży problem. 

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @Wolfram 3 lutego 2018 00:34
3 lutego 2018 07:14

A jakiej narodowości byli "szmalcownicy" i kolaboranci okupanta, w latach 1939 -1941, gdy wschodnią polowę II RP zajęła Armia Czerwona i ile na ich koncie jest ofiar polskich sąsiadów?

Wydarzył się Holocaust, ale poprzedziły go  oraz zdarzały sie równolegle inne holocausty.

W narzuconej przemocą sytuacji opresyjnej (ekstremum bagna behawioralnego) ludzie maja inne priorytety, niż w czasach pokoju. Bo wojna wojnie czy okupacja okupacji nierna. W Polsce nie było okupacji, tylko była planowa masowa eksterminacja. To, ze w tak duzym stopniu dotknęła ludnośc zydowską nie było wynikiem działań   włądz Polski ani Polaków jako zbiorowosci.

 

zaloguj się by móc komentować

telok @qwerty 2 lutego 2018 20:11
3 lutego 2018 08:16

No, ale kluczowym pytaniem jest, dlaczego Polacy mieli obowiązek ratowania żydów? Żydzi mogli wg swojego prawa wydawać na śmierć swoich braci, by ratować swoje życie i to jest wg nich OK. To Polacy mieli być bardziej troskliwi o żydów niż żydzi?

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @telok 3 lutego 2018 08:16
3 lutego 2018 08:32

Pojemna ta agregacja o brzmoienmiu: Polacy.
A co z Ukraińcami. Litwinami, Białorusinami?
Bo na wschodnich Kresach Polacy byli czxęsto mniejszością.

Ludnośc żydowska  nie życzyła sobie kontaktów z gojami, czytaj: z chrześcijanami.

Tworzyła własne skupiska (w miastach dzielnice). Niemcy nie tworzyli w miastach gett, a co najwyżej otaczali już istniejące murem.

 

 

zaloguj się by móc komentować

telok @stanislaw-orda
3 lutego 2018 08:48

"Tworzyła własne skupiska (w miastach dzielnice). Niemcy nie tworzyli w miastach gett, a co najwyżej otaczali już istniejące murem."

Nawet więcej:

"Jak wynika z zapisków zawartych w prowadzonym przez Adama Czerniakowa
Dzienniku, wszelkie formy kontaktu z polskimi władzami ustały juz w połowie
drugiego miesiaca wojny. Jednoczesnie niemal wszystkie dni od momentu
wkroczenia Niemców do Warszawy były polski senator Adam Czerniakow
spedzał w siedzibie SS negocjujac z niemieckimi władzami warunki współpracy,
po czym natychmiast z jak najwieksza skrupulatnoscia wprowadzał je w zycie."

"Zydzi polscy nie zbudowali na powitanie Niemców, jak niegdys ich przodkowie
w Brodach pod Lwowem na powitanie Austriaków, bram tryumfalnych.
Charakterystyczna cecha ich postawy było jednak to, ze nie traktowali niemieckich
okupantów jak wroga, lecz jak surowa wprawdzie, ale prawowita władze,
z która prowadzi sie rozmowy i negocjuje warunki koegzystencji."

"W wyniku podjetych działan w pierwszej dekadzie pazdziernika 1939 roku
z rak zastepcy dowódcy IV Grupy Operacyjnej Policji Bezpieczenstwa i Słuzby
Bezpieczenstwa (IV Einsatzgruppe der Sipo und SD), Józefa Meisingera, reprezentujacego
nowych „władców” Polski, przyjał senator Adam Czerniakow stanowisko
prezesa warszawskiego Judenratu. Za przykładem Warszawy poszły
wszystkie inne osrodki zydowskiego zycia. „W Łodzi tak zwane przedstawicielstwo
zydowskie powołane zostało juz w pazdzierniku 1939 r. Pismami z 13
i 14 tego miesiaca ówczesny [niemiecki] prezydent miasta Leister mianował M.
Ch. Rumkowskiego Przełozonym Starszenstwa Zydów (Ältester der Juden) i upowaznił
go do rozwiazania dawnego Zarzadu Gminy Zydowskiej”."

Zaznaczony italikiem cytat został zaczerpnięty z książki dr Ewy Kurek – „POZA GRANICA SOLIDARNOSCI STOSUNKI POLSKO-ZYDOWSKIE 1939-1945” [Wyższa Szkoła Umiejętności Kielce 2006]

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @stanislaw-orda
3 lutego 2018 08:52

Kryterium religijne jest lepsze niż językowe, choć też niedoskonałe. Wielu, zwłaszcza bogatych Żydów było chrześcijanami. Natomiast trudne będzie samo wytłumaczenie "światowej opinii publicznej" jak złożone byłybte kwestie w przedwojennej Polsce. Np.wytłumaczenie, że szmalcownik wydający Żyda mógł sam być Żydem, choć polskojęzycznym i wyznania innego niż mojżeszowe. 

zaloguj się by móc komentować

Greenwatcher @stanislaw-orda
3 lutego 2018 09:10

Kapitalny materiał. Bardzo dziękuję. Tam gdzie fakty, a nie emocje nawet w SN obecność uczniów jest niestety mniejsza. Życzę by tekst przyciągnął tłumy.

A wniosek:

Jeśli kwantyfikatorem ma być rodzaj obywatelstwa, to Żydzi, którzy byli obywatelami polskimi ponieśli ofiary wskutek działania innych obywateli polskich, zatem jest to sprawa wewnętrzna i rzecz dla instytucji Państwa Polskiego jako kontynuatora prawnego II RP.

I nic nikomu z zewnątrz do tych spraw.

jest jednym z najważniejszych w dyskusji wewnątrz i na zewnątrz o okresie II RP, Polsce Ludowej i IIIRP.

Znakomicie obrazują to zdarzenia i los dochodzeń o nich z Jedwabnego i Kielc – sztandarowe pozycje w antypolskiej narracji mediów zagranicznych i tych ulokowanych w Polsce. W stulecie odzyskania niepodległości odzyskujemy państwo (dobrze, że teraz my, nasze dzieci i wnuki nie na frontach prawdziwych) i to musi boleć, bo tego państwa nie mieliśmy po roku 1945 - każdy dzień nam to pokazywał. Jeszcze w roku 2017 prokuratorzy białostockiego oddziału Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu „nie zdecydowali się” na wznowienie śledztwa w Jedwabnem. Po prostu teraz Izrael, bardziej niz Niemcy i Rosjanie, pokazał wielu Polakom, że granice, język i rząd to jeszcze nie państwo. 

Nie widziałem, że "aż tak" wyglądała „statystyka” w województwie poznańskim, gdzie wyznanie mojżeszowe deklarowało poniżej 2,0 procent. Niestety różni polskojęzyczni stypendyści niemieccy lub zwykli głupcy już zaczęli ostflucht żydów z tego terenu tłumaczyć polskimi prześladowaniami, bo znaleźli w ówczesnej prasie wezwania do bojkotu lub wcześniejsze organiczne hasła swój do swego. To są „drobiazgi” braku państwa i niemiecki soft power. Z mojej miejscowości, która znalazła się w granicy Niemiec, ostatni żydzi wyemigrowali do Berlina już w szczycie rządów NSDAP, tuż przed rokiem 1939. Są tu tacy co "pamiętają" (choć urodzili się później), że to przez Polaków i za to odwdzięczają się im Niemcy. Tak to „dokazywaliśmy w III Rzeszy” i tak to zmienia się historię. Pożytek z obecnych zdarzeń jest ogromny i wbrew pozorom dobry dla nas. Jeszcze chwila i okazałoby się, że 1.09.1939 r., jacyś nazisći wyzwolili żydów od antysemityzmu w Polsce. Wcale nie żartuję.    

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @telok 3 lutego 2018 08:48
3 lutego 2018 09:12

To wina zaniechania  polskiej dyplomacji w czasach III RP, którą kierowała i jak dotychczas nie została wymieniona dotychczas  "stajnia Geremka".

To jak   w tej sytuacji mówic o obronie godności Polaków czy interesów Polski, czy bodaj zwyczajnej prwdy o czasach okupacji dwóch  okupantów.

zaloguj się by móc komentować

telok @stanislaw-orda 3 lutego 2018 09:12
3 lutego 2018 09:20

No tak, ale "stajnia Geremka" była złożona z etrusków. Tu klasyczny przykład do słynny "dyplomata" Ryszard Schnepf syn niedrodny tego dżentelmena - Maksymilian Sznepf.

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @telok 3 lutego 2018 09:20
3 lutego 2018 09:45

Wyłącznie z etrusków.

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @Greenwatcher 3 lutego 2018 09:10
3 lutego 2018 09:50

Podzielam opinię, że propagandowa mina holokaustowa eksplodowała w ostatnim możliwym momencie.

Mam nadzieję na otrzeźwienie Polaków a takze stopnioowe opinii zagranicznej. Bardziej wnikliwi zaczną pytać, o co chodzi?

Bo gdy nie było sporu, to o co i po co mieliby zapytać?

zaloguj się by móc komentować

Tytus @stanislaw-orda
3 lutego 2018 10:10

Wspaniałe dwia ostatnie Pańskie wpisy. Dziękuję.

zaloguj się by móc komentować

telok @stanislaw-orda 3 lutego 2018 09:12
3 lutego 2018 11:20

Przecież nasza dyplomacja nie może być opanowana przez ludzi, którzy raczej strzygą uszami na sygnały z Izraela, a nie z Polski.

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @telok 3 lutego 2018 11:20
3 lutego 2018 11:35

Nie powinna, ale jest jak jest.

Nie da się wszystkich wymienić z piątku na poniedziałek, bo po pierwsze nie ma na kogo, a po drugie, odbywa to się za uzgodnieniem kraju do którego dany dyplomata ( w randze anmbadsadora ma zostać wysłąny - nie wszyscy wszystkich :kandydató" akceptują, zatem wiadomo, że swoi swoich, itd.). Kasta dyplomatów w III RP to było elitarne  
"państwo w państwie". Nie będę w tym niejscy  precyzował czy nam przyjazne , czy też może  będące  w jakiejś innej konfiguracji.

zaloguj się by móc komentować

Zadziorny-Mietek @telok 3 lutego 2018 11:20
3 lutego 2018 11:35

Obecny Minister SZ jest ze stajni Drogiego Bronisława w MSZ.

zaloguj się by móc komentować

telok @Zadziorny-Mietek 3 lutego 2018 11:35
3 lutego 2018 11:43

"Obecny Minister SZ jest ze stajni Drogiego Bronisława w MSZ."

No ja wiem, że nauka jest oparta na powtarzaniu, ale Unu już to napisał. Bardzo dziękuję za przypomnienie bo w ferworze dyskusji mogło by to mi umknąć:)

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @Zadziorny-Mietek 3 lutego 2018 11:35
3 lutego 2018 11:44

Zeby tylko minister. 
Obstawiam, że nadal jakieś  98 procent kadry MSZ-owej.

zaloguj się by móc komentować

telok @stanislaw-orda 3 lutego 2018 11:44
3 lutego 2018 11:51

No Waszczykowski trochę zmian zrobił w ambasadch, a ten nowu już jeszcze więcej. Ciekawe kim zastąpią tych odwołanych.

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @stanislaw-orda
3 lutego 2018 14:40

Podstawowa kwestia jest oto taka, że nie istnieje podstawa formalno-prawna do tego, aby  państwo Izrael lub jakies inne instytucje czy agendy pozapaństwowe wchodziły w rolę adwokata  obywateli innego państwa i to w sytuacji, gdy państwo Izrael nie istniało w trakcie wydarzeń zaszłych podczas II wojny swiatowej, ktore dotknęły obywateli tegoż innego państwa.

Argument emocjonalnego  szantażu nie stanowi argumentu prawnego.

zaloguj się by móc komentować

Zbigwie @stanislaw-orda 2 lutego 2018 20:59
3 lutego 2018 14:59

Niewykluczone, ze o takim marzą.

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @stanislaw-orda 3 lutego 2018 14:40
3 lutego 2018 18:00

Dlatego zamiast określenia odpowiedzialnosci Państwa Polskiego za współudział w Shoa'h, co historycznie było by niemożliwe do udowodnienioa, w zamian sformułowano niejednoznaczną i pozwalająca na dowolne interpretacje zbitkę "Polacy".

Ale wszak owi, niech będzie że  współwinni "Polacy", od dawna nie żyją, a wielu z nich zdązyło zginęąć  albo z rak z rąk pomysłodawców Shoa'h albo z zemsty powojennych czynowników NKWD  o jednoznacznej konotacji etnicznej, którzy mieli za cel złąmać  polskiego ducha oporu wobec komunizmu.  A zatem, nie ma już  bezpośrednich winnych pośród zywych.

Wobec tego kogo obarcza dzisiaj winą strona żydowska? Otóz pokolenia urodzone po wojnie, które znaja te zdarzenia albo ze wspomnień, albo z ksiązek.

A przecież odpowiedzialnośc gromadnościowa rozciągana bez przedawnienia na nie wiadomo ile pokoleń obowiązuje  w teozofii judaistycznej, ale nie w chrześcijańskiej.  To z jakiej zatem  racji mamy uznawać priorytet tej pierwszej?

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować