-

stanislaw-orda : schabowy z resztek mielonego

Wojna NATO przeciwko Jugosławii


czyli pierwsza wojna proxy bloku NATO przeciwko Federacji Rosyjskiej

Tekst niniejszy stanowi  kontynuację termatyki z poprzedniej notki:
https://stanislaw-orda.szkolanawigatorow.pl/kto-zas-nic-nie-wie-o-kosowie
Używane sformułowanie w rodzaju: siły/wladze  jugosłowiańskie oraz FRJ (Federacyjna Republika Jugosłwii) odnosi się głównie do Serbii, dlatego tak należy je rozumieć, mimo iż w czasie opisywanych wydarzeń Serbia tworzyła nadal wspólne państwo z prowincjami Kosowa oraz Czarnogóry, czyli FRJ, natomiast odłączenie się od FRJ  wspomnianych terytoriów to skutek przedmiotowej wojny.

Formalnym powodem operacji wojskowej NATO w Jugosławii były starcia etniczne między Serbami  i Albańczykami zamieszkającymi Kosowo.  Konflikt rozpoczął się w lutym 1998 r., kiedy Armia Wyzwolenia Kosowa (Kosovo Liberation Army – KLA), zbrojna formacja Albańczyków, ogłosiła wojnę o niepodległość.  Po obu stronach działaniom zbrojnym towarzyszyły masowe naruszenia praw człowieka oraz  czystki etniczne. Dla kierownictwa NATO okazało się to wystarczającym pretekstem do rozprawienia się z rosyjskimi wpływami na Bałkanach, toteż jednoznacznie poparło ono dążenia separatystów.

Oficjalna nazwa operacji, podawana w dokumentacji  NATO, to Operation Allied Force (Operacja Sojusznicza Siła), choć niekiedy można spotkać inne określenia. Np. w Serbii używa się terminów Bombardowanie Jugosławii lub Agresja NATO przeciwko Jugosławii. Zdarzas się, że niekiedy operacja nazywana jest Determined Force (Zdecydowana siła (?)), choć była to nazwa projektu niezrealizowanej operacji, którą NATO miało  zamiar przeprowadzić między 13 października 1998 r., a 23 marca 1999 r. natomiast określenie  „humanitarne bombardowanie” zostało po raz pierwszy użyte przez prezydenta Czech Vaclava Havla, który aktywnie wspierał atak NATO na Jugosławię.

W styczniu 1998 r. KLA rozpoczęła napady na cywilów i patrole policyjne w Prowincji Autonomicznej Kosowo i Metohija, po czym już 28 lutego ogłosiła początek walki zbrojnej o niepodległość tej prowincji. Do kwietnia 1998 r. jugosłowiańskie siły zbrojne powstrzymywały się się od interwencji, ale gdy pojawiły się ataki separatystów na obiekty i instalacje wojskowe, ich zaangażowanie w działania bojowe  okazało się konieczne.

 Wiosną 1998 r. większość operacji antyrebelianckich była prowadzona przez jugosłowiańskie siły policyjne. Wraz ze wzrostem częstotliwości starć, armia wprowadziła do walki formacje żandarmerii wojskowej, a połączone jednostki policji zostały doposazone w  pojazdy opancerzone. Ale równiez siły KLA zostały w tym czasie poważnie wzmocnione. 25 lipca wojsko i siły Ministerstwa Spraw Wewnętrznych rozpoczęły dużą operację przeciwko KLA na obszarach Drenica w Kosowie  i w całej Metohiji, która trwała do końca  września. W chwili jej rozpoczęcia, mniej więcej połowa terytorium prowincji była kontrolowana przez bojowników KLA, których liczba, wg jugosłowiańskich szacunków, wzrosła do ok. 20 tysięcy. Siłom bezpieczeństwa FRJ udało się prawie całkowicie wyprzeć z Kosowa formacje rebeliantów, tak że ich aktywność w prowincji została zdecydowanie ograniczona.

Przez cały 1998 r. kraje NATO zwiększały presję na Belgrad, by zaprzestał działań wojennych przeciwko KLA.  Sukces sił SRJ , które zdołały wypchnąć bojowników KLA za granicę z Albanią, zmusił USA do zainicjowania w Radzie Bezpieczeństwa ONZ dyskusji na temat „problemu Kosowa” Serbia została oskarżona o „ludobójstwo kosowskich Albańczyków”. 23 września 1998 r. Rada Bezpieczeństwa przyjęła rezolucję nr 1199, zgodnie z którą strona serbska miała zawiesić działania bojowe i rozpocząć rozmowy pokojowe z separatystami. Z kolei Niemcy i Francja zaproponowały przyznanie dla Kosowa „statusu tymczasowego” w celu stopniowego wyłuskania tej  prowincji spod jurysdykcji serbskiej.

Władze jugosłowiańskie ustąpiły, a wynegocjowany przez NATO rozejm  w Kosowie został zawarty 15 października, obejmując wycofanie jednostek armii jugosłowiańskiej do miejsc stałego stacjonowania. Rozejm, który wszedł w życie 25 października był monitorowany przez NATO w ramach operacji Eagle Eye, ale od samego poczatku nie był respektowany, zaś przemoc wobec serbskiej i albańskiej ludności cywilnej Kosowa była kontynuowana. Już 24 grudnia 1998 r. KLA formalnie wycofała się z zawieszenia broni,  wskutek czego w styczniu 1999 r. siły jugosłowiańskie wznowiły operacje przeciwko bojownikom.

Pretekstem do interwencji NATO w konflikcie stał się tak zwany incydent w Racak. Wg wersji zachodnich obserwatorów 15 stycznia 1999 r. podczas ataku na zajmowaną przez KLA wioskę o tej nazwie siły jugosłowiańskie dokonały egzekucji 45 albańskich cywilów. Natomiast strona jugosłowiańska twierdziła, że ofiary w Racak to bojownicy KLA, ktorzy zginęli w starciach zbrojnych. Rosyjski minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow nazwał wydarzenia w Racak „sztucznie stworzonym pretekstem” i „prowokacją”, co zostało później potwierdzone przez badania kryminalistyczne. 30 stycznia NATO zagroziło atakami lotniczymi na FRJ, jeśli jej przywódcy nadal będą odmawiać negocjacji z liderami KLA.

W lutym, pod auspicjami Grupy Kontaktowej (NATO i Rosja), odbyły się rozmowy między władzami Jugosławii a przedstawicielani kosowskich Albańczyków w zamku Rambouillet k/Paryża (Château de Rambouillet). Belgrad został wezwany o zaprzestania działań wojennych i podjęcia negocjacji z KLA, chociaż nowe porozumienie nie zawierało klauzul dotyczących rozbrojenia bojowników jak też  zaprzestania ataków na kosowskich Serbów.

Rząd FRJ był gotów spełnić wszystkie żądania w zamian za utrzymanie integralności terytorialnej państwa. Niemniej jednak 18 marca USA i Wielka Brytania zaproponowały delegacji jugosłowiańskiej dodatkowe załączniki wojskowe. Nowy projekt przewidywał pełną autonomię polityczną prowincji, wejście wojsk NATO na jej terytorium oraz wycofanie stamtąd armii jugosłowiańskiej i sił MSW. Ponadto projekt porozumienia zawierał klauzulę o zatwierdzeniu ostatecznego statusu Kosowa po trzech latach „wolą narodu”. (Przedstawiciel  Feferacji Rosyjskiej  w Grupie Kontaktowej nie podpisał tych dokumentów). Projekt został zaakceptowany przez stronę albańską, ale odrzucony przez FRJ i Rosję.
23 marca delegacja jugosłowiańska zgodziła się przyjąć polityczną część propozycji, ale odmówiła zgody na okupację Kosowa i Metohiji przez wojska NATO, a juz  wieczorem tego samego dnia NATO rozpoczęło operację Allied Force. Wg NATO, operacja została rozpoczęta w celu powstrzymania zbrodni wojennych i czystek etnicznych, w które zaangażowane były obie strony konfliktu, a także fakt, że rząd FRJ rzekomo odmawiał pokojowego rozwiązania konfliktu. W dniu 12 kwietnia 1999 r. NATO odglosiło  następujące cele swojej operacji:
- natychmiastowe zaprzestanie wszelkich działań wojennych na terytorium Kosowa i stłumienie zbrodni   wojennych, a także czystek
  etnicznych prowadzonych przez siły jugosławiańskie;
- wycofanie lub demilitaryzacja wszystkich sił wojskowych, policyjnych i paramilitarnych;
- rozmieszczenie w Kosowie kontyngentu pokojowego z ramienia ONZ;
- bezwarunkowy i bezpieczny powrót wszystkich uchodźców i przesiedleńców;
- zapobieganie dalszej destabilizacji regionu i powstrzymanie rozwoju kryzysu;
- zawarcie ramowego porozumienia politycznego w sprawie Kosowa w oparciu o porozumienia w Rambouillet zgodnie z prawem
  międzynarodowym i Kartą Narodów Zjednoczonych.

Według jugosłowiańskiego gen. Sdrjana Smiljanica, głównym celem NATO było zdemoralizowanie i zniszczenie armii jugosłowiańskiej, czyli zredukowanie jej zdolności bojowych do poziomu, który nie będzie stanowił zagrożenia dla interesów USA w regionie.

NATO dążyło do osiągnięcia następujących celów :
- zmiana przywództwa Serbii i Czarnogóry w kierunku prozachodniego przeorientowania go;
- rozdzielenie Serbii i Czarnogóry oraz przekształcenie Kosowa w niepodległe państwo;
-likwidacja sił zbrojnych Jugosławii;
- swobodne rozmieszczenie sił NATO na terytorium Kosowa, Serbii i Czarnogóry;
- zacieśnienie współpracy członków NATO, testowanie jego potęgi militarnej, testowanie nowej broni   oraz niszczenie zapasów starej;
- zademonstrowanie znaczenia NATO na obszarze  Europy, ustanowienie precedensu dla użycia siły militarnej bez zgody Rady
  Bezpieczeństwa ONZ.

Kierownictwo Sojuszu opracowało dwa główne warianty (fazy) kampanii. Pierwszy zakładał atak na dużą skalę na całe terytorium FRJ, które podzielono na trzy strefy
1/ - Kosowo i Metohiję oraz część Serbii Środkowej na południe od 44 równoleżnika;
2/ -  terytoria na południe od 44 równoleżnika bez Kosowa i Metohiji ;
3/ - terytorium Serbii na północ od 44 równoleżnika.

Drugi plan przewidywał uderzenie ograniczonymi siłami na terytorium autonomicznej prowincji Kosowo i Metohija ze stopniowym rozszerzaniem obszaru operacji na całą Jugosławię. Druga opcja została przyjęta jako podstawa operacji Allied Force. Finalny plan operacji składał się z trzech etapów.
W pierwszej fazie przez dwa do trzech dni celem rakiet i bombardowań  miało być o. 100 celów wojskowych w Kosowie (bombardowano również cele cywilne) w wyniku czego jugosłowiańskie przywództwo miało zostać zmuszone do skapitulacji.
Do wykonania pierwszej fazy operacji wydzielono łącznie 430 samolotów, z czego 344 to samoloty bojowe. Na początku kwietnia 1999 r. liczba zaangażowanych samolotów wg krajow była następująca:
USA  - 250, Italia – 42, Francja - 40, Niemcy i Holandia po 16, Belgia - 10, Wielka Brytania - 9, Norwegia - 8, Kanada - 6, Turcja, Hiszpania i Dania po 4, Portugalia – 3.  W kolejnych miesiącach liczba samolotów amerykańskich wzrosła do 480, francuskich - do 81, a brytyjskich - do 28.
Wszystkie kraje NATO (wówczas było ich 19) wystąpiły czynnie przeciwko Jugosławii. Stany Zjednoczone, Francja, Niemcy, Holandia, Belgia, Wielka Brytania, Norwegia, Kanada, Turcja, Hiszpania, Dania i Portugalia uczestniczyły bezpośrednio w lotniczych działaniach wojennych. Albania, Rumunia i Bułgaria udostępniły swoją przestrzeń powietrzną. Macedonia udostępniła swoje terytorium dla wojsk Sojuszu. Istotą operacji było wykorzystanie samolotów do bombardowania strategicznych celów na terytorium Serbii. Celem były główne miasta SRJ, w tym  stolica oraz liczne obiekty cywilne.
Grupa uderzeniowa marynarki wojennej liczyła 3 lotniskowce, 6 okrętów podwodnych, 2 krążowniki, 7 niszczycieli, 13 fregat, 4 duże okręty desantowe. Całkowita liczba operatywnych sił NATO zaangażowanych w działania bojowe wynosiła ponad 60 000 ludzi.
Ogólne dowództwo nad wszystkimi siłami sojuszniczymi sprawował amerykański generał Wesley Clark, który był szefem Naczelnego Dowództwa Sił Sojuszniczych w Europie (SHAPE).

W głosowaniu członków (stałych i niestałych) Rady Bezpieczeństwa ONZ projekt rezolucji potępiający działania NATO jako agresję otrzymał poparcie tylko trzech krajów, tj. Rosji, Namibii i Chin.

Sztabowcy kierujący operacją Allied Force dysponowali bardzo szczegółowymi danymi na temat stanu jugosłowiańskiej armii i jej uzbrojenia, gdyż w poprzednich latach Jugosławia, w ramach regionalnego traktatu o kontroli zbrojeń, regularnie informowała OBWE, przesyłając pełne dane na temat liczebności swojej armii i lokalizacji wszystkich instalacji wojskowych. FRJ  regularnie odwiedzali  zagraniczni obserwatorzy wojskowi. Bezpośrednio przed rozpoczęciem operacji, siły NATO przeprowadziły operację Eagle Eye, czyli zbierania danych za pomocą bezzałogowych statków powietrznych i zdjęć satelitarnych.

Plan operacji Allied Force nie zakładał użycia sił lądowych. Taktycznym powodem tej decyzji były trudności z wykorzystaniem wojsk lądowych w niekorzystnym terenie. Ponadto, walki z uzyciem wojsk lądowych oznaczały,  że straty w ludziach byłyby nieuniknione, co uczyniłoby operację niepopularną  w społeczeństwach krajów  zaangażowanych w jej realizację. Niemniej, w krajach sąsiadujących z FRJ  zgromadzony został kontyngent wojskowy Sojuszu o znacznej liczebności.  

I tak, w ramach operacji Allied Harbour, która za cel miała udzielanie pomocy falom uchodźców z Kosowa, w kwietniu 1999 r. do Macedonii przybyło ok. 8 tysiecy żołnierzy i oficerów. Ponadto w Albanii przebywał 7,5-tysięczny kontyngent, uzupełniony pod koniec kwietnia przez 5 tysięcy amerykańskich żołnierzy i oficerów, wyposażonych w kilkadziesiąt  czołgów, bojowych wozów piechoty, zestawy artyleryjskie różnego kalibru oraz śmigłowce szturmowe i  transportowe. Natomiast w Bośni i Hercegowinie stacjonował kontyngent stabilizacyjny NATO liczący 32 tysiące żołnierzy i oficerów, którego liczebność wkrótce została zwiększona do 50 tysięcy.

Już podczas rozpoczęcia operacji powietrznej opracowano plan „B”, którym byłoby rozpoczęcie pełnoskalowej inwazji lądowej we wrześniu 1999 r., gdyby kampania powietrzna nie przyniosła zakładanego efektu. Głównym segmentem sił lądowych miał być amerykański kontyngent dowodzony przez sztabowców z kwatery głównej 1 Dywizji Pancernej (Wiesbaden w Niemczech).

Siły stabilizacyjne oraz formacje pomocowe, choć nie były przewidziany do uzycia w ewentualnej inwazji, samą swoją obecnością stwarzały poważne ograniczenie dla swobody działania jugosłowiańskich sił zbrojnych. A po zakończeniu operacji powietrznej zostały wprowadzone do Kosowa i Metohiji jako trzon kontyngentu pokojowego NATO o nazwie KFOR (Kosovo Force).

 Poszczególne kraje NATO uczestniczyły w kampanii przeciwko Jugosławii w wymiarze:
- Albania zapewniała terytorium i przestrzeń powietrzną dla sił NATO. Była także gospodarzem obozów szkoleniowych KLA, a jej
  jednostki wojskowe walczyły z siłami jugosłowiańskimi na obszarach przygranicznych;
- Rumunia i Bułgaria zapewniła siłom NATO terytorium i przestrzeń powietrzną;
- Węgry zapewniły NATO terytorium i przestrzeń powietrzną, ale odmówiły wysłania swoich żołnierzy do Kosowa i Metohiji;
- Macedonia udostępniła bazy dla stacjonowania sił lądowych NATO;
- neutralna Austria, odmówiła udostępnienia NATO swojej przestrzeni powietrznej dla prowadzenia bombardowań, ponieważ operacja
  nie otrzymala zgdody Rady Bezpieczeństwa ONZ.

Do marca 1999 r. Armia Jugosławii (serb. Vojska Jugoslavije) liczyła około 140 tysięcy żołnierzy  i oficerów, w tym około 40 tysięcy  żołnierzy znajdowało się na terytorium Kosowa i Metohiji. Oprócz nich w walkach z albańskimi separatystami uczestniczyło około 18 tysięcy czlonków innych formacji, w tym, m. in., funkcjonariuszy  jugosłowiańskiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych oraz lokalnych milicji serbskiej i czarnogórskiej.  

Przez 78 dni lotnictwo NATO wykonało ponad 35 tysięcy lotów (nie mylić z nalotami). Zrzucono i wystrzelono ponad 23 tysiące bomb  i pocisków, których łączny tonaż szacuje się na ponad 20 tys. ton. W tej liczbie było, m.in., ponad 200 pocisków manewrujących wystrzelonych przez okręty US Navy przeciwko 66 celom oraz 60 podobnych pocisków wystrzelonych przez samoloty bojowe, a ponadto  20 wystrzelonych z brytyjskich okrętów podwodnych. Wg oficjalnych danych Sojuszu 90 procent zużytej amunicji stanowiły bomby i pociski kierowane (ok.15 procent zawiodło z przyczyn technicznych).
Większość atakow była wymierzona w następujące miejscowości;
w Kosowie: Prisztina (374), Prizren (232), Urosevac (205), Djakovica (190),
w Serbii: Belgrad (212), Kraljevo i Uzice (po 145), Nowy Sad (114).

W  strategii przeprowadzonego  bombardowania można wydzielić trzy fazy:
- od  24 marca do  27 marca: operacja lotniczo-morska  mająca na celu wyeliminowanie obrony powietrznej i ustanowienie panowania w  powietrzu;
- od  27 marca do  24 kwietnia:  niszczenie sił jugosłowiańskich w Kosowie i Metohiji oraz bombardowanie wytypowanych celów w Jugosławii;
- od 24 kwietnia do 10 czerwca: intensywne bombardowania celów na terenie calego terytorium Jugosławii, o ile jej przywódcy odmówią wcześniejszej kapitulacji.

12 czerwca 1999 r., zgodnie z rezolucją Rady Bezpieczeństwa ONZ nr 1244, międzynarodowe siły pokojowe pod dowództwem brytyjskiego generała Michaela Jacksona (KFOR) wkroczyły do Kosowa. Siły KFOR liczyły 42 tys. żołnierzy z 30 krajów, które uzupełniono 7 tys. żołnierzy wsparcia logistycznego rozlokowanych w Macedonii, Albanii i Grecji.

Kierownictwo Sojuszu Północnoatlantyckiego nalegało, aby formacje rosyjskie zostały podporządkowane dowództwu NATO. Ządanie  spotkało się ze sprzeciwem  Moskwy, więc rosyjscy dowódcy postanowili potajemnie przenieść siły pokojowe z Bośni i Hercegowiny na terytorium Kosowa. W nocy 12 czerwca 1999 r. rosyjscy spadochroniarze zajęli lotnisko Slatina w pobliżu Prisztiny, a dopiero kilka godzin później przybyły tam jednostki NATO (Brytyjczycy). Kontyngent pokojowy Federacji Rosyjskiej pozostał w Kosowie do 2003 r., wykonując zadania określone w rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ nr 1244.

Według oficjalnych informacji Sił Powietrznych USA, dwa amerykańskie samoloty (F-16 i F-117) zostały zestrzelone przez jugosłowiański system obrony powietrznej, a obaj piloci zostali zabrani przez służby poszukiwawczo-ratownicze.  Ponadto , siły NATO straciły dwóch pilotow (załoga amerykańskiego śmigłowca  AH-64, który rozbił się podczas ćwiczeń szkoleniowychw Albanii.

Jugosłowiańskie lotnictwo wojskowe wzięło minimalny udział w odpieraniu nalotów NATO, wykonując 11 lotów w ciągu 11 tygodni w celu przechwycenia samolotów wroga, ale poniosło znaczne straty. Według jugosłowiańskich i rosyjskich badaczy, jugosłowiańskie siły powietrzne straciły 6 samolotów w powietrzu, a az 70zostało zniszczonych na ziemi. Stracono dwie trzecie (11 z 16 maszyn) najnowocześniejszych myśliwców MiG-29 i połowę starszych myśliwców MiG-21 (33 z 60 maszyn).

Specjalna amerykańska komisja Allied Force Munitions Assessment Team wysłana do Kosowa w 2000 r. znalazła tam zniszczony jugosłowiański sprzęt: 14 czołgów, 18 transporterów opancerzonych oraz 20 sztuk artylerii i moździerzy.  Był to sprzęt, którego Serbowie nie ewakuowali w celu naprawy ze względu na niemożliwość lub nieopłacalnośc naprawy. Wszystkie sprawne lub nadające się do remontu wojskowe pojazdy i sprzęt zostały zabrane z Kosowa).

Wg oświadczenia Slobodana Miloszevicia złożonego bezpośrednio po wojnie, w konflikcie zginęło 462 jugosłowiańskich żołnierzy oraz 114 funkcjonariuszy policji, a  wg byłego dowódcy Sił Powietrznych i Obrony Powietrznej FRJ, generała Spasoje Smiljanicia, 249 żołnierzy i 22 oficerów MSW zostało zabitych wskutek ataków lotniczych. Po wojnie straty wojska  i policji zostały stwierdzone w liczbie 1002 zabitych, z czego 193 zginęło w bitwach z albańskimi bojownikami, 753 w wyniku bombardowań, a 56 zaginęło. Według danych Radia i Telewizji Serbskiej z 2015 r., zginęło 1 031 wojskowych i policjantów, a 5 173 zostało rannych. Zródła jugosławiańkie zgodnie szacują straty swoich formacji militarnych rzędu 1000 zabitych i kilku tysięcy rannych.

Natomiast szacunki NATO podają, że zginęło ponad 5 tysięcy  jugosłowiańskich wojskowych. Amerykański tygodnik Newsweek, po analizie oficjalnych doniesień  o skutkach działań zbrojnychi, zweryfikował te dane z dodaniem szczegółowych wyjaśnień, które wskazywały, że w wielu przypadkach wojskowe straty strony jugosłowiańskiej były zawyżane nawet dziesięciokrotnie.

Według władz FRJ, między 24 marca a 10 czerwca 1999 r. całkowita liczba ofiar cywilnych wyniosła ponad 1700, w tym prawie 400 dzieci, a ok. 10 tysięcy  osób zostało poważnie rannych. W licznych przypadkach przyczyną śmierci i obrażeń były odłamki bomb kasetowych. Bombardowania uszkodziły mosty, drogi, tory kolejowe, a także około 25 000 różnych obiektów i budynków, w tym 96 szkół i 176 zabytków kultury, 19 szpitali i 20 poliklinik.

Wg oszacowań strony jugosłowiańskiej szkody spowodowane bombardowaniami wyniosły od 100 miliardów  do 200 miliardów USD. Natomiast UE oszacowała, że maksymalna kwota niezbędna do naprawy zniszczeń wojennych wynosi od 30 do 50 miliardów dolarów.

Według oceny Europejskiego Banku Centralnego (EBC) , PKB Jugosławii spadł o 23,2%, przy czym produkcja przemysłowa zmniejszyła się o 23,3% (głównie z powodu zniszczeń w zakładach przemysłu obronnego), natomiast przemysł rolno-spożywczy odnotował wzrost o 1,2 %. Z powodu sankcji inflacja wzrosła z 29,8% do 42,4%, podczas gdy bilans handlowy państwa nie zmienił się w znaczący sposób. Stopa bezrobocia pozostała na tym samym poziomie co przed rozpoczęciem bombardowań, tj.  27%. EBC oceniło, że większość szkód w Jugosławii poniósł sektor  wojskowy, a nie przemysł cywilny, który ucierpiał w niewielkim stopniu.

Podczas bombardowań siły NATO użyły, oprócz bomb kasetowych zakazanych przez Konwencję Genewską, także pocisków ze zubożonym uranem (U238 i U236). Łącznie dotyczy to kilkdziesięciu tysięcy sztuk bomb kasetowych oraz 15 ton amunicji z rdzeniem radioaktywnym. Wg jugosłowiańskich urzędników, a także wielu analitykow i obserwatorów, doszło do skażenia radioaktywnego w różnych rejonach, co spowodowało zauważalny wzrost liczby przypadków raka wśród miejscowej ludności. Natomiast Departament Obrony USA konsekwentnie zaprzeczał możliwości wystąpienia raka jako skutku wywołanego oddziaływaniem zubożonego uranu. Naukowcy z grupy roboczej z brytyjskiego Royal Society of Londonpotwierdzili, że ryzyko dla zdrowia spowodowane  użyciem ww. broni jest pomijalnie niskie. Według dochodzenia ONZ-owskiej agendy UNEP (United Nations Environment Programme), radioaktywne skażenie wód gruntowych może jednak wystąpić w dłuższej perspektywie, ponieważ wiele pocisków znajduje się głęboko pod ziemią. Korodując mogą one skażać wody podskórne. Serbiiawystąpiła  z kilkoma pozwami przeciwko NATO za użycie zubożonego uranu podczas bombardowań w 1999 r. Jak można się domyślić, bezskutecznie.

Konkluzje
Oprócz  drastycznego pogorszenia sytuacji społeczno-gospodarczej  w FRJ interwencja NATO spowodowała  masowy powrót uchodźców do Kosowa (ponad 800 tys.  osób w grudniu 1999 r.); Kosowo i Metohija pozostały nadzorowane przez siły KFOR (4 900 żołnierzy pod koniec 2013 r.); Baza wojskowa USA Camp Bondsteel została zbudowana na terytorium Kosowa.
Kosowo ogłosiło niepodległość od Serbii 17 lutego 2008 r;

NATO nie uzyskało zgody Rady Bezpieczeństwa ONZ dla użycia siły w Jugosławii. NATO  utrzymywało, że nie doszło do zbrojnego ataku na inne państwo., a podjęte działania przez NATO były zgodne z Kartą Narodów Zjednoczonych, ponieważ Karta ONZ zakazuje nieprowokowanych ataków tylko ze strony poszczególnych państw.Jeżeli zatem  ONZ traktuje NATO jako porozumienie regionalne, to  na podstawie art. 52 ONZ, ma prawo  rozstrzygać kwestie związane z utrzymaniem międzynarodowego pokoju i bezpieczeństwa, które kwalifikują się się do działań regionalnych (ale pod warunkiem,  że takie porozumienia lub instytucje i ich działalność są zgodne z celami i zasadami  ONZ). Natomiast,  określony w art. 53, zakres polityki ONZ w zakresie interwencji wojskowej w ramach porozumień regionalnych stanowi, że Rada Bezpieczeństwa może pod swoją egidą, w razie konieczności, wykorzystać takie porozumienia lub instytucje regionalne do podjęcia działań siłowych (przymusowych). Jednakże żadne działania przymusowe nie mogą być podejmowane zgodnie z umowami regionalnymi lub przez agencje regionalne bez zgody Rady Bezpieczeństwa. Czyli  NATO  swoimi działaniami w Jugosławii  wykroczyło poza statut ONZ.

Bombardowanie Jugosławii było pierwszym poważnym testem siły stosunków międzyFederacją Rosyjską  a USA. Okazało się, że Waszyngton nie ma zamiaru postępować według ustalonych zasad., natomiast nie zawaha się uciec się do użycia siły, łamiąc normy prawa międzynarodowego, przy czym na decyzje wladz Sojuszu nie mają wpływu żadne działania dyplomatyczne z czyjejkolwiek  strony. Moskwa zasadne obawiała się, że jeśli Rosja jeszcze bardziej osłabnie, to może ją spotkać ten sam los, co Belgrad, gdyż równocześnie z pacyfikacją na Bałkanach NATO podjęło ekspansją w krajach  środkowo-wschodniej Europy.

Przykład Jugosławii stał się zasadniczym punktem dla przeorientowania polityki zagranicznej Federacji Rosyjskiej w kierunku zakladanej  nieuniknionej konfrontacji z USA. Ten kierunek w polityce zagranicznej Moskwy został dodatkowo wzmocniony za sprawą inwazji NATO dokonanych na Irak, Libię i Syrię, zaś definitywnie ustalił go rozwój wydarzeń na Ukrainie, a obecnie stało się nim rewoltowanie przez agendy NATO-wskie  republik kaukaskich i środkowoazjatyckich.

*******

Wykaz moich wszystkich notek na portalu "Szkoła Nawigatorów" pod linkiem:

http://stanislaw-orda.szkolanawigatorow.pl/troche-prywaty



tagi: wojna nato z jugoslawią 

stanislaw-orda
26 lipca 2025 10:11
47     1920    5 zaloguj sie by polubić

Komentarze:

OjciecDyrektor @stanislaw-orda
26 lipca 2025 17:16

Gwoli przypomnienia podam tylko, że wysiedlenia "Kosowarów" z Kosowa zostsły poprzedzone "zamieszkami" w samej Albanii, gdzie w 1995 runęły piramidy finansowe i ogromna ilość ludzi straciła swoje oszczędności. To wtedy powstała tzw. albanska mafia, która potem szkoliła Kosowarów. Taki 0arawan, że rząd Albanii nie miał nic wspólnego z prowokacjsmi Albańczyków w Kosowie.

Oczywiście to i tak by nie uratowało Serbii, bo oni mieli w Kosowie przerąbaną sytuację demograficzną plus wystruganego i popieranego przez Zachód Ibrahima Rugovę. 10% tylko stsnowili Serbowie w Kosowie. A ponić jeszcze pod koniec XIXw byli tam większością. To jest niepojęte, jak Serbowie oddali za bezdurno Kosowo. 

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @OjciecDyrektor 26 lipca 2025 19:16
26 lipca 2025 19:28

Nie oddali,  ale tzw. "Zachód" wyrwałe    je im siłą.

zaloguj się by móc komentować

MarekBielany @stanislaw-orda
26 lipca 2025 21:54

 Rock'n'Roll wysadził Tito.

Zmarł czwartego maja w tysiąc dziewięćset osiemdziesiątego roku.

 

;)

 

Dobre ?

 

...

 

 

zaloguj się by móc komentować


valser @stanislaw-orda
27 lipca 2025 11:14

Jednym z celow bombardowan byla wieza telewizyjna w Belgradzie, zeby Serbom zamknac usta w ich wlasnej sprawie.

https://en.wikipedia.org/wiki/NATO_bombing_of_the_Radio_Television_of_Serbia_headquarters

Ewidentna amerykansko-brytyjska bandyterka z doprawieniem twarzy ludobojcow premierowi i wojskowemu dowodcy. 

Serbowie nigdy sie nie pogodza z utrata Kosowa, bo to jest historycznie kolebka ich panstwowosci. Ta wojna sie dla nich nie skonczyla, a takie akcje jak ta - https://pl.wikipedia.org/wiki/Zamieszki_w_Kosowie_w_2004_roku sa nieustannie w pamieci. 

Kosowo to jest twor tymczasowy, ktory nie ma oparcia w historii i tradycji. Oni sobie zdaja z tego sprawe, dlatego sie nie ochrzaniaja, bo to wiecznie trwac nie bedzie. To jest lumpenbandyterka, ktora sie nie cofnie przed niczym. 

https://pl.wikipedia.org/wiki/Handel_narz%C4%85dami_ludzkimi_w_Kosowie

 

zaloguj się by móc komentować

OjciecDyrektor @valser 27 lipca 2025 13:14
27 lipca 2025 14:31

Valser...Kosowo jest dla Serbów stracone. Przynajmniej do czasu, gdy jakiś Hindus nie wpadnie na pomysł, aby zwinąć ten cały projekt pod nazwą "islam" i zholocaustować wszystkich islamistów. A na to się nie zanosi przez najbliższe 100 lat. Mogą mieć w pamięci, ale tak jak my wkrótce nowe pokolenia zapomną o "kresach". Kogo dziś rusza, że Wilno było w zadadxie polskie w 90%? Kogo rusza, że - jak pisał Orłowicz w przewodniku po Kresach z początku XXw. - wszędzie można się było eozmówić po polsku. Dla tej przyczyny carska policja skonfiskowała nakład przeznaczony do sorzedaży w zaborze rosyjskim. Dziś już nie ma żadnego sentymentu. To, że ja mówię tu na Ukrainie po polsku i ludzie mnie rozumieją jako tako wynika z tego, że oni przyjeżdżają do Polski do pracy i tylko z tego. 

Serbiq teraz jest na fali, ale o odebraniu Kosowa to może zapomnieć. Islam w Europie jest ważniejszy od szlaku handlowego przez Nisz. I jak Serbowie będą naciskać na Albańczyków, to marnie na tym wyjdą. Zresztą Czarnogórcy w kwestii albańskiej niekako zdradzili Serbów, choć to był taki Piemont serbski.

zaloguj się by móc komentować

OjciecDyrektor @stanislaw-orda 26 lipca 2025 21:28
27 lipca 2025 14:37

Gdyby Miloszewicz był choc trochę rozgarnięty, to zorganizowałby w Kosowie albańską konkurencję dla Rugowy i sprowokoałby wewnątrzalbański konflikt. A on swoim restrykcyjnym kursem zjednoczył wszystkich Albańczyków w Kosowie, a nawet doprowadził do tego, że nie lubiani w Albanii "Kosowary" dostali pomoc i wsparcie. I dziś w Prisztinie rządzi de facto albańska mafia.

zaloguj się by móc komentować

valser @OjciecDyrektor 27 lipca 2025 16:31
27 lipca 2025 15:54

Moze stracone dla ciebie, ale nie dla nich. 

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @OjciecDyrektor 27 lipca 2025 16:37
27 lipca 2025 16:06

Jeszcze raz przeczytaj notkę, a takze poprzednią. A najlewpiej dwa razuy.

Za Milosevica sprawa była już od   dawna przesądzona , czyli szerostwo NATO zaplanowało  rozwalenie FRJ, którą traktowało jako rosyjski wytrych na Bałkanach.

A w Czarnogórze Rosja miała zbudowac morską bazę na Adriatyku z bezposrednim wyjściem na  akwen śródziemnomorski.

Anglosaxons nie mogli tego tolerować, bo Rosja jest ich  celem definitywnym, ale najpierw nalezy ją maksymalnie ociosać i osłabić.

Zatem "Święty Boże" by nie pomógł, a nie tylko Milosevic.

zaloguj się by móc komentować

OjciecDyrektor @stanislaw-orda 27 lipca 2025 18:06
27 lipca 2025 16:17

Nie ma czegoś takiego jak "przesądzona sprawa". Miloszewicz przez swą głupotę ułatwił Amerykanom i Niemcom (bo to te dwa państwa były najbardziej zaangażowane). Mógł tak, jak Tito - rozwgrać to mądrze. Był zbyt pewny siebie i swojej przewagi wojskowej nad Albańczykami. Gdyby rozegrał to tak, jak napisałem, to te wszystkie zagrania Niemców i Jsnkesów nie odbiosłybt spodziewanego efektu. 

I tyle. 

zaloguj się by móc komentować

OjciecDyrektor @valser 27 lipca 2025 17:54
27 lipca 2025 16:19

Bo to świeża sprawa. Jakbyśmy dożyli tak do 2100, to byśmy zobaczyli, że Serbowie już tak tylko sentymentalnie espominają Kosowo - cos jak my Lwów czy Wilno.

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @OjciecDyrektor 27 lipca 2025 18:17
27 lipca 2025 17:30

Trzeba było mu podpowiedzieć, kiedy była na to  pora, a nie wymądrzać się po fakcie.

zaloguj się by móc komentować

OjciecDyrektor @stanislaw-orda 27 lipca 2025 19:30
27 lipca 2025 18:04

Hehehe. Wtedy miałem 15 lat...:). Za ty mogłeś smerfie-mądralo. Rozdzierasz szaty zamiast podpowiadać najlepsze rozwiązania.

zaloguj się by móc komentować

OjciecDyrektor @stanislaw-orda 27 lipca 2025 19:30
27 lipca 2025 18:13

A swoją drogą pamiętasz takiego Bośniaka Fikret Abdič? On on pernametnie w polskich mediach nazywany renegatem, bo współpracował z Serbami. Więc można było i w Kosowie postarać się o przeciwwagę dla Rugowy. Pamiętam, ze pod koniec lat 80-tych w dzienniku telewizyjnym o Rugowie mówiło się niemal codziennie. Tu jako doświadczony już cxłowiek mogłeś chociaż napisać list do Miloszewicza lub Franio Tudżmiana...:)

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @OjciecDyrektor 27 lipca 2025 20:13
27 lipca 2025 18:17

Wygląda na to, że pomylileś ten blog z kabaretem skeczów męczących.

Tak czy siak, nie nadużywaj mojej cierpliwości.

zaloguj się by móc komentować

BTWSelena @stanislaw-orda 27 lipca 2025 18:06
27 lipca 2025 18:20

Ale to ja Stanisławie przeczytałam ze dwa razy i duuuużo innego materiału ;na tą pana notkę o wojnie Natowskiej,przeciwko Jugosławi......

Ja wiem,że to naiwne,ale po jakiego czorta i jakim prawem Anglosax oraz Rosja,czy USA mieszają się i wsadzają nochala tam gdzie nie ich kraj?...Szurnięte,zdegustowane "gierenały"szukają testów do swojej broni,czy zdegenerowanej dyplomacji,aby pokazać kto ma większego?...

Tytuł tej notki jest bardzo dosadny wprost konkretny,brakuje tylko oficjalnego potwierdzenia o wypowiedzianej wojnie.A może to była też Operacja specjalna,jak przeprowadzona przez FR na Ukrainie? To takie modne ostatnio,nawet coś tam "eskimoski"majstrują na bliskim wschodzie i tu i ówdzie"specjalną operację"...prowadząc za zgodą USA.

zaloguj się by móc komentować

BTWSelena @BTWSelena 27 lipca 2025 20:20
27 lipca 2025 18:22

Oczywiście notka dla mnie jest zrozumiała i zainteresował mnie pan materiałem.Ale jak zaczęłam ogarniać szczegóły...to zgroza...

zaloguj się by móc komentować

OjciecDyrektor @stanislaw-orda
27 lipca 2025 18:23

No i jak już interesujesz się sprawami byłej Jugosławii, to polecam przewodnik po Serbii autorstwa małżeństwa Pomykalscy (wyd. Rewasz, dostępny w księgarnii Coryllusa). Tam wyczytałem, że w Stebrenicy to było tsk, że najpierw ci bośniaccy muzułmanie mordowali po całej okolicy Serbów nie szczędząc kobiet i dzieci. I gdy Serbowie się ogarnęli chcieli odwetu, ale tylko na mężczyznsch Bośniakach. No i oni się zabarykadowali w Srebrenicy, a potem Holendrzy ich pilnowali przed Serbami. Ale rząd Serbii coś obiecał Holandii i w końcu Holendrxy opuścili tę Srebrenicę i wtedy Serbowie zrealizowali swoją zemstę za zbrodnie ludobójstwa bośniackiego, ale oszczędzili kobiety i dzieci. I ja dopiero, gdy to przeczytałem, poznałem prawdę. A żaden zasrancen, co się mieni dziennikarzem nigdy nie napisał prawdy. Srebrenicę przedstawiano zawsze, jako esencję serbskiego zwyrodnialstwa, tak jakby ci muzułmanie bośniaccy bylinpotulnymi barankami. I nie dziwi mnie, że Wyborcza kłamała. Dziei mnie, że ci konserwatywni prawicowcy nigdy o tym nie pisali. Dopiero w przewodniku mógł człowiek poznać prawdę.

zaloguj się by móc komentować

OjciecDyrektor @BTWSelena 27 lipca 2025 20:20
27 lipca 2025 18:28

Bo to są imperia, a imperia dlatego są imperismi, że są zdolne narzucić innym państwom swoją wolę. Miloszewicz naiwnie myślał, że Rosja też jest imperium i że mu pomoże. Nie pomogła no i się przejechał. W sumie to nie żal mi Serbów czy Chorwatów. Poznałem kilku w Warszawie, biznesmenów i nie chciałbym z nimi prowadzić żadnych interesów. Bardziej przebiegłych ludzi nievpoznałem, choć ujmują bezpośredniością i potrafią być mili.

zaloguj się by móc komentować

OjciecDyrektor @stanislaw-orda 27 lipca 2025 20:17
27 lipca 2025 18:29

Twój blog to męczące referaty...:). No ale czytam w nadziei, że poznam coś, czego nie wiedziałem. Czasem taki cud się zdarza.

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @OjciecDyrektor 27 lipca 2025 20:23
27 lipca 2025 18:31

Nie istnieja w polskiej przyrodzie jacykolwiek  konserwatywni prawicowcy. Ani żadni inni prawicowcy.

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @OjciecDyrektor 27 lipca 2025 20:29
27 lipca 2025 18:34

Notki na moim blogu sa przeznaczone dla uzytkowników,  ktorzy osiągnęli określony standard IQ.

Ale,  pomimo to, nie trać jeszcze nadziei.

zaloguj się by móc komentować

OjciecDyrektor @stanislaw-orda 27 lipca 2025 20:34
27 lipca 2025 19:03

Nie tracę....o to możesz być spokojny...:). Gdybym.stracił nadzieję, ze coś ciekawego tu wyczytslam, to nie zaglądałbym tu. A jest kilku takich, których nie czytam - krzpiok, cbrengland. Życzę ci, abyś nie dołączył do tego grona...:)

 

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @OjciecDyrektor 27 lipca 2025 21:03
27 lipca 2025 19:36

Popstaram się ująć to  w miarę  przystepnie, a więc czy będziesz tu nadal zaglądał, czy nie, twoja wybujała megalomania nie odniesie najmniejszego uszczerbku.

zaloguj się by móc komentować


MarekBielany @stanislaw-orda 27 lipca 2025 04:23
27 lipca 2025 19:50

Tego się spodziewałem.

W dzień po rocznicy konstytucji - chyba nie obchodzonej ?

;)

 

P.S.

Wywiesznie flagi po pierwszym maja było karane grzywną.

Odszedł Josip i do niedawna nie było wiadomo o co prosił Stalina.

 

 

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @MarekBielany 27 lipca 2025 21:50
27 lipca 2025 20:27

Ale skoro dowiedzialeś się o co, to może podziel się tą rewelacją.

zaloguj się by móc komentować


BTWSelena @OjciecDyrektor 27 lipca 2025 20:28
27 lipca 2025 21:26

No tak,to wiemy,także znamy z historii. W przeszłości i dzisiaj.Nie wiem ,czy Rosja bije na głowę pod względem wielkości i żołnierza wszyskie pozostałe państwa,uważające się za Imperium,ale z pewnością Anglicy do niedawna bili wszystkich na głowę poprzez system kolonialny.Stąd lubią wsadzać nochala do światowej polityki.Jednak mają konkurentów do zaszczytnego miana Imperium....

Moim zdaniem nie usprawiedliwia ich fakt,że mogą wsadzać nosa do innych.To prawie zawsze oznacza albo wojnę,a w najlepszym razie niewolę.I nie znam innej możliwości. Ale szanowny ,notka jest troszkę o czym innym,chociaż ta organizacja jak NATO została "błogosławiona" przez państwa Imperialne.

zaloguj się by móc komentować

aszymanik @stanislaw-orda
28 lipca 2025 06:39

Dodam może tylko taki jeden mały wtęt związany z moimi doświadczeniami. Ja zanim pojechałem w charakterze wojskowego do Kosowa kilkukrotnie wcześniej turystycznie odwiedzałem Nową Jugosławię, dość dobrze mówiłem po serbsku i miałem taki swój pancerz na tę natrętną antyserbską propagandę w latach dziewiędziesiątych. No ale generalnie ci którzy tam jechali byli nią dość mocno nasączeni i przyjeżdżali tam z nastawieniem, że jadą bronić boguduchawinnych Albańczyków przed tymi czortami Serbami - zwykle tego propagandowego paliwa straczało na góra dwa tygodnie. Po tym czasie każdy widział jak jest. Generalnie w tamtym czasie musieliśmy bronić Serbów przed Albańczykami, a największym zagrożeniem dla wojsk NATO w Kosowie były albańskie mafie i terroryści. Myśmy w zasadzie czuli się bezpiecznie tylko i wyłącznie tam gdzie mieszkali Serbowie. Każdy z dowódców (powiedzmy liniowych - działających w terenie) miał ze sobą talię kart ze zdjęciami poszukiwanych, wyjątkowo niebezpiecznych zbirów. Ja też ją miałem i tam nie było ani jednego Serba. Powiem jeszcze, że to nie było jakoś typowo polskie doświadczenie, Albańczyków po kilkudniowym pobycie tam nawet Amerykanie nie mogli zdzierżyć.

I jeszcze jedno. Albańczycy mieszkaja oczywiście w Albanii, mieszkają i w Kosowie o czym wiemy. Duża mniejszość mieszka w Macedonii, sporo w Serbii (dolina Preseva i Bujanovaca), no i w Czarnogórze. Bardzo symptomatycznym jest, że w zasadzie tych tzw. Kosowarów nienawidzą wszyscy pozostali Albańczycy. Oni uważają ich en masse za bandę złodziei i morderców i dodatkowo za zarozumiałych buców psujących opinię całemu narodowi.

PS. Oczywiście mimo powszechnych doświadczeń, które opisałem, polityka dowództwa KFOR była jaka była. No i ten przykład w czasach po wkroczeniu do Kosowa poświęcano sporo sił i środków, żeby znaleźć masowe groby pomordownych cywilów. Tajemnicą poliszynela było wtedy kiedy tam byłem, że po 2 latach poszukiwań znaleziono jeden - z 35 albo coś koło tego pomordowanymi Serbami. Nikt tego jakoś szczególnie nie rozgłaśniał....

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @aszymanik 28 lipca 2025 08:39
28 lipca 2025 07:42

Kosowo tio był dla NATO pretekst.

Ciekawe, jaki bedzie kolejny aby wciagnąć i Polskę do awantury na wschodzie.

Przeciez nas Anglosaxons traktują na podobnieństwo  środkowoeuropejskiego Kosowa.

zaloguj się by móc komentować

OjciecDyrektor @stanislaw-orda
28 lipca 2025 07:47

Awantury na wschodzie? O cxym ty gadasz człowieku? My na Ukrainie mamy wiele poważnych biznesów, nie mówiąc już o firmsch realizujących dostawy towarów poprzez port w Osessie. Boisz się, że matuszka-rassija dostanie w końcu mocno po mordzie?

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @stanislaw-orda
28 lipca 2025 07:52

Na tym zakończę te twoje prowokacje.

zaloguj się by móc komentować

OjciecDyrektor @stanislaw-orda 28 lipca 2025 09:52
28 lipca 2025 08:09

To ty prowokujesz. Weź się ogarnij i poczytaj swoje komentarze.

zaloguj się by móc komentować

qwerty @OjciecDyrektor 28 lipca 2025 09:47
28 lipca 2025 09:01

A co będzie jak Ukraina zostanie podzielona? Ślepy entuzjazm czy też ślepa miłość to wishfull thinking. My i poważne interesy? Ja nie mam. A ci którzy.miewają to nie 'my'.

zaloguj się by móc komentować

valser @aszymanik 28 lipca 2025 08:39
28 lipca 2025 09:25

Dziekuje za ten komentarz. To jest jeden z tych momentow kiedy miedzynarodowa propaganda kreuje opinie i umacnia narracje zgadna z wytycznymi. Jak jest w rzeczywistosci, to trzeba sie na wlasnej skorze przekonac.

W tej chwili mamy sytuacje, ze Polacy rosna na pierwszoligowych antysemitow, a idiota Braun dolewa benzyny do ognia. Przy nim niemce wychodza na obroncow zydow. Tak w kazdym razie to wyglada w Szwajcarii, komentarze miedzy ludzmi i narrracje w gazetach. Braun jest oficjalnie nazywany antysemita. 

Jak sie zaczna jakies rzeczywiste fizyczne ruchawki, to ciezko bedzie sie odkleic od tej propagandy. Pulapka jest zastawiana z dobrze zorganizowanym czarnym PR. 

Ta serbska lekcja w Polsce nie zostala odrobiona i to jest fakt. 

https://pl.wikipedia.org/wiki/Stosunki_polsko-kosowskie

Do ustalenia pozostaje z czego to wynika? Z glupoty i niezrozumienia lub/i z skompromitowanego uzaleznienia politycznego i braku suwerennej polityki?

Wklejka: 

"1. Te kraje UE oficjalnie nie uznały niepodległości Kosowa, choć niektóre z nich nawiązały z nim pewne relacje, np. w zakresie paszportów.  Cypr, Grecja, Hiszpania, Rumunia i Słowacja.

 2. Serbia nadal uważa Kosowo za integralną część swojego terytorium, mimo ogłoszenia niepodległości w 2008 roku i uznania przez wiele państw.

3. Poza UE i Serbią, Kosowa nie uznają również Rosja i Chiny."

Serbowie zostali zrobieni przez NATO i poniesli koszty odciecia ruskich od Adriatyku i morza Srodziemnego, a Serbia dzisiaj wyglada jak Polska za sredniego Gierka. Sa w fazie mnie wiecej "niepokoje spoleczne w Radomiu" 1976.

Poza tym mili ludzie, swietna kuchnia, tanio, a w restauracjach mozna odpalic papierosa lub cygaro. Lece do Belgradu we wrzesniu i bede tam przez tydzien. 

zaloguj się by móc komentować

OjciecDyrektor @qwerty 28 lipca 2025 11:01
28 lipca 2025 09:32

A co będzie, jak nie będzie?

zaloguj się by móc komentować

Paris @OjciecDyrektor 28 lipca 2025 09:47
28 lipca 2025 09:41

Obejdzie  sie  ,,beS  interesUF,,  !!!

 

Tam  jest  ,,globalna,,  BANDYTERKA  i  ZLODZIEJSTWO,  i  nam  w  ten  ,,KOCIOL,,  wchodzic  NIE  POTRZEBA.

zaloguj się by móc komentować

aszymanik @valser 28 lipca 2025 11:25
28 lipca 2025 11:07

To jest jeden z tych momentow kiedy miedzynarodowa propaganda kreuje opinie i umacnia narracje zgadna z wytycznymi. Jak jest w rzeczywistosci, to trzeba sie na wlasnej skorze przekonac.

Tak - wtedy nie było jeszcze internetu i każdy stawał wtedy nagi i bezbronny wobec tej propagandowej nawały. Nikt, kto tam organoleptycznie się na miejscu nie przekonał jakie są realia nie mógł posiąść jakiejś konkretnej wiedzy, na której mógłby kształtować swoją opinię. Ja nawet pamiętam, że w czasie bombardowania Serbii puszczono w TVP odcinek Klanu, w którym memiczny Rysio z Klanu jako wolontariusz jechał tirem z darami dla biednych uchodźców z Kosowa do Albanii (jak ta Grażynka płakała...).

zaloguj się by móc komentować

cbrengland @valser 28 lipca 2025 11:25
28 lipca 2025 16:39

Fajnie se masz. Dajesz wiarę, ze w Jugoslawii to ja byłem koniec lat 70-tych, w Suboticy, na handlu. Sprzedawało się wszystko, co można bylo, zwłaszcza sprzęt turystyczny i kupowało się dolary. I z powrotem przez Budapeszt do kraju. To były czasy..., pełna romantyka. I to se nie wróci panie Havranek :-)

_________

zaloguj się by móc komentować


qwerty @OjciecDyrektor 28 lipca 2025 11:32
28 lipca 2025 20:07

Defilada zwycięstwa na placu czerwonym. Jeszcze miesiąc może dwa .. . 

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @qwerty 28 lipca 2025 22:07
28 lipca 2025 20:28

Ojdyr został zablokowany do komentowania pod tą notką.

Niech trochę ochłonie, bo oczadziały jest tu niepotrzebny.

zaloguj się by móc komentować

Szczodrocha33 @stanislaw-orda 28 lipca 2025 22:28
29 lipca 2025 04:04

On już dawno temu oczadzial. 

A może jakiejś prymuchy weselnej pokosztowal podczas jednego

ze swoich śmiałych wypadów na Ukrainę?

Rambo, pierwsza prymucha, wersja polska.

Wychodzi groteska, jak zawsze. 

zaloguj się by móc komentować

aszymanik @stanislaw-orda 28 lipca 2025 20:25
29 lipca 2025 05:06

Serbowie, swoją drogą też próbowali w tej propagandowej wojnie się stawiać. Oczywiście mieli słabe narzędzia i kiepski dostęp do odbirców ale na ten przykład:

Takie plakaty dość szeroko były w Kosowie rozpowszechnione, sprzedawane i kupowane nawet przez Amerykanów.

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @aszymanik 29 lipca 2025 07:06
29 lipca 2025 10:01

To pewnie dlatego, że  yankee's nie rozumieli po serbsku, pewnie myśleli że ich chwalą i im dziekują.

zaloguj się by móc komentować

aszymanik @stanislaw-orda 29 lipca 2025 12:01
29 lipca 2025 10:11

Dobrze rozumieli o co chodzi:) Nawet prosili o tłumaczenie...

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować